- Pelargonie mają dużo liści, ale mało kwiatów? Sprawdź nawóz
- Łyżeczka do konewki. Tylko nie wsypuj jej na oko
- Jest jeszcze jeden powód, dla którego pelargonie w sierpniu słabną
- Zrób to podczas wieczornego podlewania
- Tego błędu pelargonie nie wybaczają
- Czy pelargonie naprawdę mogą kwitnąć do listopada?
W sierpniu pelargonie potrafią wyglądać zupełnie inaczej niż jeszcze miesiąc wcześniej. Liści mają sporo, pędy są długie, ale kwiatów wyraźnie ubywa. To szczególnie dobrze widać w skrzynkach, w których kilka roślin rośnie blisko siebie. Po trzech miesiącach intensywnego kwitnienia niewielka ilość ziemi jest już mocno wyeksploatowana. Jeśli pelargonie mają kwitnąć dalej, samo podlewanie przestaje wystarczać.
Nie trzeba przy tym eksperymentować z cukrem, jodyną ani kuchennymi resztkami. W tym momencie sezonu znacznie ważniejszy jest potas.
Czytaj też:
Wsyp jedną łyżeczkę do wody. Kwiatów będzie tyle, że znikną liście. I to do listopada
Pelargonie mają dużo liści, ale mało kwiatów? Sprawdź nawóz
Pelargonie są wyjątkowo żarłoczne. Łatwo się o tym przekonać, wyjmując pod koniec lata bryłę korzeniową ze skrzynki. Korzeni jest mnóstwo, a ziemi pomiędzy nimi niewiele.
W takich warunkach roślina jest całkowicie uzależniona od tego, co dostanie podczas podlewania. Część składników pobierają korzenie, część jest wypłukiwana przez otwory odpływowe. Dlatego pelargonia, która w maju dostała świeże podłoże z nawozem, w sierpniu może już odczuwać niedobory.
W czasie kwitnienia szczególnie istotny jest potas. Nie jest to żaden „aktywator kwiatów”, jak czasem można przeczytać w internetowych poradach. Roślina potrzebuje go m.in. do prawidłowej gospodarki wodnej, pracy aparatów szparkowych i aktywacji wielu enzymów. Przy intensywnym kwitnieniu jego zapotrzebowanie jest duże.
Łyżeczka do konewki. Tylko nie wsypuj jej na oko
Prostym źródłem potasu jest siarczan potasu. Nawóz nie zawiera azotu, dlatego nie pobudza przede wszystkim produkcji kolejnych miękkich, zielonych pędów.
Czytaj też:
Sekret bujnie kwitnących pelargonii? Szklanka tego napoju działa lepiej niż sklepowy nawóz
I tu pojawia się ważne zastrzeżenie. Nie istnieje jedna uniwersalna zasada „łyżeczka na litr”. Preparaty różnią się składem, a zwykła kuchenna łyżeczka również nie jest precyzyjną miarką.
Jeżeli producent konkretnego nawozu zaleca dawkę odpowiadającą jednej płaskiej łyżeczce na konewkę, można się jej trzymać. Nie warto zwiększać stężenia w nadziei, że pelargonia zakwitnie szybciej. W doniczce nadmiar soli mineralnych nie ma dokąd uciec tak łatwo jak w gruncie. Efektem przenawożenia mogą być uszkodzone korzenie i zasychające brzegi liści.
Roztworu nawozu nie lejemy też na zupełnie suchą bryłę korzeniową. Jeśli ziemia odstaje od ścianek doniczki, najpierw podlewamy ją zwykłą wodą.
Jest jeszcze jeden powód, dla którego pelargonie w sierpniu słabną
To temperatura ziemi.
Na południowym balkonie ciemna skrzynka potrafi nagrzać się bardzo mocno. Korzenie mają wtedy znacznie trudniejsze warunki niż wskazywałaby temperatura powietrza podawana w prognozie pogody. Jeśli do tego ziemia wyschnie niemal na kamień, roślina reaguje zahamowaniem wzrostu i zrzucaniem części kwiatów.
Czytaj też:
Sąsiedzi leją to pod pelargonie. Sprawdziłam, czy naprawdę przedłuża kwitnienie aż do listopada
Dlatego podczas upałów nie warto sztywno trzymać się zasady podlewania „raz dziennie”. Trzeba sprawdzić ziemię. W małej skrzynce może być sucha już wieczorem, choć rano została porządnie podlana.
Z drugiej strony pelargonia nie powinna godzinami stać w wodzie. Korzenie potrzebują również dostępu powietrza.
