Brązowe kręgi na liściach to sygnał alarmowy. Wtedy liczy się każdy dzień

Brązowe kręgi na liściach to sygnał alarmowy. Wtedy liczy się każdy dzień

Dodano: 
Brunatne plamy z koncentrycznymi kręgami to jeden z pierwszych objawów alternariozy. Im szybciej zareagujesz, tym większa szansa na uratowanie plonów
Brunatne plamy z koncentrycznymi kręgami to jeden z pierwszych objawów alternariozy. Im szybciej zareagujesz, tym większa szansa na uratowanie plonów Źródło: Wikimedia Commons / Jerzy Opioła

W tym roku wielu działkowców obserwuje ten sam scenariusz. Najpierw na najstarszych liściach pojawiają się niewielkie brunatne plamy. Kilka dni później liście żółkną, zasychają, a roślina wygląda tak, jakby nagle straciła siły. Winowajcą często nie jest zaraza ziemniaczana, lecz alternarioza – choroba, która szczególnie lubi pogodę z częstymi opadami, wysoką wilgotnością i dużymi wahaniami temperatur. Dobra wiadomość jest taka, że przy pierwszych objawach można jeszcze spowolnić jej rozwój. Trzeba jednak działać szybko i nie wierzyć we wszystkie internetowe „cudowne opryski”.

Czytaj też:
Zostaje po śniadaniu i kosztuje grosze. Pomidory bardzo dobrze wykorzystują te składniki

Brunatna plama, która odbiera pomidorom siły

Alternarioza pomidora jest wywoływana głównie przez grzyby z rodzaju Alternaria, przede wszystkim Alternaria solaniAlternaria alternata. Choroba występuje na całym świecie i należy do najważniejszych zagrożeń dla pomidorów uprawianych zarówno w gruncie, jak i pod osłonami. Pierwsze objawy pojawiają się zwykle na starszych liściach. Są to niewielkie, brunatne plamy z charakterystycznymi koncentrycznymi kręgami przypominającymi tarczę strzelniczą. To właśnie one pozwalają odróżnić alternariozę od wielu innych chorób. Z czasem plamy powiększają się, liście żółkną, zwijają się i opadają. Choroba może przenieść się również na łodygi i owoce. Pomidory pokrywają się ciemnymi, zapadniętymi zmianami, które często stają się miejscem wtórnych infekcji bakteryjnych.

Dlaczego w tym sezonie choroba rozwija się szybciej?

To lato wyjątkowo sprzyja chorobom grzybowym. Chłodniejsze noce, częste deszcze i długo utrzymująca się wilgoć sprawiają, że liście pozostają mokre przez wiele godzin. A właśnie tego potrzebują zarodniki Alternaria. Nie oznacza to jednak, że sama wilgoć wystarczy. Choroba znacznie łatwiej rozwija się na roślinach osłabionych niedoborami potasu, uszkodzonych przez grad, owady lub nieumiejętne cięcie. Z mojego doświadczenia wynika, że alternarioza znacznie rzadziej pojawia się tam, gdzie pomidory mają dużo przestrzeni i szybko wysychają po deszczu.

Największym błędem jest podlewanie liści

To jedna z tych sytuacji, gdy profilaktyka daje więcej niż późniejsze leczenie. Jeżeli podlewamy pomidory od góry, krople rozpryskują zarodniki z gleby na dolne liście. Wystarczy kilka takich podlewań, by choroba zaczęła się rozprzestrzeniać. Dlatego pomidory najlepiej podlewać wyłącznie pod korzeń, rano, tak aby ewentualna wilgoć szybko odparowała. Równie ważne jest regularne usuwanie dolnych liści dotykających ziemi oraz zachowanie odpowiednich odstępów między roślinami.

Domowe sposoby mają sens, ale tylko na początku choroby

W internecie można znaleźć dziesiątki przepisów na opryski. Nie wszystkie mają jednak potwierdzenie naukowe. Najlepiej przebadanym rozwiązaniem jest oprysk z sody oczyszczonej. Soda podwyższa pH powierzchni liścia, utrudniając rozwój wielu grzybów. Stosuje się około jednej łyżeczki (5 g) na litr wody z dodatkiem niewielkiej ilości naturalnego środka poprawiającego przyczepność. Zabieg wykonuje się wieczorem lub w pochmurny dzień.

Czytaj też:
Pomidory nie dojrzewają, a przy szypułkach zostają zielone? Oto, co robić, zanim będzie za późno

Drugą metodą, której skuteczność potwierdzono w badaniach, są preparaty zawierające Bacillus subtilis. To pożyteczna bakteria, która kolonizuje powierzchnię liści i ogranicza rozwój patogenów. Nie jest to już typowy „domowy oprysk”, ale biologiczna metoda ochrony dopuszczona również w uprawach ekologicznych.

Coraz więcej badań dotyczy także ekstraktu z czosnku. Związki siarkowe zawarte w czosnku wykazują działanie przeciwgrzybowe wobec gatunków Alternaria. Trzeba jednak pamiętać, że skuteczność domowych wyciągów jest znacznie mniej przewidywalna niż gotowych preparatów standaryzowanych.

Tego nie rób, jeśli chcesz uratować pomidory

Nie zostawiaj porażonych liści pod krzakami. Zarodniki bez problemu przetrwają na resztkach roślinnych i staną się źródłem kolejnych infekcji. Nie wrzucaj silnie porażonych części roślin na kompost, jeśli nie masz kompostownika osiągającego wysokie temperatury. I jeszcze jedna rzecz, o której często się zapomina – nie sadź pomidorów co roku dokładnie w tym samym miejscu. Grzyby z rodzaju Alternaria mogą przetrwać w glebie i resztkach pożniwnych przez wiele miesięcy.


FAQ – alternarioza pomidora. Najczęściej zadawane pytania

Jak wygląda alternarioza pomidora?

Na liściach pojawiają się brunatne plamy z charakterystycznymi koncentrycznymi pierścieniami.


Czy alternarioza atakuje owoce?

Tak. Na owocach tworzą się ciemne, zapadnięte plamy, które obniżają ich jakość.


Czy soda oczyszczona pomaga na alternariozę?

Ogranicza rozwój choroby we wczesnym stadium, ale nie wyleczy silnie porażonych roślin.


Czy można jeść pomidory z alternariozą?

Jeśli zmiany są powierzchowne i nie obejmują miąższu, owoce zwykle nie stanowią zagrożenia zdrowotnego, jednak silnie porażonych nie warto przechowywać.


Jak zapobiegać alternariozie?

Podlewać pod korzeń, zapewnić przewiew między roślinami, usuwać porażone liście, stosować zmianowanie i ściółkować glebę.


Czytaj też:
Kostka z lodówki plus woda. Liście ogórków przestały żółknąć
Czytaj też:
Zrywałam agrest i co chwilę podskakiwałam z bólu. Wystarczyło zmienić kilka rzeczy przed wejściem do ogrodu

Home & Design lipiec 2026
Okładka Home & Design: lipiec 2026