- Dlaczego akurat koniec czerwca?
- Czereśnie szczególnie dobrze reagują na cięcie letnie
- Gdy pędy mają 20–30 cm, warto sięgnąć po sekator
- Największa korzyść jest niewidoczna gołym okiem
- Nie wszystkie drzewa tnie się tak samo
- Błąd, który popełnia wielu działkowców
- Dawna praktyka, którą potwierdza współczesne sadownictwo
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wielu sadowników nie potrzebowało kalendarza ogrodniczego. Wystarczył im jeden termin – święty Jan, czyli 24 czerwca. To właśnie wtedy często rozpoczynano letnie cięcie niektórych drzew owocowych. Dziś zabieg ten wraca do łask, bo coraz więcej osób zauważa, że nie wszystkie problemy w sadzie da się rozwiązać zimowym sekatorem. Czasem znacznie większe znaczenie ma cięcie wykonane wtedy, gdy drzewo intensywnie rośnie i buduje przyszłoroczny plon.
Dlaczego akurat koniec czerwca?
Drzewa owocowe są wtedy w zupełnie innym etapie rozwoju niż zimą. Większość z nich:
- zakończyła już intensywne kwitnienie,
- zawiązała owoce,
- wytworzyła młode przyrosty,
- rozpoczęła budowę pąków na kolejny sezon.
To właśnie dlatego cięcie wykonane pod koniec czerwca działa inaczej niż cięcie zimowe. Zamiast pobudzać drzewo do jeszcze silniejszego wzrostu, pomaga ograniczyć nadmiar młodych pędów i skierować więcej energii na owoce oraz tworzenie pąków kwiatowych.
Czereśnie szczególnie dobrze reagują na cięcie letnie
Najczęściej z cięciem świętojańskim kojarzone są czereśnie. Powód jest prosty. Wiele odmian kończy owocowanie właśnie pod koniec czerwca lub na początku lipca. Po zbiorach można bezpiecznie usunąć część gałęzi bez ryzyka utraty plonu. To ważne również z innego powodu. Cięcie wykonywane latem zmniejsza ryzyko infekcji chorobami kory i drewna, które często łatwiej atakują drzewa cięte podczas chłodnej i wilgotnej pogody.
Gdy pędy mają 20–30 cm, warto sięgnąć po sekator
Świętojańskie cięcie nie zawsze musi oznaczać usuwanie dużych konarów. W wielu przypadkach wystarcza przerzedzenie młodych przyrostów. Szczególną uwagę warto zwrócić na pędy:
- rosnące pionowo do góry,
- zagęszczające środek korony,
- krzyżujące się,
- zacieniające owoce.
Jeżeli osiągnęły długość około 20–30 cm, można ograniczyć ich liczbę jeszcze zanim zdrewnieją. Dzięki temu drzewo nie marnuje energii na rozwój gałęzi, które i tak będą później usuwane.
Największa korzyść jest niewidoczna gołym okiem
Większość ogrodników zauważa przede wszystkim lepsze doświetlenie korony. To rzeczywiście bardzo ważne, ponieważ światło wpływa na:
- wybarwienie owoców,
- zawartość cukrów,
- zdrowotność liści,
- ograniczenie rozwoju chorób grzybowych.
Ale równie istotne jest to, co dzieje się wewnątrz pąków. Dobrze oświetlone gałęzie znacznie lepiej tworzą pąki kwiatowe, które zakwitną w następnym roku. W praktyce oznacza to, że tegoroczne cięcie może bezpośrednio wpłynąć na przyszłoroczne zbiory.
Nie wszystkie drzewa tnie się tak samo
Choć termin świętojański jest bardzo popularny, nie oznacza to, że każdy gatunek wymaga identycznego traktowania. Szczególnie często latem przycina się:
- czereśnie,
- wiśnie,
- niektóre śliwy,
- brzoskwinie.
W przypadku jabłoni i grusz częściej wykonuje się jedynie korekty korony oraz usuwanie silnych wilków. Każde drzewo warto obserwować indywidualnie, bo o potrzebie cięcia decyduje nie data w kalendarzu, lecz tempo wzrostu i zagęszczenie korony.
Czytaj też:
Owocówka jabłkóweczka nie odpuszcza! Jak wykonać zabieg czyszczący, by nie stracić plonów?
Błąd, który popełnia wielu działkowców
Gdy ktoś pierwszy raz słyszy o cięciu świętojańskim, często chce wykorzystać okazję do radykalnego odmłodzenia drzewa. To nie najlepszy pomysł. Latem lepiej usuwać:
- nadmiar młodych przyrostów,
- pędy rosnące do środka,
- gałęzie chore i uszkodzone,
- wilki.
Silne cięcie dużych konarów może nadmiernie osłabić drzewo i wywołać niepotrzebny stres.
Dawna praktyka, którą potwierdza współczesne sadownictwo
Choć świętojańskie cięcie kojarzy się z tradycją przekazywaną przez pokolenia, jego sens ma solidne uzasadnienie biologiczne. Lepsze nasłonecznienie korony, ograniczenie nadmiernego wzrostu wegetatywnego i wspieranie tworzenia pąków kwiatowych to mechanizmy dobrze znane współczesnym sadownikom.
Dlatego jeśli pod koniec czerwca spojrzysz na czereśnię i zobaczysz gąszcz młodych pędów, warto przypomnieć sobie dawną zasadę. Czasem kilka cięć sekatorem wykonanych około św. Jana daje więcej korzyści niż najbardziej pracowite zabiegi wykonywane zimą.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o przycinanie czereśni w czerwcu
Na czym polega cięcie świętojańskie?
To letnie cięcie drzew owocowych wykonywane zwykle pod koniec czerwca, najczęściej około 24 czerwca.
Które drzewa owocowe warto ciąć na św. Jana?
Najczęściej czereśnie, wiśnie, śliwy i brzoskwinie.
Dlaczego letnie cięcie jest ważne?
Poprawia dostęp światła do korony, ogranicza nadmierny wzrost pędów i wspomaga tworzenie pąków kwiatowych na kolejny sezon.
Czy można wtedy usuwać duże gałęzie?
Zwykle zaleca się umiarkowane cięcie i usuwanie głównie młodych przyrostów oraz pędów zagęszczających koronę.
Kiedy ciąć czereśnie po owocowaniu?
Najlepszy termin przypada bezpośrednio po zbiorach owoców, często właśnie pod koniec czerwca lub na początku lipca.
Czytaj też:
Myślałam, że szpaki wybiorą sąsiada. Rano połowy czereśni już nie było
Mszyce oblepiają róże? Wystarczy 20 kropli i mszyce znikną niemalże od ręki