Zrób to podczas wieczornego podlewania
Przy okazji podlewania warto przejrzeć kwiatostany. Te, które przekwitły, usuwamy razem z szypułką. Najczęściej wystarczy chwycić ją przy nasadzie i delikatnie odłamać.
Nie chodzi wyłącznie o estetykę balkonu. Pozostawiony kwiatostan może zacząć tworzyć nasiona, a roślina przeznacza na ten proces zasoby, które mogłaby wykorzystać gdzie indziej.
Warto również wyciągnąć ze środka rośliny żółte i zaschnięte liście. Po sierpniowej ulewie zbite, obumarłe fragmenty pozostające między pędami długo utrzymują wilgoć. To warunki, których pelargonie zdecydowanie nie potrzebują.
Tego błędu pelargonie nie wybaczają
Kiedy kwiatów nagle jest mniej, łatwo dojść do wniosku, że trzeba podać więcej nawozu. To zły trop.
W skrzynkach balkonowych bezpieczniejsze jest regularne dokarmianie niewielkimi dawkami niż jednorazowe zastosowanie mocnego roztworu. Jeśli używamy gotowego nawozu do pelargonii lub roślin kwitnących, trzymajmy się częstotliwości i stężenia podanego na etykiecie.
Czytaj też:
Posadź ją w sierpniu. Będzie kwitła, gdy inne rośliny zaczną już znikać z rabat
Warto też spojrzeć na skład. Pod koniec lata nie potrzebujemy nawozu, którego głównym zadaniem jest napędzanie wzrostu liści. Pelargonia ma utrzymać kwitnienie, a nie rozpocząć produkcję dużej ilości delikatnych pędów tuż przed jesienią.
Czy pelargonie naprawdę mogą kwitnąć do listopada?
Mogą, ale kalendarz nie ma tu ostatniego słowa.
Na osłoniętym balkonie podczas ciepłej jesieni pelargonie potrafią kwitnąć bardzo długo. Zwykle zatrzymuje je dopiero wyraźny spadek temperatury i przymrozki. W chłodniejszym miejscu sezon skończy się wcześniej.
Dlatego żadna odżywka nie zagwarantuje kwiatów dokładnie do listopada. Można natomiast zrobić sporo, żeby roślina nie zakończyła sezonu przedwcześnie: nie dopuszczać do długotrwałego przesuszenia bryły korzeniowej, usuwać stare kwiatostany i uzupełniać składniki, których w sierpniu w skrzynce zaczyna brakować.
Jeżeli pelargonia jest zdrowa i stoi w słońcu, potas może jej w tym pomóc. Zamiast szukać kolejnego kuchennego „triku”, lepiej jednak sięgnąć po nawóz o znanym składzie i odmierzyć go zgodnie z etykietą.
FAQ – domowe odżywki do pelargonii
Jaka odżywka do pelargonii działa najlepiej?
Najlepsze efekty dają nawozy przeznaczone do pelargonii lub roślin balkonowych z wysoką zawartością potasu. Ten pierwiastek odpowiada za tworzenie nowych pąków, intensywne kwitnienie i większą odporność roślin na upały. Domowe odżywki mogą być jedynie uzupełnieniem nawożenia.
Czy skórki z bananów są dobre dla pelargonii?
Tak, ponieważ zawierają potas. Napar przygotowany ze skórek bananów może wspierać kwitnienie, ale nie zastąpi pełnowartościowego nawozu mineralnego. Najlepiej stosować go raz na 10–14 dni jako dodatek do regularnego nawożenia.
Czy można podlewać pelargonie wodą z cukrem?
Nie jest to metoda potwierdzona badaniami naukowymi. Pelargonie same produkują cukry w procesie fotosyntezy, a nadmiar cukru w podłożu może sprzyjać rozwojowi pleśni i innych patogenów. Jeśli ktoś chce wypróbować ten sposób, powinien robić to bardzo rzadko.
Jak często nawozić pelargonie latem?
Od kwietnia do września pelargonie najlepiej nawozić co 7–10 dni. W czasie długotrwałych upałów warto zmniejszyć dawki nawozu i obserwować kondycję roślin.
Dlaczego pelargonie przestają kwitnąć w lipcu?
Najczęściej przyczyną jest wyjałowione podłoże, niedobór potasu, wysokie temperatury oraz nieregularne podlewanie. Regularne usuwanie przekwitłych kwiatostanów i systematyczne nawożenie pomagają roślinom wytwarzać kolejne pąki aż do jesieni.
Czytaj też:
Podsyp tym maliny we wrześniu. Owoce odwdzięczą się nieziemskim smakiem Czytaj też:
Po czosnku sieję od razu. Dzięki temu grządka „pracuje” niemal do jesieni
