Zmiel, zalej wodą i podlej ogórki. Sprawdziłam, czy ta domowa odżywka naprawdę ma sens

Zmiel, zalej wodą i podlej ogórki. Sprawdziłam, czy ta domowa odżywka naprawdę ma sens

Dodano: 
Internet obiecuje rekordowe plony. W rzeczywistości odżywka z siemienia i grochu działa znacznie subtelniej, ale nie jest pozbawiona sensu
Internet obiecuje rekordowe plony. W rzeczywistości odżywka z siemienia i grochu działa znacznie subtelniej, ale nie jest pozbawiona sensu Źródło: Magnific
Odżywka z siemienia lnianego i grochu podbija internet. Sprawdzam, czy rzeczywiście odżywia ogórki, jak ją przygotować i czego lepiej po niej nie oczekiwać.

W internecie co chwilę pojawia się kolejny „genialny” przepis na nawóz, który ma sprawić, że ogórki będą owocowały jak nigdy wcześniej. Tym razem bohaterami są siemię lniane i zwykły groch. Przepis wygląda niewinnie: zmielić, zalać wodą, odstawić na kilka godzin i podlewać rośliny. Brzmi kusząco, ale zanim sięgnęłam po blender, sprawdziłam, co na ten temat wiadomo z punktu widzenia fizjologii roślin i gleboznawstwa. Okazuje się, że ta odżywka nie jest oszustwem, ale jej działanie wygląda zupełnie inaczej, niż sugerują internetowe filmiki.

Czytaj też:
Dodaję dwie łyżeczki do wody i pryskam. Pomidory przestają zrzucać kwiaty

Siemię i groch rzeczywiście zawierają cenne składniki

Nie mam wątpliwości, że oba składniki są wartościowe. Siemię lniane zawiera białka, śluzy roślinne, niewielkie ilości fosforu, potasu i magnezu oraz związki organiczne. Groch jest bogaty przede wszystkim w białko, z którego podczas rozkładu powstają związki azotu.

Problem polega na tym, że większość tych składników nie przechodzi błyskawicznie do wody po kilkunastu godzinach moczenia. Rośliny nie pobierają białek ani całych cząsteczek organicznych. Najpierw muszą zostać rozłożone przez mikroorganizmy glebowe do prostszych form. Dlatego nazywanie tej mieszanki „turbo nawozem” jest po prostu przesadą.

To bardziej biostymulator niż nawóz

Jeżeli jednak spojrzymy na ten przepis rozsądnie, okazuje się, że całkowicie go skreślać nie warto. Wyciąg z siemienia i grochu dostarcza glebie łatwo rozkładającej się materii organicznej. Jest ona pożywką dla bakterii i grzybów odpowiedzialnych za tworzenie żyznej gleby. Śluzy obecne w siemieniu pomagają także nieco dłużej utrzymać wilgoć w wierzchniej warstwie podłoża. To właśnie dlatego taki preparat można potraktować jako łagodny biostymulator życia biologicznego gleby, a nie klasyczny nawóz dostarczający duże ilości składników pokarmowych.

Jak przygotować odżywkę z siemienia i grochu?

Przepis jest bardzo prosty. Potrzebujemy:

  • 3 łyżki siemienia lnianego,
  • 3 łyżki suchego grochu,
  • 2 litry wody.

Oba składniki najlepiej drobno zmielić, zalać wodą i pozostawić na około 12 godzin. Następnie całość przecedzić i uzupełnić wodą do objętości 3 litrów. Przed użyciem warto dodatkowo rozcieńczyć odżywkę — około jednej szklanki koncentratu na 5 litrów wody. Tak przygotowanym roztworem podlewam wyłącznie glebę, nigdy liście. Najlepiej robić to co 2–3 tygodnie.

Czytaj też:
Rozgniatam, zalewam wodą i pryskam róże i ogórki. Mszyce nie przepadają za tym zapachem

Pod jakie rośliny można ją stosować?

Najbardziej sensowne wydaje się wykorzystanie jej pod rośliny intensywnie rosnące:

Można stosować ją również pod większość warzyw liściowych. Nie używałabym jej natomiast pod rośliny kwasolubne, takie jak borówki czy wrzosy, ponieważ nie wiadomo, jak regularne dostarczanie takiej materii organicznej wpłynie na ich środowisko korzeniowe.

Czego ta odżywka nie zrobi?

Tu warto zachować zdrowy rozsądek. Nie sprawi, że ogórki zaczną plonować dwa razy obficiej. Nie zastąpi kompostu. Nie zastąpi nawozów bogatych w potas podczas owocowania. Nie naprawi skutków zimnej, mokrej pogody, z którą w tym sezonie zmagają się niemal wszystkie ogrody. Jeżeli lato jest chłodne i deszczowe, znacznie większy wpływ na plon mają odpowiednia rozstawa roślin, dobra cyrkulacja powietrza, ściółkowanie i regularne usuwanie przerośniętych owoców niż kolejna internetowa mikstura.


FAQ – odżywka z siemienia lnianego i grochu. Najczęściej zadawane pytania

Czy odżywka z siemienia i grochu jest nawozem?

Nie w klasycznym znaczeniu. To raczej łagodny biostymulator, który może wspierać aktywność mikroorganizmów w glebie.


Jak często podlewać rośliny taką odżywką?

Co 2–3 tygodnie, zawsze na wilgotną glebę.


Czy można stosować ją do pomidorów?

Tak, podobnie jak do papryki, ogórków, cukinii czy dyni.


Czy odżywka zastąpi nawożenie potasem?

Nie. Podczas kwitnienia i owocowania ogórki nadal potrzebują odpowiedniej ilości potasu.


Czy można opryskiwać nią liście?

Nie. Najlepiej stosować ją wyłącznie do podlewania gleby.


Czytaj też:
Myślałam, że ogórki są do wyrzucenia. Dwa składniki sprawiły, że liście znów zrobiły się zielone
Czytaj też:
Weź plastikowe wiadro, posiekaj, zalej i przykryj. Po 14 mszyce znikną z ogrodu