Nie przypomina gabinetu, nie jest też typowym pokojem dziennym. W V Domu Pomocy Społecznej w Łodzi powstał Pokój Wyciszeń zaprojektowany z myślą o osobach z chorobami psychicznymi. Za jego projekt odpowiada Anna Górka – architektka i projektantka wnętrz, współpracująca z Fundacją Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie Bez Barier”. W tym wnętrzu o komforcie użytkowników decydują nie tylko kolory i materiały, ale także światło, akustyka, dźwięk, możliwość ograniczenia kontaktu wzrokowego oraz poczucie bezpieczeństwa.
![]()
Projekt powstał w V Domu Pomocy Społecznej przy ul. Podgórnej 2/14 w Łodzi, gdzie mieszka blisko 170 osób z chorobami psychicznymi. Fundacja Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie Bez Barier” po konsultacjach z dyrekcją i pracownikami placówki zdecydowała, że dwa sąsiadujące ze sobą pomieszczenia administracyjne zostaną połączone i zamienione w specjalistyczną przestrzeń do wyciszenia, odpoczynku i prowadzenia zajęć terapeutycznych.
![]()
To pierwsza realizacja w ramach programu „Kąciki Babci i Dziadka”, która została zaprojektowana jako wzorcowy Pokój Wyciszeń. Choć projekt wyrasta z doświadczeń Fundacji zdobywanych od 2015 roku, jego charakter jest zupełnie inny. Tutaj każdy element wnętrza musiał odpowiadać na konkretne potrzeby mieszkańców.
Ten projekt zaczął się od rozmów z terapeutami
W przypadku takiej przestrzeni sama wiedza o projektowaniu wnętrz nie wystarcza. Anna Górka musiała najpierw poznać sposób funkcjonowania osób, które będą korzystać z pokoju. Jej początkowa koncepcja była więc stopniowo modyfikowana podczas konsultacji z personelem i terapeutami.
– Projektowanie Pokoju Wyciszeń dla tak wymagającej grupy nie jest prostym zadaniem. Wymagało ode mnie przede wszystkim poznania potrzeb mieszkańców i wielu konsultacji z terapeutami. Przedstawiłam swoją wizję wnętrza, ale podczas rozmów okazało się, że potrzeby użytkowników są bardzo różnorodne i nie zawsze oczywiste. To właśnie one w dużej mierze wpłynęły na ostateczny kształt projektu – mówi Anna Górka.
Jednym z przykładów jest ukryty w zabudowie kącik do przygotowywania herbaty. Z pozoru niewielki detal okazał się bardzo ważny. Dla mieszkańców jest to część codziennego rytuału, dlatego projektantka chciała zachować tę funkcję, jednocześnie uwzględniając zasady bezpieczeństwa.
![]()
W zabudowie znalazły się także zamykane strefy, m.in. na czajnik czy zmywarkę. Dyskretnie ukryto również biurko dla terapeutów. Dzięki temu przestrzeń może służyć terapii, ale nie przypomina pomieszczenia medycznego.
– Zależało nam na tym, żeby osoby przebywające tutaj nie czuły się jak w gabinecie lekarskim. Mają czuć się jak w domu – spokojnie i bezpiecznie – a jednocześnie terapeuci muszą mieć możliwość prowadzenia zajęć. Dlatego część ich zaplecza została dyskretnie ukryta w zabudowie – wyjaśnia architektka.
Nie tylko cisza. Ważną rolę odgrywa dźwięk
Pokój Wyciszeń został przygotowany także z myślą o terapii dźwiękiem. W jego wyposażeniu znalazły się misy, gong oraz inne instrumenty pozwalające uzyskać dźwięki przypominające m.in. deszcz, wodę czy morze.
![]()
Telewizor również otrzymał inne zadanie niż w typowym pokoju dziennym. Ma służyć do wyświetlania obrazów, którym może towarzyszyć odpowiednio dobrany dźwięk – pobudzający albo uspokajający.
– To był dla mnie jeden z nowych obszarów, którego musiałam się nauczyć. Terapeuci pokazali mi, jak wykorzystywane są poszczególne instrumenty i jak ważny jest dźwięk w prowadzonej tutaj terapii. Dzięki temu projekt przestał być wyłącznie kwestią aranżacji wnętrza. Musiałam zrozumieć, jak poszczególne elementy będą wpływały na doświadczenie osób korzystających z pokoju – mówi Anna Górka.
