Pojawiła się w ogrodzie? Większość bierze ją za mysz, a to jadowity drapieżnik

Pojawiła się w ogrodzie? Większość bierze ją za mysz, a to jadowity drapieżnik

Dodano: 
W ogrodzie wygląda jak mysz. W rzeczywistości to bezwzględny łowca
W ogrodzie wygląda jak mysz. W rzeczywistości to bezwzględny łowca Źródło: Wikimedia Commons
Ryjówka aksamitna często bywa mylona z myszą, ale pełni zupełnie inną rolę. Ten niewielki, jadowity ssak pomaga ograniczać ślimaki i owady w ogrodzie, a przy tym znajduje się pod ochroną.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ryjówkę aksamitną w ogrodzie, byłam przekonana, że to młoda mysz. Dopiero charakterystyczny, wydłużony pyszczek zdradził, że mam do czynienia z jednym z najbardziej niezwykłych ssaków żyjących w Polsce. Niewiele osób wie, że ryjówka posiada jad, poluje jak miniaturowy drapieżnik i potrafi zjadać niemal tyle, ile sama waży. Jeszcze mniej osób zdaje sobie sprawę, jak ważna jest dla ogrodowego ekosystemu.

Niepozorny łowca ukryty w trawie

Ryjówka aksamitna (Sorex araneus) należy do rodziny ryjówkowatych i wbrew obiegowym opiniom nie jest gryzoniem. To owadożerny ssak o niezwykle szybkim metabolizmie. Dorosły osobnik waży zwykle od 5 do 15 gramów, ale mimo mikroskopijnych rozmiarów pozostaje aktywnym drapieżnikiem niemal przez całą dobę.

Ryjówka aksamitna pomaga ograniczać ślimaki, larwy owadów i inne drobne szkodniki pojawiające się w ogrodach. Sorex araneus

W praktyce oznacza to jedno: ryjówka musi stale polować. Bez regularnego pożywienia może umrzeć już po kilku godzinach. Właśnie dlatego nieustannie przeszukuje rabaty, kompostowniki, zarośla i obrzeża trawnika. Zjada larwy owadów, chrząszcze, ślimaki, pajęczaki, dżdżownice, a czasem nawet małe płazy.

Z punktu widzenia ogrodnika to bardzo dobra wiadomość. Ryjówka pomaga ograniczać populacje wielu organizmów uznawanych za szkodniki. Nie podgryza cebulek, nie niszczy korzeni i nie interesuje się warzywami. Jeśli pojawia się w ogrodzie, zwykle świadczy to o tym, że ekosystem pozostaje względnie zdrowy i bogaty biologicznie.

Czytaj też:
Posadziłam ją raz i wraca co roku. W maju obsypuje ogród bordowymi „dzwoneczkami”

Dlaczego mówi się, że jest jadowita?

Przez lata sądzono, że jadowite ssaki to egzotyczna ciekawostka spotykana głównie poza Europą. Tymczasem badania prowadzone przez naukowców z Polski potwierdziły obecność toksycznych białek w ślinie ryjówek. Substancje te pomagają im obezwładniać zdobycz, zwłaszcza większe bezkręgowce.

To jednak nie oznacza zagrożenia dla człowieka. Ryjówka nie atakuje ludzi ani zwierząt domowych. Nawet jeśli zostałaby złapana, jej niewielkie zęby praktycznie nie są w stanie wyrządzić poważniejszej szkody. Problem polega raczej na tym, że sama bardzo źle znosi stres i kontakt z człowiekiem.

Dlatego eksperci podkreślają, by nie próbować jej łapać ani przenosić. Najlepiej po prostu zostawić ją w spokoju.

Nie mysz i nie kret. Jak rozpoznać ryjówkę?

Najłatwiej zwrócić uwagę na pyszczek. Ryjówka ma wyraźnie wydłużony nos przypominający małą trąbkę. Jej oczy są bardzo małe, uszy słabo widoczne, a futro aksamitne i ciemne. Porusza się szybko, nerwowo i zwykle nie siedzi długo w jednym miejscu.

