Nie zostawiaj tego pod śliwą we wrześniu. Wiosną możesz żałować

Dodano:
Śliwę po zbiorach warto dokładnie obejrzeć i usunąć z drzewa oraz spod niego chore, gnijące i zaschnięte owoce Źródło: Dom WPROST.pl / Magda Grefkowicz
Po zbiorach łatwo uznać, że śliwa ma już za sobą najważniejszą część sezonu. To błąd. We wrześniu warto zajrzeć nie tylko na gałęzie, ale również pod drzewo. Jedna prosta czynność może ograniczyć problemy, z którymi wiosną znacznie trudniej będzie sobie poradzić.

Wrzesień to dla śliwy nie tylko końcówka zbiorów. To także moment, w którym łatwo przeoczyć kilka drobnych prac mających znaczenie dla kondycji drzewa w kolejnym sezonie. Najważniejsze jest jednak to, czego nie robić zbyt pochopnie. Zwłaszcza z sekatorem.

Najpierw pozbieraj to, co zostało na trawie

Po zbiorach warto dokładnie obejrzeć śliwę. Z gałęzi zdejmujemy owoce zgniłe, zaschnięte i pomarszczone, a z ziemi zbieramy te, które spadły i wykazują oznaki choroby. To nie jest przesadna pedanteria. Porażone owoce mogą pozostawać źródłem infekcji. Przy brunatnej zgniliźnie drzewa pestkowych grzyb może przetrwać na tzw. mumiach owocowych oraz porażonych pędach, a w kolejnym sezonie stać się źródłem zarodników. Dlatego jeśli w tym roku śliwki masowo gniły, nie zostawiałabym mumii na zimę.

Nie szalej z sekatorem

Po zbiorach wiele osób od razu zabiera się za mocne prześwietlanie drzewa. Z terminem trzeba jednak uważać. Śliwy nie powinno się traktować tak samo jak jabłoni czy gruszy. Zalecenia dotyczące cięcia zależą od wieku i formy drzewa, ale w przypadku ustabilizowanych śliw podstawowym terminem jest lato. Jesienne i zimowe cięcie zwiększa ryzyko infekcji, m.in. srebrzystością liści. Jeżeli we wrześniu widzę pojedynczą złamaną albo wyraźnie chorą gałąź, sytuacja jest oczywiście inna niż przy planowanym odmładzaniu całej korony. Nie robiłabym jednak teraz radykalnego cięcia „na wszelki wypadek”.

To właśnie jeden z tych ogrodniczych przypadków, w których więcej pracy nie musi oznaczać lepszego efektu.

Sprawdź, czy drzewo nie zrzuciło liści za wcześnie

Warto też przyjrzeć się liściom. Jeśli pod koniec lata drzewo zaczęło je masowo zrzucać, a wcześniej pojawiały się na nich plamy, nie ignorowałabym tego.

Przedwczesne opadanie liści może mieć różne przyczyny – od chorób po stres związany z warunkami pogodowymi. Sam wygląd liścia często nie wystarczy, żeby postawić pewną diagnozę. Dlatego nie polecałabym oprysku „na wszystko”. Najpierw trzeba ustalić, co właściwie dzieje się z drzewem.

We wrześniu nie dokarmiaj na siłę

Po owocowaniu może pojawić się pokusa, żeby „odbudować” drzewo dużą dawką nawozu. Szczególnie ostrożnie podchodziłabym do nawozów azotowych późnym latem i jesienią. Pobudzanie rośliny do intensywnego wzrostu, kiedy sezon powoli się kończy, nie jest celem. Jeżeli gleba jest uboga, nawożenie powinno wynikać z rzeczywistych potrzeb drzewa, a nie z samego faktu, że właśnie zakończyło owocowanie. W przydomowym ogrodzie rozsądniejsze jest też regularne obserwowanie kondycji śliwy niż coroczne stosowanie przypadkowych mieszanek.

Sucha jesień? Młoda śliwa może potrzebować wody

Tu łatwo o kolejne uproszczenie. „Jesienią już się nie podlewa” nie jest uniwersalną zasadą. Jeżeli wrzesień jest ciepły i suchy, młode drzewa oraz śliwy rosnące na lekkiej, szybko przesychającej glebie mogą potrzebować podlewania. Starsze, dobrze ukorzenione egzemplarze zwykle radzą sobie lepiej. Nie chodzi jednak o codzienne moczenie ziemi. Lepiej podlewać rzadziej, ale konkretnie, i sprawdzić wcześniej, czy podłoże rzeczywiście jest suche.

To, co zrobisz teraz, ma znaczenie wiosną

Po zbiorach warto więc zrobić prosty przegląd: zebrać chore owoce, usunąć to, co ewidentnie jest uszkodzone, sprawdzić liście, stan pędów i wilgotność gleby. Z większym cięciem nie warto się spieszyć.

Jeśli śliwa dobrze wygląda, nie trzeba jej na siłę „uszczęśliwiać”. Powstrzymanie się od niepotrzebnych zabiegów bywa najlepszą decyzją. I choć jesienne porządki nie zagwarantują obfitych zbiorów w przyszłym roku, mogą ograniczyć problemy, które wiosną trudno już będzie naprawić. W przypadku śliwy szczególnie dobrze sprawdza się zasada: najpierw obserwacja, potem sekator i nawóz.


FAQ – najczęstsze pytania o śliwę jesienią

Co zrobić ze śliwą we wrześniu?

Po zbiorach należy zebrać chore i zgniłe owoce, także te znajdujące się pod drzewem, sprawdzić stan liści i pędów oraz zadbać o odpowiednią wilgotność gleby. Z większym cięciem nie należy się spieszyć.


Czy można ciąć śliwę we wrześniu?

Termin zależy od wieku i formy drzewa, ale wrzesień nie jest dobrym momentem na radykalne cięcie. Śliwy najlepiej przycinać wiosną lub  latem, ponieważ późniejsze cięcie może zwiększać ryzyko chorób.


Czy trzeba zbierać zgniłe śliwki spod drzewa?

Tak. Porażone i zaschnięte owoce mogą być miejscem przetrwania patogenów. Ich usunięcie ogranicza źródła infekcji w kolejnym sezonie.


Czy we wrześniu podlewa się śliwy?

Jeżeli jesień jest ciepła i sucha, podlewania mogą potrzebować zwłaszcza młode drzewa oraz rośliny rosnące na szybko przesychającej glebie. Nie  należy jednak utrzymywać podłoża stale mokrego.


Czy we wrześniu nawozić śliwę?

Nie warto nawozić jej na ślepo. Szczególnie ostrożnie należy podchodzić do późnego nawożenia azotem, które może pobudzać wzrost wtedy, gdy sezon wegetacyjny dobiega końca.


Źródło: Dom WPROST.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...