Dlatego równie istotna była akustyka. Wnętrze zostało wyciszone, zastosowano zasłony pochłaniające dźwięk, a ilość bodźców można dostosowywać do rodzaju prowadzonych zajęć.
![]()
Sofa, która pozwala być razem i osobno
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów wnętrza jest modułowa, dwustronna sofa. Jej nietypowa forma nie wynika z chęci stworzenia oryginalnego mebla, lecz z konkretnych potrzeb użytkowników.
Osoby korzystające z terapii mogą potrzebować obecności drugiego człowieka, ale jednocześnie nie zawsze dobrze reagują na bezpośredni kontakt wzrokowy. Dlatego sofa została zaprojektowana tak, aby można było przebywać blisko siebie, nie siedząc bezpośrednio naprzeciwko.
– Okazało się, że osoby z chorobami psychicznymi nie zawsze dobrze czują się w sytuacji bezpośredniego kontaktu wzrokowego. Potrzebują obecności drugiego człowieka, ale niekoniecznie chcą siedzieć naprzeciwko niego. Dlatego zaprojektowaliśmy mebel, który pozwala być razem, ale jednocześnie zachować własną przestrzeń. Sofę można również przestawiać, dostosowując układ do rodzaju prowadzonej terapii – tłumaczy projektantka.
To rozwiązanie, zdaniem Anny Górki, nie musi być zarezerwowane wyłącznie dla placówek terapeutycznych. Podobne zasady można wykorzystać także w prywatnych mieszkaniach, szczególnie tam, gdzie domownicy mają szczególne potrzeby sensoryczne.
– Wiele z tych rozwiązań można z powodzeniem wykorzystać także w domach. Sama mam ADHD i bardzo dobrze odnajduję się w tej przestrzeni. Muzyka, misy czy gong mogą działać uspokajająco również na osoby, które potrzebują ograniczenia nadmiaru bodźców. Nie trzeba więc kopiować całego projektu. Można wybrać z niego te elementy, które rzeczywiście odpowiadają konkretnym potrzebom mieszkańców – mówi Anna Górka.
Światło dopasowane do potrzeb
W projekcie nie zastosowano jednego scenariusza oświetlenia. Przestrzeń została podzielona na strefy, dzięki czemu można korzystać zarówno ze światła technicznego, potrzebnego podczas codziennych czynności, jak i z delikatnego oświetlenia budującego spokojniejszą atmosferę.
![]()
Szczególną rolę odgrywają lampy przypominające obłoki. Przy ograniczonym oświetleniu tworzą miękkie, rozproszone źródło światła. Ma to znaczenie podczas zajęć, które odbywają się często w pozycji leżącej.
![]()
– Mamy tutaj kilka scenariuszy światła. Jest oświetlenie techniczne, potrzebne na co dzień, światło do pracy w kuchni czy przy zabudowie, ale możemy też wygasić część sufitową i pozostawić delikatniejsze źródła. Podczas niektórych zajęć światło jest ograniczane, dlatego ważne były dla nas subtelne lampy i kinkiety, które nie tworzą mocnego, rozpraszającego promienia – wyjaśnia Anna Górka.
W pokoju znalazł się również biokominek. Ogień może pomagać w koncentracji wzroku i działać uspokajająco, ale ze względów bezpieczeństwa korzystanie z niego odbywa się wyłącznie w obecności personelu lub opiekuna.
Cztery żywioły i naturalne materiały
W aranżacji pojawia się również motyw czterech żywiołów. Powietrze symbolizują lampy przypominające obłoki, ogień – biokominek, a wodę – instrumenty wykorzystywane podczas terapii. Ziemia została natomiast odwołana poprzez materiały i roślinność.
Wnętrze wykorzystuje m.in. naturalny trawertyn i drewno. Materiały zostały dobrane nie tylko ze względu na wygląd. Istotne były także ich faktury i sposób, w jaki odbiera się je poprzez dotyk.
– Zależało nam na tym, żeby materiały były różnorodne i przyjemne w dotyku. Naturalne powierzchnie odbiera się inaczej niż plastikowe czy syntetyczne. W tym projekcie dotyk również jest częścią doświadczenia i może mieć znaczenie terapeutyczne. Wspólnie z dyrekcją uznaliśmy, że warto postawić na materiały naturalne i zadbać o nie w taki sposób, aby zachowały swoją jakość – podkreśla Anna Górka.
Dlaczego projektantka zrezygnowała z luster?
Jedną z decyzji, które zmieniły początkową wizję architektki, była rezygnacja z luster. W typowym wnętrzu lustro mogłoby optycznie powiększyć pomieszczenie. Tutaj jednak ważniejsze okazały się względy związane z komfortem użytkowników.
