Dla wielu psów pogoń za rzuconą zabawką jest bardzo atrakcyjna. Nie każdy czworonóg od razu rozumie jednak, że po powrocie powinien wypuścić przedmiot z pyska. Samo przyniesienie piłki i jej oddanie to dwa osobne zachowania, których trzeba nauczyć. Jeśli opiekun zaczyna gonić psa, zabawa staje się jeszcze ciekawsza. Zwierzę szybko odkrywa, że ucieczka z piłką uruchamia pościg, dlatego powtarza ten schemat. Przyczyną może być też obawa, że oddanie przedmiotu oznacza koniec zabawy.
Nie wyrywaj zabawki z pyska psa
Siłowanie się, krzyk lub karcenie mogą pogorszyć sytuację. Pies może mocniej zaciskać szczęki, uciekać albo zacząć bronić przedmiotu. Zabranie zabawki siłą potwierdza jego obawę, że zbliżenie człowieka oznacza stratę.
Warto obserwować mowę ciała. Zastyganie, pochylanie się nad zabawką, odwracanie głowy, napięcie, warczenie lub pokazywanie zębów mogą wskazywać na obronę zasobu. W takiej sytuacji nie należy sięgać do pyska ani zmuszać psa do oddania przedmiotu.
Jak nauczyć psa komendy „puść”?
Trening najlepiej rozpocząć w spokojnym miejscu i z przedmiotem, którego pies nie uważa za wyjątkowo cenny. Gdy trzyma zabawkę, należy spokojnie wypowiedzieć hasło „puść”, a następnie zaproponować atrakcyjny przysmak. Kiedy pies wypuści przedmiot, trzeba go natychmiast pochwalić i nagrodzić. Następnie można ponownie rzucić zabawkę. Dzięki temu zwierzę uczy się, że oddanie piłki nie kończy zabawy, lecz pozwala ją kontynuować.
Jeżeli pies nie interesuje się jedzeniem, można wykorzystać dwie podobne zabawki. Gdy wypuści pierwszą, opiekun rzuca drugą. Ćwiczenia powinny być krótkie, regularne i kończyć się, zanim pupil straci zainteresowanie. Do aportowania alternatywą dla patyków mogą być przeznaczone dla psów piłki i zabawki o odpowiedniej wielkości.
Pies warczy przy zabawce? Potrzebna może być pomoc
Jeśli pies regularnie sztywnieje, warczy, kłapie zębami lub próbuje ugryźć, warto przerwać samodzielne eksperymenty. Pomóc może lekarz weterynarii oraz wykwalifikowany behawiorysta.
Czytaj też:
Ważny apel TPN. „Taka wycieczka nie była najlepszym pomysłem” Czytaj też:
Pies naprawdę rozumie ludzką mowę? Trenerka wyjaśnia, które słowa działają najmocniej
