Rano przecierasz szyby, a następnego dnia woda znowu stoi na parapecie? Zamiast kolejnej miseczki soli można wypróbować mniej znany patent – suchą glinę. Nie jest cudownym osuszaczem całego mieszkania, ale jej zdolność pochłaniania wilgoci nie jest internetową legendą. Kluczowe jest jednak to, gdzie ją postawimy.
Czytaj też:
21°C w całym domu? Niekoniecznie. W tych pokojach możesz skręcić grzejnik
Okno „płacze” rano? Najpierw sprawdzam wilgotność
Rano przecierasz szyby, a następnego dnia woda znowu stoi na parapecie? Zamiast kolejnej miseczki soli można wypróbować mniej znany patent – suchą glinę. Nie jest cudownym osuszaczem całego mieszkania, ale jej zdolność pochłaniania wilgoci nie jest internetową legendą. Kluczowe jest jednak to, gdzie ją postawimy.
Kiedy ciepłe, wilgotne powietrze trafia na dostatecznie zimną powierzchnię, para wodna się skrapla. Stąd krople na szybie. Dlatego pierwszym „trikiem” nie jest żaden pochłaniacz. Stawiam w pokoju prosty higrometr. Specjaliści zalecają utrzymywanie wilgotności względnej poniżej 60 proc., a jako optymalny zakres wskazuje, jeśli to możliwe, 30–50 proc. Kondensacja na oknach lub ścianach jest sygnałem, że problem z wilgocią trzeba potraktować poważnie.
Czytaj też:
Okna rano są mokre? Zrób 6 rzeczy, zanim pleśń pojawi się w rogach mieszkania
Wsypuję pokruszoną glinę. Tu zaczyna się ciekawy trik
Sucha glina adsorbuje wodę, czyli wiąże jej cząsteczki na swojej powierzchni i w porowatej strukturze. Szczególnie dobrze znany z takich właściwości jest bentonit zawierający montmorylonit – materiał wykorzystywany także w profesjonalnych pochłaniaczach wilgoci. Domową wersję można przygotować bardzo prosto:
- przecinam dużą plastikową butelkę mniej więcej w 2/3 wysokości,
- górną część odwracam szyjką w dół i ustawiam jak lejek,
- otwór zabezpieczam przepuszczalną tkaniną, żeby granulat nie wypadał,
- wsypuję suchą, pokruszoną glinę o znanym składzie,
- całość ustawiam stabilnie w dolnej części butelki.
Nie używam przypadkowej ziemi wykopanej z ogródka. Jeśli chcę wykorzystać właściwości materiału pochłaniającego wilgoć, wybieram czysty produkt przeznaczony do takiego zastosowania i stosuję go zgodnie z instrukcją.
Najważniejsze jest miejsce. Tu pochłaniacz ma największy sens
Małego pochłaniacza nie stawiam na środku dużego salonu i nie oczekuję, że zmieni mikroklimat całego mieszkania. To rozwiązanie lokalne. Może przydać się w niewielkich przestrzeniach, w których wilgoć ma tendencję do utrzymywania się, np. w szafce czy zamkniętym schowku. W pobliżu okna może zbierać część wilgoci z najbliższego otoczenia, ale nie usuwa przyczyny kondensacji. Jeżeli szyby codziennie są mokre, glina staje się dodatkiem, a nie rozwiązaniem.
FAQ – najczęstsze pytania o sposób na zaparowane okno
Jak zrobić domowy pochłaniacz wilgoci z gliny?
Wystarczy przeciąć plastikową butelkę, wykorzystać jej górną część jako lejek, umieścić w niej suchą ściereczkę i wsypać pokruszoną, suchą glinę. Całość należy ustawić nad dolną częścią butelki, do której będzie spływać związana woda.
Czy glina pochłania wilgoć?
Tak. Gliny mają strukturę umożliwiającą wiązanie wody, dlatego sucha glina może być wykorzystana jako materiał absorbujący wilgoć.
Gdzie ustawić pochłaniacz wilgoci z gliny?
Najlepiej w miejscu, w którym pojawia się najwięcej wilgoci, np. w pobliżu zaparowanych okien, w łazience lub w słabo wentylowanym pomieszczeniu.
Czy domowy pochłaniacz z gliny usunie pleśń?
Nie. Może pomóc ograniczyć nadmiar wilgoci w niewielkim obszarze, ale nie zastąpi wentylacji ani usunięcia przyczyny zawilgocenia. Pleśń należy usunąć odpowiednimi metodami, a przy utrzymującym się problemie znaleźć jego źródło.
Dlaczego jesienią okna bardziej się zaparowują?
Chłodne szyby sprzyjają skraplaniu pary wodnej zawartej w cieplejszym, wilgotnym powietrzu. Jesienią problem często nasila się, gdy rzadziej wietrzymy mieszkanie.
Czytaj też:
Tryb zimowy w oknach. Jeden prosty ruch może ograniczyć uciekanie ciepła Czytaj też:
Zamiast wyrzucać, włóż za kaloryfer. Ten trik pomaga zatrzymać ciepło w mieszkaniu