Myszy mają bardziej zaokrąglony pysk, większe uszy i dłuższy ogon. Ryjówka wygląda subtelniej, a jej ruchy przypominają raczej miniaturowego drapieżnika niż typowego gryzonia.

W ogrodach najczęściej można ją spotkać:
• pod stertami liści,
• w pobliżu kompostowników,
• przy gęstych rabatach,
• na obrzeżach żywopłotów,
• w miejscach bogatych w owady i wilgoć.

Czytaj też:
Sąsiedzi pytają, co to za krzew. Wiosną czerwony, latem zielony, jesienią znów płonie kolorem

Ogród przyjazny ryjówkom działa lepiej

Od kilku lat obserwuję wyraźny zwrot w podejściu do ogrodów. Coraz więcej osób odchodzi od sterylnych trawników i chemicznych oprysków na rzecz przestrzeni bardziej naturalnych. To właśnie w takich miejscach ryjówki radzą sobie najlepiej.

Jeśli chcemy wspierać bioróżnorodność, warto:
• ograniczyć stosowanie środków owadobójczych,
• zostawić fragment dzikiej roślinności,
• nie usuwać wszystkich liści jesienią,
• tworzyć schronienia z gałęzi i kamieni,
• unikać częstego koszenia całego ogrodu.

To drobne zmiany, ale ich wpływ na lokalny ekosystem jest ogromny. Ryjówki, podobnie jak jeże czy ptaki owadożerne, pomagają utrzymać biologiczną równowagę bez konieczności sięgania po agresywną chemię.

Ryjówka aksamitna. Nie zabijaj jej w ogrodzie. Zjada ślimaki i owady skuteczniej niż chemia

Pod ochroną i coraz bardziej potrzebna

Ryjówka aksamitna objęta jest w Polsce częściową ochroną gatunkową. Nie wolno jej zabijać ani celowo niszczyć jej siedlisk. Powód jest prosty: małe drapieżniki odgrywają ważną rolę w stabilizowaniu populacji bezkręgowców i utrzymaniu naturalnych procesów w środowisku.

Czytaj też:
Mrówki rozkopywały mi grządki i nosiły mszyce. Ten prosty trik zatrzymał je błyskawicznie

W czasach gwałtownego spadku liczby owadów oraz postępującej degradacji siedlisk nawet tak niepozorny ssak okazuje się niezwykle cenny. I choć większość osób prawdopodobnie nigdy nie zobaczy ryjówki z bliska, warto wiedzieć, że czasem pracuje dla naszego ogrodu skuteczniej niż niejeden preparat ze sklepu ogrodniczego.


FAQ – najczęstsze pytania o ryjówkę aksamitną

Czy ryjówka aksamitna jest groźna dla człowieka?

Nie. Choć posiada jad wykorzystywany podczas polowania, nie stanowi zagrożenia dla ludzi. To bardzo mały i płochliwy ssak.


Czy ryjówka to mysz?

Nie. Ryjówka nie należy do gryzoni. To ssak owadożerny spokrewniony bliżej z jeżami i kretami niż z myszami.


Czy ryjówka niszczy ogród?

Nie podgryza roślin ani cebulek. Żywi się głównie owadami, ślimakami i larwami, dlatego bywa uznawana za pożyteczne zwierzę.


Co zrobić, gdy ryjówka pojawi się w domu?

Najlepiej umożliwić jej samodzielne opuszczenie pomieszczenia. Nie należy jej łapać gołymi rękami ani stresować.


Czy ryjówka jest pod ochroną?

Tak. W Polsce ryjówka aksamitna objęta jest częściową ochroną gatunkową.


Czytaj też:
Ostatni moment na oprysk drzew owocowych. Ten zabieg zatrzyma robaki, zanim zniszczą plony
Czytaj też:
Obierz 5 ziemniaków i podlej piwonie. Ogrodnicy pokazują trik na spektakularne kwitnienie

Źródło: Dom WPROST.pl