Wielkie innowacje rzadko rodzą się od razu w laboratoriach największych firm technologicznych. Często ich początkiem jest studencki projekt, praca dyplomowa albo prototyp zbudowany po godzinach. Czasem inspiracją staje się osobiste doświadczenie, czasem uważna obserwacja problemu, który każdego dnia dotyka milionów ludzi. Właśnie z myślą o takich pomysłach powstał Konkurs Nagroda Jamesa Dysona. Organizatorzy przypominają, że do zakończenia tegorocznego naboru pozostał już tylko miesiąc.
Prosta zasada: rozwiąż realny problem
Od początku istnienia konkurs kieruje się jedną ideą: „zaprojektuj coś, co rozwiązuje problem”. Nie liczy się wyłącznie nowoczesna technologia czy efektowny wygląd projektu. Kluczowe jest praktyczne zastosowanie i możliwość wykorzystania rozwiązania w rzeczywistym świecie. Co roku zgłaszane są pomysły związane z:
- ochroną zdrowia,
- nowymi technologiami,
- ochroną środowiska,
- bezpieczeństwem,
- codziennymi problemami społecznymi.
Konkurs skierowany jest do studentów, niedawnych absolwentów oraz doktorantów kierunków związanych z projektowaniem, inżynierią i nowymi technologiami.
Nagrody to dopiero początek
Co można zyskać? Krajowi zwycięzcy otrzymują ponad 24 tys. zł i możliwość reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej. Laureaci wybrani przez Sir Jamesa Dysona zdobywają nagrody przekraczające 146 tys. zł. Dla wielu uczestników jeszcze ważniejsze okazują się jednak korzyści, których nie da się przeliczyć na pieniądze. Udział w konkursie oznacza:
- zainteresowanie mediów,
- kontakty branżowe,
- dostęp do inwestorów,
- możliwość prezentacji projektu ekspertom z całego świata,
- szansę na dalszy rozwój własnego rozwiązania.
Co istotne, uczestnicy zachowują pełne prawa do swojej własności intelektualnej. Jak mówi Przemysław Pająk, założyciel i redaktor naczelny portalu Spider’s Web, który objął patronat medialny nad tegoroczną edycją konkursu w Polsce, a także członek jury konkursu:
„Najbardziej imponują nam projekty, które zaczynają się od uważnej obserwacji problemu, a następnie proponują rozwiązanie możliwe do wdrożenia w realnym świecie. Konkurs Nagroda Jamesa Dysona daje młodym wynalazcom szansę, by ich pomysł został zauważony globalnie. Dla wielu laureatów udział w programie był początkiem nowego etapu i działania na szeroką skalę”.
Polski projekt podbił świat
O tym, jak wiele może zmienić udział w konkursie, najlepiej świadczą historie laureatów. W 2025 roku międzynarodowym zwycięzcą został projekt WaterSense autorstwa Filipa Budnego. System wykorzystuje sztuczną inteligencję do monitorowania jakości wody w rzekach i jeziorach w czasie rzeczywistym. Jury doceniło zarówno zaawansowanie technologiczne rozwiązania, jak i jego potencjał w ochronie zasobów wodnych. To kolejny przykład pokazujący, że projekty rozwijane na uczelniach mogą mieć realny wpływ na świat poza laboratorium.
![]()
Od inteligentnych opatrunków po ratowanie życia
Wśród projektów nagradzanych w poprzednich edycjach znalazły się również rozwiązania związane z ratowaniem zdrowia i życia. Międzynarodowe uznanie zdobył między innymi Life Chariot projektu Piotra Tłuszcza – specjalistyczny pojazd przeznaczony do transportu rannych w miejscach, do których nie dociera tradycyjna pomoc medyczna. Wśród polskich projektów uwagę zwrócił także SmartHEAL – inteligentny opatrunek monitorujący proces leczenia ran przewlekłych i pomagający szybciej wykrywać niepokojące zmiany. Jego autorzy to: Dominik Baraniecki, Piotr Walter i Tomasz Raczyński.
![]()
Choć rozwiązania te dotyczą różnych dziedzin, łączy je jedno: wszystkie zaczynały się jako pomysły młodych ludzi, którzy postanowili rozwiązać konkretny problem.
Ostatni moment na zgłoszenie
Zgłoszenia do Konkursu Nagroda Jamesa Dysona 2026 przyjmowane są do 15 lipca na stronie www.jamesdysonaward.org

