- Zbędne rzeczy nie muszą trafiać do kosza. Warszawa przypomina o Dzielniach i PSZOK-ach
- Dzielnie – miejsca, gdzie przedmioty dostają drugie życie
- Nie wszystko można wyrzucić do osiedlowego śmietnika
- Mobilny PSZOK przyjedzie bliżej mieszkańców
- Prosta zasada: oddaj, jeśli można wykorzystać. Segreguj, jeśli to odpad
Masz w domu książki, ubrania, zabawki albo stary sprzęt, którego już nie używasz? Zanim wystawisz je przy śmietniku, sprawdź, gdzie mogą dostać drugie życie. Warszawa ruszyła z nową kampanią informacyjną, która przypomina mieszkańcom o Dzielniach i PSZOK-ach. To prosty sposób, by pozbyć się zbędnych rzeczy, pomóc innym i zadbać o środowisko.
Zbędne rzeczy nie muszą trafiać do kosza. Warszawa przypomina o Dzielniach i PSZOK-ach
W warszawskim metrze i innych przestrzeniach publicznych pojawiły się nowe plakaty zachęcające mieszkańców do bardziej odpowiedzialnego postępowania z niepotrzebnymi przedmiotami oraz odpadami. Miasto przypomina o funkcjonowaniu Dzielni i Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK), które pomagają ograniczać ilość odpadów trafiających na składowiska.
Kolorowe grafiki przedstawiają codzienne przedmioty – książki, ubrania, rośliny czy zabawki – i jasno wskazują, gdzie powinny trafić po zakończeniu użytkowania. Przekaz jest prosty: rzeczy nadające się do dalszego wykorzystania oddaj do Dzielni, a odpady problemowe zawieź do PSZOK-u.
Czytaj też:
Trzymasz to na działce? Możesz dostać mandat i stracić swoją parcelę
Dzielnie – miejsca, gdzie przedmioty dostają drugie życie
Coraz więcej mieszkańców szuka sposobów na ograniczenie zakupów i zmniejszenie ilości wyrzucanych rzeczy. Właśnie temu służą warszawskie Dzielnie.
To punkty działające zgodnie z ideą zero waste, w których można bezpłatnie zostawić lub odebrać przedmioty nadające się do ponownego wykorzystania. Trafiają tam m.in.:
- ubrania,
- książki,
- zabawki,
- rośliny,
- drobny sprzęt RTV i AGD,
- elementy wyposażenia domu.
Dzielnie pełnią również funkcję edukacyjną. Organizowane są tam warsztaty ekologiczne, podczas których mieszkańcy mogą dowiedzieć się, jak ograniczać ilość odpadów, naprawiać przedmioty zamiast je wyrzucać oraz świadomie korzystać z zasobów.
Takie rozwiązanie wpisuje się w założenia gospodarki obiegu zamkniętego, w której produkty pozostają w użyciu jak najdłużej.
Nie wszystko można wyrzucić do osiedlowego śmietnika
Drugim ważnym elementem kampanii są Punkty Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, czyli PSZOK-i. To miejsca przeznaczone do przyjmowania odpadów, których nie wolno wrzucać do zwykłych pojemników.
Mieszkańcy mogą oddać tam m.in. zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, farby, chemikalia, odpady remontowe, baterie czy świetlówki.
Obecnie w Warszawie działa pięć takich punktów:
- Białołęka – ul. Kopijników 13,
- Białołęka – ul. Płytowa 1,
- Bielany – ul. Kampinoska 1,
- Mokotów – ul. Zawodzie 18,
- Wola – ul. Tatarska 2/4.
To właśnie do PSZOK-ów powinny trafiać odpady problemowe, które mogą stanowić zagrożenie dla środowiska lub utrudniać proces recyklingu.
Czytaj też:
Postawił kompostownik za blisko. Sąsiad zgłosił sprawę i miał rację
Mobilny PSZOK przyjedzie bliżej mieszkańców
Nie każdy ma możliwość samodzielnego przewiezienia odpadów do stacjonarnego punktu. Dlatego miasto rozwija również system MPSZOK-ów, czyli Mobilnych Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych.
Specjalne pojazdy regularnie pojawiają się we wszystkich dzielnicach Warszawy. Łącznie obsługują około 70 lokalizacji, dzięki czemu mieszkańcy mogą łatwiej pozbyć się problemowych odpadów bez konieczności dalekich dojazdów.
Prosta zasada: oddaj, jeśli można wykorzystać. Segreguj, jeśli to odpad
Nowa kampania ma pomóc mieszkańcom w rozróżnieniu dwóch sytuacji. Jeśli przedmiot jest sprawny i może jeszcze komuś posłużyć, warto przekazać go do Dzielni. Jeśli natomiast stał się odpadem, szczególnie takim, którego nie można wrzucić do zwykłego kosza, należy oddać go do PSZOK-u lub MPSZOK-u.
To niewielki wysiłek, który może przynieść wymierne korzyści. Mniej odpadów trafiających na wysypiska, większy poziom recyklingu i więcej rzeczy otrzymujących drugie życie to cele, które Warszawa chce osiągnąć dzięki zaangażowaniu mieszkańców.
Widoczna w metrze i innych miejscach codziennego ruchu kampania przypomina, że odpowiedzialne gospodarowanie rzeczami zaczyna się od prostych decyzji podejmowanych każdego dnia.
Czytaj też:
Kruszę 5 liści i zalewam wrzątkiem. Ten domowy płyn czyści niemal wszystko i kosztuje grosze Czytaj też:
Sąsiedzi myśleli, że wymieniłam podłogę. Wystarczyły 2 miarki dodane do wody
