Myślałam, że ratuję pralkę przed pleśnią. Fachowiec wyjaśnił, dlaczego to błąd

Myślałam, że ratuję pralkę przed pleśnią. Fachowiec wyjaśnił, dlaczego to błąd

Dodano: 
Krótko uchylone drzwi pralki pomagają odprowadzić wilgoć, ale pozostawianie ich otwartych przez wiele godzin może obciążać zawiasy i uszczelki
Krótko uchylone drzwi pralki pomagają odprowadzić wilgoć, ale pozostawianie ich otwartych przez wiele godzin może obciążać zawiasy i uszczelki Źródło: Freepik
Czy warto zostawiać otwarte drzwi pralki po zakończeniu prania? Sprawdzam, co naprawdę dzieje się z wilgocią, uszczelkami i zawiasami oraz jak prawidłowo dbać o pralkę, by uniknąć pleśni i kosztownych napraw.

Przez lata byłam przekonana, że uchylone drzwi pralki to obowiązkowy rytuał po każdym praniu. W końcu niemal wszyscy powtarzają, że tylko w ten sposób można uniknąć pleśni i nieprzyjemnego zapachu. Tymczasem kilku serwisantów AGD, z którymi rozmawiałam, zwróciło uwagę na coś, o czym mówi się znacznie rzadziej: stale otwarte drzwiczki mogą przyspieszać zużycie zawiasów, uszczelek i mechanizmu zamykania. Problem nie jest więc tak prosty, jak sugerują internetowe porady.

Otwarta pralka po praniu? Tak, ale tylko przez chwilę

To jedna z tych domowych porad, które są częściowo prawdziwe. Po zakończeniu cyklu we wnętrzu pralki rzeczywiście pozostaje wilgoć. Dotyczy to zwłaszcza gumowego fartucha, szuflady na detergenty i bębna. Jeśli urządzenie zostanie od razu szczelnie zamknięte, wewnątrz tworzy się ciepłe i wilgotne środowisko sprzyjające rozwojowi drobnoustrojów.

Badania mikrobiologiczne pokazują, że pralki automatyczne są miejscem rozwoju biofilmu bakteryjnego oraz grzybów, szczególnie przy częstym praniu w niskich temperaturach.

Dlatego krótkie uchylenie drzwiczek po praniu rzeczywiście ma sens. Pozwala odprowadzić nadmiar wilgoci i ogranicza ryzyko powstawania charakterystycznego zapachu stęchlizny.

Czytaj też:
Dodaj 2 łyżeczki do prania pościeli. Będzie miękka i pachnąca bez płynu do płukania

Problem zaczyna się wtedy, gdy drzwi pozostają szeroko otwarte przez wiele godzin albo nawet przez cały czas.

Dlaczego stale otwarte drzwiczki mogą szkodzić pralce?

Na pierwszy rzut oka wydaje się to absurdalne — przecież drzwi nie są ciężkie. A jednak mechanicy AGD regularnie zwracają uwagę na przeciążone zawiasy i uszkodzone mechanizmy zamykania.

W nowoczesnych pralkach drzwiczki są stosunkowo duże i ciężkie, zwłaszcza w modelach z dodatkowymi szybami wygłuszającymi. Gdy przez długi czas pozostają otwarte, cały ciężar działa jednostronnie na zawias oraz mocowania.

Nie twierdzę, że pralka zepsuje się od jednego dnia uchylonych drzwi. Byłoby to przesadą. Ale przy wieloletnim użytkowaniu może dojść do:

  • rozluźnienia zawiasów,
  • problemów z domykaniem,
  • szybszego zużycia uszczelki,
  • mikropęknięć fartucha,
  • przecieków podczas prania.

Czytaj też:
Wlej to do pralki i włącz program. Kamień i zapach znikają szybciej, niż myślisz

To szczególnie częsty problem w małych łazienkach, gdzie domownicy dodatkowo przypadkowo zahaczają o otwarte drzwi.

Największy wróg pralki wcale nie siedzi w drzwiach

W praktyce dużo większym problemem niż same uchylone drzwiczki okazują się osady detergentów i pranie w niskich temperaturach.

Producenci środków piorących od lat promują programy ekologiczne 30–40 stopni Celsjusza. To rzeczywiście zmniejsza zużycie energii, ale jednocześnie sprzyja odkładaniu się tłuszczów, resztek detergentów i bakterii wewnątrz urządzenia.

Europejskie badania wykazały, że pranie w niskich temperaturach może sprzyjać utrzymywaniu się mikroorganizmów w pralce oraz na odzieży.

Czytaj też:
Wyjmujesz pranie i wszystko ocieka wodą? U mnie problemem nie była awaria pralki

Dlatego samo uchylanie drzwi nie rozwiąże problemu wilgoci, jeśli urządzenie nigdy nie jest dokładnie czyszczone.

Jak naprawdę dbać o pralkę? Serwisanci robią to inaczej niż większość z nas

Po rozmowach z fachowcami zmieniłam kilka przyzwyczajeń i różnica jest zauważalna. Pralka nie pachnie wilgocią, a uszczelki wyglądają znacznie lepiej.

Najważniejsze zasady są zaskakująco proste:

  • po praniu uchylam drzwi tylko na kilkanaście minut,
  • regularnie wycieram fartuch do sucha,
  • czyszczę szufladę na detergenty,
  • raz na 1–2 miesiące uruchamiam pusty cykl w 90 stopniach,
  • nie przesadzam z ilością detergentu.

Mam też pewną ostrożność wobec internetowych „cudownych trików”. Ocet bywa pomocny przy odkamienianiu, ale stosowany zbyt często może wpływać na gumowe elementy i uszczelki. Coraz więcej serwisantów zaleca używanie go sporadycznie, a nie przy każdym czyszczeniu.

Pleśń w pralce to zwykle sygnał większego problemu

Jeśli mimo regularnego czyszczenia w pralce pojawia się czarny nalot albo nieprzyjemny zapach, problem może leżeć głębiej. Często winna jest słaba wentylacja łazienki, zalegająca woda w filtrze albo permanentnie wilgotne uszczelki.

W takich sytuacjach samo pozostawianie otwartych drzwi niewiele zmieni. Potrzebna jest regularna konserwacja całego urządzenia.


FAQ – najczęstsze pytania o otwarte drzwi pralki

Czy po praniu trzeba zostawiać otwarte drzwi pralki?

Tak, ale najlepiej tylko na kilkanaście minut, by wilgoć mogła odparować.


Czy otwarte drzwiczki mogą uszkodzić pralkę?

Przy wieloletnim użytkowaniu mogą przyspieszać zużycie zawiasów, uszczelek i mechanizmu zamykania.


Jak często czyścić pralkę?

Eksperci zalecają dokładne czyszczenie co 1–2 miesiące oraz regularne przecieranie uszczelek.


Czy ocet jest bezpieczny dla pralki?

Sporadycznie tak, jednak zbyt częste stosowanie może wpływać na gumowe elementy urządzenia.


Dlaczego pralka brzydko pachnie mimo uchylonych drzwi?

Najczęściej winne są osady detergentów, wilgoć, zabrudzony filtr lub pranie wyłącznie w niskich temperaturach.


Czytaj też:
Przestałam wyciągać z pralki mokry supeł. Wystarczył jeden trik z prześcieradłem
Czytaj też:
Prałam ręczniki za rzadko albo zdecydowanie za często. Mikroorganizmy mają swoje „ulubione” terminy

Źródło: Dom WPROST.pl