Czy dom architektki musi wyglądać jak perfekcyjna realizacja z katalogu? W tym przypadku odpowiedź brzmi: nie. W 270-metrowym domu w Toruniu Beata Mrówczyńska-Łozowska, właścicielka pracowni Stacja Projekt, stworzyła przestrzeń, w której uporządkowana baza spotyka się ze sztuką, roślinami i mocnymi kolorami. Naturalne drewno, czerń, musztardowe akcenty i odcień blue petrol tworzą wnętrze, którego nie da się łatwo przypisać do jednego stylu. Najważniejsze było jednak to, aby dom dobrze odpowiadał na codzienne potrzeby jego mieszkańców.
Spokojna baza i mocne akcenty
Punktem wyjścia dla całej aranżacji są jasne ściany i naturalny odcień drewna. To spokojne tło pozwala wybrzmieć czarnym detalom, dużym lustrom, bujnej zieleni oraz intensywnym kolorom.
Czytaj też:
Ten 40-metrowy apartament we Wrocławiu jak scenografia. Czerń, róż i złoto – efekt WOW
Już w strefie wejściowej widać konsekwencję projektu. Zabudowę połączono z wygodnym siedziskiem, a duża tafla lustra optycznie powiększa przestrzeń i odbija światło wpadające przez okna. Proste rozwiązania stolarskie pomagają zachować porządek, ale nie odbierają wnętrzu swobodnego charakteru.
![]()
W całym domu funkcjonalność nie została potraktowana jako przeciwieństwo indywidualnego stylu. Wręcz przeciwnie – uporządkowana baza stała się tłem dla przedmiotów, kolorów i dzieł sztuki ważnych dla właścicielki.
![]()
Obrazy grają tu pierwsze skrzypce
Sztuka jest jednym z najważniejszych elementów aranżacji. Wielkoformatowe abstrakcyjne obrazy, których autorką jest sama Beata Mrówczyńska-Łozowska, nie zostały potraktowane jak zwykłe dekoracje. To one w dużej mierze budują charakter wnętrza i jego paletę kolorystyczną.
Czytaj też:
Zwykle go nie zauważamy. Architektka zrobiła z ościeżnicy najważniejszy detal drzwi
Na płótnach pojawiają się biele, błękity, żółcienie, róże i oranże. Ich kolory powracają później w tekstyliach, meblach i dodatkach. Dzięki temu poszczególne elementy domu tworzą spójną kompozycję.
![]()
Najlepiej widać to w salonie. Jasne ściany stanowią tło dla dużej sofy w odcieniu blue petrol. Towarzyszą jej poduszki w kolorze musztardy i naturalnego beżu. Plecione pufy oraz miękkie koce dodają wnętrzu faktury i przełamują bardziej współczesny charakter zabudowy.
![]()
Nie ma tu jednak atmosfery sterylnej galerii. Obrazy są częścią codziennego życia – znajdują się wśród książek, roślin, rodzinnych przedmiotów i sprzętów.
![]()
Czerń, drewno i odrobina musztardy
Ważną rolę w aranżacji odgrywa kontrast. Czerń pojawia się w oświetleniu, osprzęcie elektroinstalacyjnym, detalach stolarki, meblach i wyposażeniu kuchni. Towarzyszy jej naturalne drewno, które ociepla wnętrza i konsekwentnie powtarza się w różnych częściach domu – od podłóg i schodów po zabudowy wykonywane na wymiar.
![]()
W jadalni centralne miejsce zajmuje duży, ciemny stół otoczony tapicerowanymi krzesłami. Nad nim zawieszono grupę plecionych lamp o organicznych kształtach. Ich naturalna faktura łagodzi geometryczny charakter czarnych mebli.
Kompozycję uzupełnia duża roślina, która nadaje tej części domu swobodniejszy, niemal wakacyjny klimat.
![]()
W projekcie wykorzystano także osprzęt elektroinstalacyjny Kontakt-Simon Simon 82 Detail. Dostępna kolorystyka pozwoliła dopasować go do konsekwentnie prowadzonej palety materiałów i barw.
![]()
Czytaj też:
Ma blisko 700 m². Za klasyczną fasadą kryje się zaskakująco nowoczesny dom
Kuchnia jest centrum życia domu
Kuchnia została zaplanowana jako otwarta i funkcjonalna przestrzeń skupiona wokół dużej wyspy. Ciemne, niemal graficzne fronty zestawiono z jasnym blatem o subtelnym rysunku kamienia.
![]()
Czarne elementy wyposażenia oraz smukłe, cylindryczne lampy powtarzają kolorystyczny motyw obecny w innych częściach domu. Wyspa pełni kilka funkcji jednocześnie – służy do przygotowywania posiłków, ale jest także miejscem codziennych spotkań.
Od strony salonu ustawiono cztery tapicerowane hokery w ciepłym, musztardowym kolorze. To mocny, ale pojedynczy akcent, który przełamuje minimalistyczną zabudowę i łączy kuchnię z kolorami obecnymi w pozostałych pomieszczeniach.
Łazienka jak domowe SPA
Prywatna część domu ma znacznie bardziej wyciszony charakter. W jednej z łazienek biała wanna została zestawiona z ciemnymi, kamiennymi powierzchniami i ustawiona bezpośrednio pod dużym oknem. Obok znalazła się wolnostojąca umywalka o miękkiej, zaokrąglonej formie. Galeria:
Dom architektki pełen sztuki i zieleni. Zobacz wnętrza Beaty Mrówczyńskiej-Łozowskiej
Grafitowe ściany stanowią tło dla naturalnych dekoracji, plecionek i zielonych roślin. Dzięki temu surowość ciemnych powierzchni zostaje przełamana organicznymi materiałami i zielenią.
Strefę relaksu uzupełnia sauna wykończona jasnym drewnem. Prywatna część domu nie pełni więc wyłącznie funkcji użytkowej. Została pomyślana jako miejsce odpoczynku i regeneracji.
![]()
Bez szufladkowania
Projekt Beaty Mrówczyńskiej-Łozowskiej jest przykładem wnętrza, które nie próbuje podporządkować się jednej stylistycznej kategorii. Jest tu naturalne drewno, czerń, mocne kolory, sztuka, rośliny, plecionki i współczesne zabudowy. Wszystkie te elementy zostały jednak połączone w przemyślany sposób.
![]()
Najważniejsza pozostaje codzienność rodziny. Dzięki temu dom nie wygląda jak gotowa scenografia, lecz jak przestrzeń, która rzeczywiście żyje.
Czytaj też:
Zabudowa aż po sufit, a kuchnia nie przytłacza. Projektantka wykorzystała prosty zabieg Czytaj też:
„Nie chodzi o podążanie za trendami” – architektka zdradza, jak urządzić wnętrze z charakterem
