Pół godziny na rabacie we wrześniu. Wiosną będziesz sobie za to wdzięczna

Pół godziny na rabacie we wrześniu. Wiosną będziesz sobie za to wdzięczna

Dodano: 
We wrześniu nie czekam, aż chwasty się rozsieją. Pół godziny pracy teraz oszczędza mi pielenia wiosną
We wrześniu nie czekam, aż chwasty się rozsieją. Pół godziny pracy teraz oszczędza mi pielenia wiosną Źródło: Magnific
Wrzesień to dobry moment na usuwanie chwastów. Wyrywaj je przed rozsianiem nasion, wieloletnie usuwaj z korzeniami, a potem przykryj ziemię.

We wrześniu nie czekam już z chwastami na „wielkie jesienne porządki”. Biorę motyczkę i usuwam przede wszystkim te, które kwitną, tworzą nasiona albo właśnie pojawiły się jako młode siewki. To pół godziny pracy, które naprawdę może ograniczyć pielenie w następnym sezonie. Nie dlatego, że jesienne odchwaszczanie sprawi, że chwasty znikną na zawsze. Powód jest znacznie bardziej konkretny: nie pozwalam im powiększyć zapasu nasion w glebie i nie zostawiam wieloletnim gatunkom całego systemu korzeniowego na kolejny rok. Takich chwastów nie wrzucam bez zastanowienia na chłodny kompost. Zwykły przydomowy kompostownik nie zawsze osiąga i utrzymuje w całej objętości temperaturę wystarczającą do unieszkodliwienia nasion.

Czytaj też:
Zgrabiam liście z trawnika, ale ich nie wyrzucam. Za chwilę będą mi potrzebne w ogrodzie

Te maluchy usuwam teraz. Wiosną będą o krok przede mną

Część chwastów kiełkuje jesienią, zimuje jako niewielka roślina, a wiosną szybko wznawia wzrost. Dobrym przykładem jest gwiazdnica pospolita. Młode siewki są teraz łatwe do usunięcia. Nie potrzebuję łopaty – wystarczy ręczne pielenie albo płytki ruch motyczką. Nie przekopuję przy okazji całej rabaty na głębokość szpadla. Głębokie wzruszanie ziemi może wynieść bliżej powierzchni nasiona chwastów, które wcześniej pozostawały w głębszych warstwach gleby. Im mniej niepotrzebnego mieszania ziemi, tym lepiej.

Mniszek urwany przy ziemi jeszcze nie przegrał

Inaczej traktuję chwasty wieloletnie. Mniszek, ostrożeń czy perz nie znikną tylko dlatego, że pozbawię je części nadziemnej. W glebie pozostają korzenie, kłącza lub ich fragmenty, z których rośliny mogą ponownie odrosnąć. Dlatego staram się usunąć możliwie dużą część organów podziemnych. Przy mniszku przydaje się wąski wyrywacz do chwastów. Przy perzu działam ostrożnie, żeby nie pociąć kłączy na wiele kawałków i nie roznieść ich po rabacie. Nie oczekuję, że jeden zabieg rozwiąże problem silnych chwastów wieloletnich. Kontrola i powtarzanie usuwania odrostów stopniowo je osłabiają.

Po pieleniu nie zostawiam czarnej ziemi

To drugi krok, który robi dużą różnicę. Oczyszczona, odsłonięta gleba szybko może zostać ponownie zasiedlona. Na rabatach rozkładam więc warstwę ściółki odpowiednią dla rosnących tam roślin – mogą to być zrębki, kora, rozdrobnione liście lub inny materiał organiczny. Ściółka ogranicza ilość światła docierającego do powierzchni gleby, przez co utrudnia kiełkowanie części chwastów. Dodatkowo ogranicza parowanie wody i chroni powierzchnię ziemi. Najpierw jednak pielę. Przykrycie perzu kilkoma centymetrami kory nie sprawi, że nagle przestanie istnieć.

Czytaj też:
Te cebulki sadzę już teraz. Tulipany zostawiam w torbie jeszcze przez kilka tygodni

Na trawniku mam inną strategię

Z murawą postępuję inaczej niż z rabatą. Pojedyncze chwasty usuwam wraz z korzeniem, a powstałe puste miejsca uzupełniam trawą, jeśli termin i pogoda nadal sprzyjają dosiewce. Gęsta murawa sama jest konkurencją dla kiełkujących chwastów. Puste place dają im natomiast światło i miejsce do wzrostu. Nie przekopuję więc trawnika i nie zasypuję go ściółką. Pilnuję przede wszystkim, żeby nie pozostawały w nim gołe fragmenty gleby.


FAQ – chwasty jesienią. Najczęściej zadawane pytania

Czy warto usuwać chwasty we wrześniu?

Tak. Szczególnie ważne jest usunięcie roślin przed rozsianiem nasion oraz młodych chwastów jednorocznych zimujących.


Czy jesienne pielenie sprawi, że wiosną nie będzie chwastów?

Nie daje takiej gwarancji, ale może znacząco ograniczyć ich liczbę.


Czy chwasty trzeba wyrywać z korzeniami?

W przypadku gatunków wieloletnich warto usunąć możliwie dużo systemu korzeniowego. Samo oberwanie części nadziemnej często nie wystarcza.


Czy po pieleniu warto ściółkować rabaty?

Tak. Ściółka ogranicza dostęp światła do powierzchni gleby i utrudnia kiełkowanie wielu chwastów.


Czy chwasty z nasionami można wrzucić na kompost?

Do chłodnego kompostownika lepiej nie wrzucać dojrzałych nasienników. Nasiona mogą zachować zdolność kiełkowania.


Czytaj też:
Zamiast wykopywać pień, robię z nim jedną rzecz. Resztę załatwiają grzyby i czas
Czytaj też:
Posadź na początku października. Już w marcu szafirowy dywan pod drzewami