Miasto, w którym po pieczywo, kawę, do przedszkola, na trening czy po drobne zakupy można pójść pieszo, nie jest już wyłącznie urbanistycznym eksperymentem. Idea 15-minutowego miasta od kilku lat coraz mocniej wpływa na sposób projektowania nowych osiedli. W Warszawie jednym z przykładów takiego podejścia jest SOHO by Yareal na Pradze Południe.
To jednak nie jest zwykłe osiedle z lokalami usługowymi na parterze. Kompleks został pomyślany jako wielofunkcyjna część miasta, w której funkcje mieszkaniowe, gastronomiczne, rekreacyjne, biurowe i usługowe mają się wzajemnie uzupełniać.
Nie tylko mieszkania
SOHO by Yareal zaprojektowała pracownia HRA Architekci. Kompleks powstaje z poszanowaniem postindustrialnego charakteru tej części Pragi, łącząc starsze obiekty z nową zabudową. Ważnym elementem projektu jest park linearny, a także dziedzińce, tarasy i przestrzenie rekreacyjne. Ograniczenie ruchu samochodowego ma dodatkowo wzmacniać pieszy charakter założenia.
Skala przedsięwzięcia jest niemała. Ukończona część mieszkaniowa obejmuje 10 budynków i 870 apartamentów. Jednocześnie zaplanowano ponad 11 300 mkw. powierzchni handlowo-usługowej.
![]()
I właśnie ta część może w praktyce zdecydować o powodzeniu całej koncepcji. Samo hasło „miasto 15-minutowe” niewiele znaczy, jeśli za efektowną architekturą nie idzie oferta odpowiadająca na realne potrzeby mieszkańców.
Na razie lista najemców jest różnorodna. Są tu m.in. restauracje i kawiarnie, Carrefour, Hebe, przedszkole, punkty beauty, kwiaciarnia, klinika okulistyczna i poradnia psychologiczno-pedagogiczna. Dołączają do nich Maxi Zoo, Alike Pottery Studio i Unroasted.
Nowy Maxi Zoo zajmie ponad 150 mkw. na parterze budynku SOHO 10, przy ul. Żupniczej. W sąsiednim lokalu powstanie pracownia ceramiczna Alike Pottery Studio, oferująca warsztaty, szkolenia i sklep z akcesoriami. Z kolei Unroasted otworzy sklep przy parku linearnym.
– SOHO by Yareal rozwijamy jako miejsce, które łączy codzienne potrzeby mieszkańców z ofertą budującą wyjątkowy charakter tej części miasta. Nowi najemcy doskonale pokazują różnorodność konceptów, jakie chcemy integrować w ramach kompleksu – od usług i handlu, przez ofertę związaną ze stylem życia i edukacyjną, po miejsca tworzone z myślą o lokalnej społeczności i spędzaniu czasu – mówi Paulina Petynka, dyrektor ds. najmu powierzchni komercyjnych Yareal Polska.
Czy 15 minut naprawdę wystarczy?
Tu pojawia się jednak ciekawsza kwestia. Idea 15-minutowego miasta zakłada, że podstawowe potrzeby można zaspokajać blisko domu. Nie oznacza to przecież, że mieszkańcy przestaną korzystać z samochodów czy komunikacji miejskiej. Trudno też oczekiwać, aby jeden kompleks zapewnił wszystko, czego potrzebuje kilka tysięcy osób.
Czytaj też:
Belgijski deweloper wkracza do Warszawy. Rewitalizuje starą fabrykę i buduje setki mieszkań
Dlatego o powodzeniu takich projektów nie decyduje sama liczba lokali. Liczy się ich różnorodność, dostępność i to, czy rzeczywiście tworzą codzienną, żywą tkankę miejską. Tego nie da się rozstrzygnąć w dniu otwarcia inwestycji. Potrzeba czasu, by sprawdzić, czy mieszkańcy faktycznie korzystają z tych miejsc, a lokale przyciągają również osoby spoza osiedla. W przypadku SOHO by Yareal ten proces wciąż trwa.
Praga zamiast katalogu
Mocną stroną projektu jest próba wpisania nowej zabudowy w charakter Kamionka. To szczególnie istotne w dzielnicy, której tożsamość przez lata budowały przemysłowe zabudowania, niewielkie zakłady, stare kamienice i mniej formalna, praska tkanka miejska. SOHO nie zostało zaprojektowane jako zamknięte osiedle odcięte od otoczenia. Park linearny, lokale usługowe dostępne od strony ulicy oraz przestrzenie wspólne mają otwierać kompleks na sąsiedztwo. Projekt został wyróżniony certyfikatem BREEAM Communities, który odnosi się nie tylko do parametrów pojedynczego budynku, lecz także do szerszego sposobu planowania i funkcjonowania inwestycji.
![]()
To ważny kierunek, choć sam certyfikat nie przesądza jeszcze o tym, jak dobrze miejsce będzie działało za kilka czy kilkanaście lat. O jakości miejskiej przestrzeni ostatecznie decydują również rzeczy trudniejsze do zmierzenia: codzienne nawyki mieszkańców, poczucie bezpieczeństwa, atrakcyjność przestrzeni publicznych czy zwyczajna chęć spędzania w nich czasu.
Ostatni etap
SOHO by Yareal nie jest jeszcze zamkniętym rozdziałem. Obecnie realizowany jest piąty, ostatni etap kompleksu – SOHO HUB. W ramach prac zaplanowanych na lata 2026–2028 powstaną kolejne powierzchnie komercyjne: ponad 9000 mkw. w budynkach J przy ul. Mińskiej 39 oraz w rewitalizowanym zabytkowym budynku B.55 przy Mińskiej 39B. Projekt zostanie również uzupełniony o blisko 2500 mkw. powierzchni handlowo-usługowej. Dopiero wtedy będzie można zobaczyć pełną skalę założenia.
I być może właśnie to jest w tym projekcie najciekawsze. Nie kolejny efektowny apartamentowiec, lecz próba stworzenia fragmentu miasta, który ma działać także wtedy, gdy mieszkańcy wyjdą z własnych mieszkań. Jeśli lokale rzeczywiście pozostaną pełne, park będzie żył nie tylko w weekendy, a usługi okażą się potrzebne nie tylko na folderze dewelopera, SOHO może stać się przykładem tego, jak nowe inwestycje mogą zmieniać istniejącą dzielnicę. Na taki efekt trzeba jednak zapracować. Architektura może stworzyć ramy, ale o tym, czy powstanie prawdziwe miejskie życie, zdecydują już przede wszystkim ludzie.
Czytaj też:
Tu Warszawa otworzy się na Wisłę. Dawne FSO zmienia się w nową dzielnicę Czytaj też:
Nie tylko budynki. Tak młodzi architekci opowiadają o mieście i jego mieszkańcach

