Co roku kupujesz nowe pelargonie na balkon? Nie musisz. Zdrowe rośliny mogą przetrwać zimę i zakwitnąć ponownie w kolejnym sezonie. Trzeba jednak zabrać je z balkonu w odpowiednim momencie i zapewnić im warunki, w których bezpiecznie odpoczną.
Pelargonie od lat należą do najpopularniejszych roślin balkonowych. Ich sezon nie musi kończyć się jesienią, a wyrzucanie dorodnych egzemplarzy przed zimą oznacza niepotrzebny wydatek. Wystarczy odpowiednio przygotować rośliny i znaleźć im miejsce, w którym nie zaszkodzą im mróz ani nadmiar wilgoci.
Czytaj też:
Z jednej pelargonii zrobisz kilka nowych. Zrób to teraz, a wiosną będziesz mieć więcej kwiatów
Kiedy schować pelargonie na zimę?
Nie warto czekać, aż pojawią się pierwsze przymrozki. Pelargonie nie są odporne na mróz, dlatego trzeba przenieść je do pomieszczenia, zanim temperatura zacznie spadać poniżej zera. Termin zależy od pogody, a nie od konkretnej daty w kalendarzu.
Czytaj też:
Jesienią chwyć za sekator. Te rośliny warto przyciąć przed zimą, ale nie wszystkie
Przed zimowaniem obejrzyj każdą roślinę. Usuń chore i uszkodzone liście, przekwitłe kwiatostany oraz ewentualne oznaki obecności szkodników. Długie pędy skróć tak, aby pozostały na nich dwa lub trzy węzły, czyli miejsca, z których wyrastają liście i mogą pojawić się nowe pędy. Zwykle wystarczy pozostawić fragmenty długości około 10–15 cm.
Piwnica będzie dobrym miejscem
Najprostszy sposób to pozostawienie pelargonii w doniczce. Rośliny najlepiej zimują w chłodnym pomieszczeniu, w temperaturze około 5–10℃. Może to być piwnica, garaż lub nieogrzewany korytarz, pod warunkiem że temperatura nie spada tam poniżej zera.
W takich warunkach pelargonie ograniczają wzrost i nie potrzebują dużo światła. Inaczej jest w pomieszczeniu cieplejszym, w którym temperatura wynosi około 10–15℃. Wtedy rośliny powinny mieć dostęp do jasnego stanowiska. Bez niego pędy mogą stać się cienkie i nadmiernie się wydłużać.
Podczas zimowania najważniejsza jest ostrożna pielęgnacja. Podlewaj pelargonie dopiero wtedy, gdy podłoże wyraźnie przeschnie. Zimą nadmiar wody może doprowadzić do gnicia korzeni, a rośliny zużywają jej znacznie mniej niż latem.
Co zrobić, gdy nie masz miejsca na doniczki?
Nie musisz przechowywać całych, rozrośniętych krzewów. Możesz pobrać z nich sadzonki o długości około 8–10 cm. Wybieraj zdrowe, dojrzałe pędy, które nie kwitną. Usuń dolne liście i umieść sadzonki w małych doniczkach z lekkim, przepuszczalnym podłożem.
Czytaj też:
Weź szufelkę i sypnij na grządkę. Ale nie pod każdą roślinę
Pojemniki ustaw w jasnym miejscu, z dala od gorącego kaloryfera. Ziemia powinna być lekko wilgotna, ale nie mokra. Po ukorzenieniu sadzonki zaczną wypuszczać nowe pędy. Wiosną uzyskasz młode rośliny, które pozwolą odtworzyć balkonową kompozycję bez kupowania wszystkich egzemplarzy od nowa.
Pelargonie można również przechowywać bez ziemi, w chłodnym i suchym miejscu. To jednak mniej pewna metoda, dlatego warto traktować ją jako rozwiązanie awaryjne.
Kiedy pelargonie mogą wrócić na balkon?
Pod koniec zimy stopniowo zwiększaj ilość światła i podlewanie. W razie potrzeby przesadź rośliny do świeżego podłoża, a słabe, nadmiernie wyciągnięte pędy skróć. Na zewnątrz wystaw je dopiero po ustąpieniu wiosennych przymrozków. Najpierw stopniowo przyzwyczajaj je do słońca i warunków panujących na balkonie.
FAQ – najczęstsze pytania o zimowanie pelargonii
Kiedy schować pelargonie na zimę?
Pelargonie należy przenieść do pomieszczenia przed pierwszymi przymrozkami. Termin zależy od aktualnej pogody i prognozowanych temperatur.
W jakiej temperaturze zimują pelargonie?
Najlepsze warunki do zimowania w spoczynku zapewnia chłodne pomieszczenie o temperaturze około 5–10 st. C.
Czy pelargonie trzeba podlewać zimą?
Tak, ale oszczędnie. Podlewaj je dopiero wtedy, gdy podłoże wyraźnie przeschnie. Nie dopuszczaj do długotrwałego zalania korzeni.
Czy pelargonie można zimować w mieszkaniu?
Tak, ale ciepłe pomieszczenie nie jest najlepszym miejscem do zimowania w spoczynku. Jeśli temperatura wynosi około 10–15 st. C, rośliny potrzebują dużo światła.
Kiedy wystawić pelargonie na balkon?
Dopiero po ustąpieniu wiosennych przymrozków. Warto wcześniej stopniowo przyzwyczajać rośliny do bezpośredniego słońca i warunków zewnętrznych.
Czytaj też:
Jesienią odstawiasz konewkę? Drzewa owocowe mogą tego nie przetrwać bez szwanku Czytaj też:
Dodaję odrobinę do liści, a kompost robi się błyskawicznie
