Jedna stoi w sypialni, druga w łazience. Każda ma inne zadanie
Pryskanie odświeżaczem pomaga tylko na chwilę. Każdy zna ten moment. Wracasz do domu po kilku godzinach, otwierasz drzwi i od razu czujesz ciężkie, nieświeże powietrze. Wiele osób sięga wtedy po spray zapachowy, ale to rozwiązanie działa najwyżej przez kilkanaście minut.
Za zapach stęchlizny odpowiada nadmiar wilgoci, słaba wymiana powietrza albo rozwijające się mikroorganizmy. Dopiero usunięcie przyczyny przynosi trwały efekt. Rośliny doniczkowe nie zastąpią wietrzenia ani osuszacza powietrza. Mogą jednak poprawiać mikroklimat pomieszczeń, a przy okazji sprawić, że wnętrze będzie odbierane jako świeższe.
Co mówi nauka?
Przed laty ogromną popularność zdobyło badanie NASA pokazujące, że niektóre rośliny potrafią usuwać z powietrza wybrane związki chemiczne. Późniejsze testy pokazały jednak, że w warunkach zwykłego mieszkania efekt jest znacznie mniejszy niż w laboratorium. Aby rośliny zastąpiły wentylację lub oczyszczacz powietrza, potrzeba byłoby ich kilkuset. To nie oznacza, że nie mają sensu. Przez transpirację zwiększają wilgotność powietrza, wpływają na mikroklimat wnętrz, a dobrze utrzymane rośliny pomagają stworzyć przyjemniejsze środowisko do życia. Oto cztery rośliny, które warto rozstawić w różnych częściach domu.
Wężownica do sypialni
Nazywana też sansewierią (dziś botanicznie zaliczana do rodzaju Dracaena). Przetrwa niemal wszystko, rosnąc tam, gdzie inne kwiaty więdną. Filtruje powietrze, neutralizuje dym i zapachy, a do tego ma jedną rzadką zdolność: produkuje tlen nawet w nocy. Dlatego idealnie nadaje się do sypialni.
Zielistka do kuchni
To jedna z najbardziej praktycznych roślin doniczkowych. Zielistka zbiera brud, radzi sobie ze stęchlizną, a co więcej, rośnie tak szybko, że w mgnieniu oka tworzy bujny, zielony kącik. Nie przeszkadzają jej nawet opary z kuchenki gazowej, więc śmiało możesz umieścić ją w kuchni, gdzie inne kwiaty cierpią. Zielistka świetnie radzi sobie w takich warunkach i dobrze znosi zmienne temperatury.
Skrzydłokwiat do łazienki
To elegancka roślina o błyszczących liściach i białych kwiatach, która doskonale prezentuje się w każdym wnętrzu. Skrzydłokwiat nawilża powietrze i redukuje nieprzyjemne zapachy, a najlepiej rozwija się w wilgotnym środowisku. Idealnie nadaje się do łazienki lub pomieszczenia o wyższej wilgotności.
Bluszcz do przedpokoju lub salonu
Potrafi skutecznie oczyszczać powietrze, szczególnie dobrze filtruje drobne, unoszące się cząsteczki. Doskonale sprawdza się zawieszony lub posadzony na półce, wypełniając w ten sposób miejsca, do których inne rośliny nie mają dostępu. Dzięki dużej powierzchni liści bluszcz dobrze sprawdza się tam, gdzie łatwo osiada kurz.
Jest jeden warunek
Rośliny muszą być zdrowe. Zakurzone liście ograniczają wymianę gazową i transpirację. Dlatego warto:
- regularnie usuwać kurz miękką ściereczką,
- nie przelewać roślin,
- nie ustawiać ich przy rozgrzanym kaloryferze,
- wybierać większe egzemplarze zamiast wielu małych.
Sama roślina nie usunie zapachu stęchlizny
Jeżeli w mieszkaniu stale czuć stęchliznę, najpierw trzeba znaleźć źródło problemu. Najczęściej są nim:
- zawilgocone ściany,
- pleśń,
- zbyt wysoka wilgotność,
- niedrożna wentylacja,
- mokre tkaniny.
Rośliny warto traktować jako element dobrze działającego domu, a nie sposób na ukrycie problemu.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o rośliny poprawiające jakość powietrza
Czy rośliny usuwają zapach stęchlizny?
Nie bezpośrednio. Rośliny nie zastąpią usunięcia źródła wilgoci ani regularnego wietrzenia. Mogą jednak poprawiać mikroklimat wnętrza, zwiększać wilgotność powietrza poprzez transpirację i sprawiać, że pomieszczenie będzie odbierane jako świeższe.
Która roślina najlepiej sprawdzi się w walce z zaduchem?
Nie ma jednego gatunku idealnego do każdego pomieszczenia. Do sypialni często poleca się wężownicę, do kuchni zielistkę, do łazienki skrzydłokwiat, a do salonu lub przedpokoju bluszcz. Najlepszy efekt daje rozmieszczenie roślin tam, gdzie najczęściej przebywamy lub gdzie powietrze jest najbardziej obciążone.
Ile roślin potrzeba, żeby odczuć różnicę?
Jedna niewielka roślina na parapecie nie zmieni znacząco jakości powietrza. Lepszy efekt daje kilka zdrowych, większych okazów rozmieszczonych w różnych częściach mieszkania. Wciąż należy jednak pamiętać, że rośliny są uzupełnieniem regularnego wietrzenia, a nie jego zamiennikiem.