Widzisz czarne plamy na pomidorach? Zrób to od razu, kolejne owoce będą zdrowe

Widzisz czarne plamy na pomidorach? Zrób to od razu, kolejne owoce będą zdrowe

Dodano: 
Ciemna, sucha i zapadnięta plama na spodzie pomidora to charakterystyczny objaw suchej zgnilizny wierzchołkowej. Problem często nasila się podczas upałów i przy nierównomiernym podlewaniu
Ciemna, sucha i zapadnięta plama na spodzie pomidora to charakterystyczny objaw suchej zgnilizny wierzchołkowej. Problem często nasila się podczas upałów i przy nierównomiernym podlewaniu Źródło: Shutterstock
Ciemna, zapadnięta plama na spodzie pomidora wygląda jak objaw groźnej choroby. W rzeczywistości przyczyna często tkwi w sposobie podlewania i transporcie wapnia do owoców. Zanim podsypiesz krzaki wapnem, sprawdź jedną rzecz.

Na dorodnym, jeszcze zielonym pomidorze pojawia się niewielka ciemna plama. Z czasem robi się większa, brunatnieje i zapada w głąb owocu. Wielu ogrodników podejrzewa zarazę i zaczyna szukać środka do oprysku. Tymczasem przyczyna najczęściej leży gdzie indziej. To typowy obraz suchej zgnilizny wierzchołkowej pomidora, która szczególnie łatwo pojawia się podczas letnich upałów. Jeśli zauważymy ją w sierpniu, warto szybko zareagować, ale niekoniecznie zaczynać od nawozu wapniowego.

Czarna plama na spodzie pomidora. Co się dzieje?

Suchą zgniliznę wierzchołkową łatwo rozpoznać. Zmiana powstaje na wierzchołku owocu, czyli po stronie przeciwnej do szypułki, w miejscu, w którym wcześniej znajdował się kwiat. Początkowo może wyglądać jak niewielka, wodnista plamka. Później ciemnieje, powiększa się i staje się sucha, twarda oraz lekko zapadnięta.

Czytaj też:
Koniec lipca, a pomidory ani drgną. Ogrodnicy z całej Polski zauważają to samo

Nie jest to jednak choroba grzybowa ani bakteryjna. Sucha zgnilizna wierzchołkowa pomidora jest zaburzeniem fizjologicznym związanym z niedostatecznym zaopatrzeniem rozwijającego się owocu w wapń. Z tego powodu opryski fungicydami nie rozwiążą problemu.

Co istotne, pojawienie się charakterystycznych plam nie musi oznaczać, że w ziemi rzeczywiście brakuje wapnia. Często pierwiastka jest wystarczająco dużo, ale roślina nie jest w stanie dostarczyć go do owoców.

Dlaczego pomidory mają suchą zgniliznę wierzchołkową?

Wapń przemieszcza się w roślinie przede wszystkim wraz ze strumieniem wody. Dlatego ogromne znaczenie ma kondycja systemu korzeniowego i stabilna wilgotność podłoża.

Czytaj też:
Weź kostkę z lodówki i przygotuj prosty oprysk. Liście pomidorów przestaną żółknąć

Latem łatwo zaburzyć ten mechanizm. Wystarczy kilka bardzo gorących dni i mocno przesuszona ziemia. Jeszcze gorzej, gdy po okresie niedoboru wody pomidory zostaną nagle bardzo obficie podlane.

To jeden z powodów, dla których sucha zgnilizna wierzchołkowa często pojawia się na pomidorach podczas upałów, nawet w dobrze nawożonej glebie.

Problem mogą nasilać również:

  • duże wahania wilgotności podłoża,
  • uszkodzenie korzeni podczas prac wokół roślin,
  • wysokie zasolenie ziemi,
  • zbyt intensywne nawożenie,
  • nadmiar azotu pobudzający silny wzrost części zielonych,
  • nieprawidłowe pH podłoża.

Dlatego dosypywanie kolejnej porcji nawozu bez ustalenia przyczyny nie zawsze jest dobrym pomysłem.

Pomidory czernieją od spodu? Najpierw zmień sposób podlewania

Po zauważeniu pierwszych objawów suchej zgnilizny warto przede wszystkim zadbać o równomierną wilgotność ziemi.

Nie chodzi o to, aby pomidory dostały jednorazowo ogromną porcję wody. Podłoże powinno pozostawać umiarkowanie wilgotne, bez cyklicznego przesuszania i zalewania.

W czasie upałów trzeba więc regularnie sprawdzać ziemię pod krzakami. Pomidory uprawiane w pojemnikach wymagają szczególnej uwagi, ponieważ niewielka ilość podłoża może nagrzewać się i wysychać bardzo szybko.

Czytaj też:
Zostaje po śniadaniu i zwykle ląduje w koszu. Pomidory potrafią zrobić z tego świetny użytek

Podlewamy ziemię wokół rośliny, a nie jej liście. Najlepiej robić to rano, dostarczając wodę bezpośrednio do strefy korzeniowej.