– Lustra są rozwiązaniem, które architekci bardzo często wykorzystują, bo pomagają optycznie powiększać przestrzeń. Tutaj jednak zupełnie się nie sprawdziły. Projektując ten pokój, musiałam odejść od części typowych wnętrzarskich zasad i spojrzeć na przestrzeń przede wszystkim przez pryzmat jej użytkowników – mówi projektantka.
To jeden z najlepszych przykładów pokazujących, że w tym projekcie estetyka została podporządkowana potrzebom osób korzystających z wnętrza.
![]()
Trzeci wspólny projekt Anny Górki i Fundacji
Anna Górka współpracuje z Fundacją Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie Bez Barier” od lat. Łódzki Pokój Wyciszeń jest jej trzecim wspólnym projektem z Fundacją. Wcześniej pracowała m.in. przy Kąciku w Warszawie oraz przy realizacji w Łodzi otwartej kilka miesięcy wcześniej.
Jak przyznaje, najnowszy projekt był dla niej wyjątkowy także dlatego, że wymagał wejścia w obszar projektowania, którego nie poznaje się podczas typowej edukacji architektonicznej.
– Przyszłam do tego projektu z własną wizją, ale ona cały czas ewoluowała. Najbardziej cenne było dla mnie to, że mogłam zagłębić się w wiedzę, której nie zdobywa się na studiach. Dopiero bezpośredni kontakt z terapeutami pozwala zrozumieć, jak wiele rzeczy w projektowaniu przestrzeni zależy od indywidualnych potrzeb człowieka. To dla mnie bardzo ważny i niezwykle poruszający projekt. Mam nadzieję, że będę mogła tworzyć więcej takich miejsc – podsumowuje Anna Górka.
14. Kącik Babci i Dziadka – część większego programu
Pokój Wyciszeń jest częścią ogólnopolskiego programu Fundacji Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie Bez Barier” – „Oswajanie Starości”. Od 2015 roku Fundacja tworzy w Domach Pomocy Społecznej „Kąciki Babci i Dziadka”, czyli przestrzenie mające przypominać dom: ciepłe, przyjazne i sprzyjające odpoczynkowi, spotkaniom z rodziną oraz integracji międzypokoleniowej.
Każda realizacja rozpoczyna się od rozmowy z mieszkańcami, pracownikami i dyrekcją placówki. Dopiero później powstaje projekt odpowiadający na konkretne potrzeby danego miejsca. W zależności od stanu pomieszczenia metamorfoza może obejmować zarówno odświeżenie wnętrza i wyposażenie go w nowe meble, jak i kompleksowy remont.
Dotychczas Fundacja „Porozumienie Bez Barier” zrealizowała 13 takich przestrzeni m.in. w Warszawie, Słupsku, Częstochowie, Wrocławiu i Łodzi. W kwietniu 2026 roku otwarto 13. „Kącik Babci i Dziadka” w Domu Pomocy Społecznej przy ul. Rudzkiej 56 w Łodzi.
Tym razem doświadczenie Fundacji zostało wykorzystane do stworzenia przestrzeni o bardziej specjalistycznym przeznaczeniu. 14. „Kącik” w V Domu Pomocy Społecznej jest pierwszym wzorcowym Pokojem Wyciszeń.
![]()
Wnętrze, które działa na zmysły
Łódzka realizacja pokazuje, że projektowanie przestrzeni dla osób o szczególnych potrzebach wymaga wyjścia poza utarte schematy. Nie zawsze sprawdzą się rozwiązania, które w zwykłym wnętrzu uznalibyśmy za oczywiste. Lustro może przeszkadzać zamiast powiększać pomieszczenie, sofa może służyć nie tylko do siedzenia, a światło nie musi po prostu rozjaśniać wnętrza.
![]()
Dzięki współpracy Fundacji Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie Bez Barier”, projektantki, dyrekcji placówki i terapeutów powstała przestrzeń, w której architektura spotyka się z terapią. Jej zadaniem jest stworzenie warunków do odpoczynku, wyciszenia i bezpiecznego uczestnictwa w zajęciach. To przykład projektowania, w którym najważniejszym punktem odniesienia człowiek.
Czytaj też:
Nagrodzili dom, który ratuje rodziny. Ten projekt z Warszawy pokazuje, jak architektura zmienia życie Czytaj też:
Masz ADHD? Przeczytaj, na co zwrócić uwagę przy aranżowaniu wnętrza

