W sierpniu róże potrafią wyglądać tak, jakby sezon miały już za sobą. Przekwitłe kwiaty, pojedyncze pąki, coraz mniej nowych przyrostów. Jeśli jednak uprawiasz odmiany powtarzające kwitnienie, jeszcze nie wszystko stracone. Właśnie teraz zmieniam sposób nawożenia. Zamiast pobudzać krzewy do produkcji liści, dostarczam im więcej potasu.
Na początku sierpnia robię przy różach mały przegląd. Ścinam przekwitłe kwiaty, usuwam opadłe liście spod krzewów i sprawdzam młode pędy. Jeśli roślina jest zdrowa i należy do odmian powtarzających kwitnienie, może wypuścić kolejne pąki jeszcze przed jesienią.
Wtedy sięgam po nawóz z przewagą potasu i niewielką ilością azotu albo bez niego. Można zastosować gotowy nawóz późnoletni do róż lub siarczan potasu, zawsze w dawce podanej przez producenta.
Czytaj też:
Większość robi to z różami za późno. W drugiej połowie lipca liczy się jeden ruch sekatorem
Czym podsypać róże w sierpniu?
Wiosną azot jest różom potrzebny. Pobudza rozwój pędów i liści. Pod koniec lata przestaje być jednak najważniejszy. Sierpniowe dokarmianie dużą dawką azotu może sprowokować krzew do wypuszczania miękkich, intensywnie rosnących pędów, które później gorzej przygotują się do chłodów.
Dlatego przed nawożeniem patrzę na skład, a nie na zdjęcie róży na opakowaniu.
W sierpniu interesuje mnie przede wszystkim potas. Pierwiastek ten uczestniczy m.in. w gospodarce wodnej roślin i jest ważny dla prawidłowego funkcjonowania tkanek. Przy różach powtarzających kwitnienie odpowiednie odżywienie krzewu sprzyja także dobrej kondycji podczas kolejnej fali kwitnienia.
Jest jednak jeden szczegół, o którym łatwo zapomnieć podczas upałów. Nie sypię nawozu na przesuszoną ziemię. Jeśli od kilku dni nie padało, najpierw podlewam krzew. Nawóz rozsypuję na wilgotnym podłożu wokół róży, zgodnie z dawką na opakowaniu, a następnie ponownie podlewam.
Czytaj też:
Zostawisz na krzaku – już nie zakwitną w tym roku
Więcej nie znaczy lepiej. Nadmiar nawozu może zwiększyć zasolenie podłoża i uszkodzić korzenie.
Sam nawóz nie wystarczy. Biorę jeszcze sekator
To właśnie ten zabieg często decyduje o tym, jak róża wygląda pod koniec lata.
U odmian powtarzających kwitnienie nie zostawiam zaschniętych kwiatów na krzewie. Ścinam je, zanim roślina zacznie przeznaczać energię na tworzenie owoców.
Nie obrywam przy tym samych płatków. Przekwitły kwiat usuwam wraz z fragmentem pędu, wykonując cięcie nad dobrze rozwiniętym liściem i zdrowym pąkiem skierowanym na zewnątrz krzewu.
Po kilku dniach zaglądam właśnie w to miejsce. Jeśli róża ma dobre warunki, w kącie liścia zaczyna pojawiać się świeży przyrost. Z niego może rozwinąć się kolejny pęd zakończony pąkiem.
Oczywiście nie zadziała to w przypadku róż kwitnących tylko raz w sezonie. Żaden nawóz nie zmieni naturalnego rytmu konkretnej odmiany.
Czytaj też:
Pelargonie przestały kwitnąć? Wsyp łyżeczkę do wody. Znów wypuszczą pąki
Róże dostały potas, a pąków nadal nie ma? Sprawdź ziemię
W sierpniu problemem często nie jest brak nawozu, lecz wody.
Po wieczornym podlewaniu powierzchnia rabaty może wyglądać na mokrą, podczas gdy kilka centymetrów niżej ziemia pozostaje sucha. Dlatego zamiast codziennie zwilżać wierzch podłoża, róże podlewam rzadziej, ale porządnie. Woda powinna dotrzeć głębiej, do strefy korzeni.
Czytaj też:
Rewolucyjny oprysk na czarną plamistość róż. Kosztuje tylko 2 zł
Leję ją bezpośrednio na ziemię. Moczenie liści, zwłaszcza wieczorem, nie jest dobrym pomysłem przy różach podatnych na choroby grzybowe.
Przy okazji oglądam dolne liście. Czarne, nieregularne plamy i żółknięcie mogą wskazywać na czarną plamistość róży. Osłabiony, tracący liście krzew nie będzie kwitł tak dobrze jak zdrowa roślina, niezależnie od nawożenia.
Tego różom w sierpniu już nie daję
Przede wszystkim ograniczam nawozy z dużą zawartością azotu. Nie eksperymentuję też z dużymi dawkami popiołu drzewnego tylko dlatego, że zawiera potas. Popiół podnosi pH gleby, a jego skład trudno precyzyjnie określić.
Nie liczę również na błyskawiczny efekt po zakopywaniu pod różami skórek bananów. Zawarte w materii organicznej składniki nie stają się natychmiast dostępne dla korzeni. Jeśli zależy mi na precyzyjnym sierpniowym nawożeniu, wybieram preparat o znanym składzie.
FAQ – nawożenie róż w sierpniu
Czy można nawozić róże w sierpniu?
Tak, ale pod koniec lata należy ograniczyć nawozy z dużą zawartością azotu. Lepiej wybierać nawozy późnoletnie z przewagą potasu, które nie pobudzają krzewów do intensywnego wzrostu przed jesienią.
Czym nawozić róże w sierpniu, żeby ponownie zakwitły?
Różom powtarzającym kwitnienie można podać nawóz z przewagą potasu i niewielką zawartością azotu lub bez niego. Można zastosować również siarczan potasu, ściśle według dawkowania producenta.
Czy trzeba ścinać przekwitłe róże w sierpniu?
U odmian powtarzających kwitnienie warto usuwać przekwitłe kwiaty. Ścina się je wraz z fragmentem pędu nad dobrze rozwiniętym liściem i zdrowym pąkiem. Z jego kąta może wyrosnąć nowy pęd zakończony kolejnymi pąkami.
Czytaj też:
Posadź ją w sierpniu. Będzie kwitła, gdy inne rośliny zaczną już znikać z rabat Czytaj też:
Podsyp tym maliny we wrześniu. Owoce odwdzięczą się nieziemskim smakiem