Pomóc może również ściółkowanie. Warstwa słomy, skoszonej i lekko podsuszonej trawy lub innego odpowiedniego materiału ogranicza parowanie wody oraz gwałtowne zmiany temperatury gleby.

To prosty zabieg, ale przy suchej zgniliźnie wierzchołkowej często znacznie ważniejszy niż sięganie od razu po kolejny nawóz.

Czy pomidory z suchą zgnilizną trzeba nawozić wapniem?

To zależy. Charakterystyczna plama na owocu nie jest jeszcze dowodem na niedobór wapnia w całej glebie.

Jeśli podłoże rzeczywiście jest ubogie w ten składnik albo analiza gleby wskazuje na jego niedobór, nawożenie wapniem może być uzasadnione. Preparat trzeba jednak dobrać do warunków uprawy i stosować zgodnie z instrukcją producenta.

Nie warto natomiast automatycznie podsypywać pomidorów wapnem ogrodniczym czy preparatami zawierającymi głównie węglan wapnia.

Czytaj też:
Po fasoli nie wyrywam korzeni. To darmowy sposób na lepszą ziemię i mocniejsze plony

Dlaczego?

Węglan wapnia słabo rozpuszcza się w wodzie, a dodatkowo wpływa na odczyn gleby. Jeżeli ziemia ma już właściwe pH, niepotrzebne wapnowanie może zmienić jej właściwości i utrudnić roślinom pobieranie niektórych składników pokarmowych.

Dlatego zasada „czarna plama na pomidorze –trzeba dosypać wapna” jest zbyt dużym uproszczeniem.

Co zrobić z pomidorami, które już mają czarne plamy?

Uszkodzona tkanka nie odzyska prawidłowego wyglądu. Zmiana, która już powstała na owocu, pozostanie na nim do końca jego rozwoju.

Czytaj też:
Ślimaki omijają ją szerokim łukiem. Ta bylina kwitnie nawet podczas takich upałów

Najważniejszym celem naszych działań jest więc ochrona kolejnych rozwijających się pomidorów.

Mocno uszkodzone owoce warto usunąć, aby roślina nie zużywała energii na ich dalszy rozwój. Jeżeli zmiana jest niewielka, sam fakt wystąpienia suchej zgnilizny nie oznacza, że pomidor stał się toksyczny. Po dojrzeniu można odciąć uszkodzoną część, pod warunkiem że owoc nie wykazuje oznak wtórnego gnicia lub pleśni.

Tego błędu nie popełniaj w sierpniu

Gdy temperatury są wysokie, pomidory potrzebują przede wszystkim stabilnych warunków. Nie służy im schemat: mocne przesuszenie ziemi, obfite zalanie, ponowne przesuszenie.

Jeżeli więc na spodzie pierwszych owoców zauważymy ciemne, suche plamy, zamiast od razu sięgać po wapno, sprawdźmy wilgotność podłoża i sposób podlewania. W wielu przypadkach problem nie wynika bowiem z braku wapnia w ziemi, lecz z tego, że roślina nie potrafi skutecznie dostarczyć go do szybko rosnących owoców.

Czytaj też:
Po czosnku sieję od razu. Dzięki temu grządka „pracuje” niemal do jesieni

Regularne podlewanie, ochrona gleby przed przesychaniem i rozsądne nawożenie dają największą szansę, że kolejne pomidory będą rozwijały się już prawidłowo.


FAQ – odżywka z wapniem, magnezem i fosforem na zdrowe pomidory. Najczęściej zadawane pytania

Czy taka odżywka zapobiega suchej zgniliźnie wierzchołkowej?

Wspiera dostarczanie składników pokarmowych, ale najważniejsze jest utrzymanie równomiernej wilgotności gleby. To ona w największym stopniu decyduje o transporcie wapnia do owoców.


Jak często podlewać pomidory tą odżywką?

Zwykle wystarczy raz na 10–14 dni, zawsze na wilgotne podłoże.


Czy można opryskiwać pomidory tą mieszanką?

Nie w całości. Do oprysków nadaje się wyłącznie dobrze rozpuszczony roztwór siarczanu magnezu. Skorupki jaj i mączka kostna powinny trafiać do gleby.


Jakie rośliny można zasilać tą odżywką?

Sprawdzi się także pod papryką, bakłażanami, ogórkami, cukiniami oraz innymi warzywami o dużych wymaganiach pokarmowych.


Czy po ulewach warto od razu nawozić?

Lepiej poczekać, aż gleba lekko obeschnie i korzenie wrócą do aktywnego wzrostu. Podawanie nawozów do bardzo mokrego podłoża zwykle nie przynosi najlepszych efektów.


Czytaj też:
Nie pozwól pomidorom rosnąć w nieskończoność. Sierpniowy zabieg podwoi plony
Czytaj też:
Nie zostawiaj pustej grządki po ogórkach. Wysiej to w sierpniu, a ziemia odżyje

Źródło: Dom WPROST.pl