- Matejki 51. Secesyjna opowieść zapisana we współczesności
- Architektura jako punkt odniesienia
- Apartament skrojony pod właściciela
- Strefa dzienna – płynność i rytm
- Jadalnia jako przestrzeń narracji
- Kuchnia – ewolucja zamiast kompromisu
- Gabinet – przestrzeń pamięci
- Łazienka i sypialnia – codzienność w rytmie spokoju
- Wnętrze zakorzenione w miejscu
To nie był projekt zaczęty od moodboardów ani gotowych rozwiązań. Zanim powstały pierwsze szkice, architektka sięgnęła po archiwa, opisy dawnych inwestycji i książki poświęcone secesyjnej architekturze Poznania. Dopiero potem zaprojektowała wnętrze, które dziś zachwyca spójnością, miękką linią i niezwykłym wyczuciem proporcji. Apartament przy Matejki 51 pokazuje, że historia może stać się nie ograniczeniem, lecz największym atutem współczesnego wnętrza.
Matejki 51. Secesyjna opowieść zapisana we współczesności
Nie każde wnętrze zaczyna się od rzutu funkcjonalnego. Czasem punktem wyjścia jest historia – miejsca, budynku, ulicy. Apartament przy ulicy Matejki 51 w Poznaniu powstał właśnie w ten sposób: jako świadoma interpretacja secesyjnej kamienicy i jej kontekstu, opowiedziana językiem współczesnego designu. To projekt, w którym przeszłość nie jest dekoracją, lecz fundamentem całej koncepcji.
Za realizację odpowiada Maria Jachalska, architektka, która pracę nad wnętrzem rozpoczęła od badań archiwalnych i analizy historycznych źródeł. Dopiero później pojawiły się pierwsze decyzje projektowe – zawsze podporządkowane duchowi miejsca.
Architektura jako punkt odniesienia
Ulica Matejki, zlokalizowana naprzeciwko Parku Wilsona, od lat uchodzi za jedną z najbardziej reprezentacyjnych w tej części Poznania. Secesyjne kamienice, bogate detale elewacji i starannie projektowane klatki schodowe tworzą tu spójny, historyczny krajobraz.
Dla Marii Jachalskiej kontekst urbanistyczny oraz historia kompleksu Johow-Gelände, do którego należy budynek, stały się kluczem do dalszych decyzji. Zamiast rekonstruować stylistykę sprzed ponad stu lat, architektka postawiła na jej reinterpretację – opartą na miękkich liniach, rytmie form i naturalnych materiałach.
Apartament skrojony pod właściciela
Mieszkanie o powierzchni 88 m² zostało zaprojektowane dla pana Emila – prawnika, bibliofila i miłośnika dobrego wzornictwa. Od początku jasne było, że wnętrze ma odpowiadać nie tylko potrzebom funkcjonalnym, lecz także wrażliwości estetycznej inwestora.
Układ mieszkania pozostał w dużej mierze nienaruszony. Kluczowe okazały się jednak precyzyjne korekty: doświetlenie kuchni i łazienki oraz powiększenie tej ostatniej kosztem sypialni. Dzięki temu powstał komfortowy salon kąpielowy, który dziś stanowi jeden z najbardziej wyrazistych elementów całej realizacji.
Strefa dzienna – płynność i rytm
Już od wejścia uwagę zwraca konsekwencja form. Zabudowy o zaokrąglonych krawędziach, miękkie przejścia między strefami i starannie dobrane proporcje wprowadzają spokój i poczucie ładu. Salon z wykuszem otwiera się na zieleń parku, dzięki czemu wnętrze zyskuje naturalne przedłużenie w krajobrazie za oknem.
Strefa wypoczynkowa została zaprojektowana tak, by nie konkurować z architekturą kamienicy. Zachowane sztukaterie pełnią rolę tła – są obecne, lecz nienachalne. W połączeniu z nowoczesnymi meblami tworzą dialog pomiędzy epokami, oparty na harmonii, a nie kontraście.
Jadalnia jako przestrzeń narracji
Jadalnia płynnie łączy się z salonem, stając się miejscem codziennych rytuałów i spotkań. To przestrzeń, w której design współczesny spotyka się z przedmiotami o historii i znaczeniu sentymentalnym. Ceramika, grafiki i obrazy Andrzeja Popiaka budują wielowarstwową opowieść, a starannie dobrane oświetlenie nadaje wnętrzu kameralny charakter.
Kuchnia – ewolucja zamiast kompromisu
Jednym z najważniejszych momentów procesu projektowego była decyzja dotycząca połączenia kuchni z częścią dzienną. Pierwotnie planowane drzwi art déco nie spełniły oczekiwań estetycznych, co stało się impulsem do zmiany koncepcji.
W ich miejsce powstało łukowe przejście wykończone sztukaterią, którego geometria została precyzyjnie dopasowana do zaokrągleń kuchennych zabudów. To rozwiązanie nie tylko uporządkowało przestrzeń, ale też wzmocniło secesyjny rytm wnętrza – subtelny, lecz konsekwentny.
Kolorystyka kuchni opiera się na odcieniach oliwki, złamanej bieli i ciemnego drewna. Materiały zostały dobrane tak, by zachować równowagę między elegancją a codzienną funkcjonalnością.
Gabinet – przestrzeń pamięci
Gabinet pana Emila to najbardziej osobista część apartamentu. Zaprojektowany jako miejsce pracy i skupienia, mieści rozbudowaną bibliotekę wykonaną na wymiar. Układ półek został precyzyjnie dostosowany do kolekcji książek i płyt, tworząc uporządkowaną, lecz nieformalną przestrzeń.
Szczególną rolę odgrywa tu porcelanowa figurka polarnego niedźwiedzia – rodzinna pamiątka, odrestaurowana przez Tadeusza Orłowicza. To detal, który nadaje wnętrzu wymiar osobistej historii, wykraczającej poza estetykę.
Łazienka i sypialnia – codzienność w rytmie spokoju
Salon kąpielowy został zaprojektowany jako przestrzeń regeneracji. Wolnostojąca wanna ustawiona na marmurowym podeście, delikatne oświetlenie i dostęp światła dziennego budują atmosferę wyciszenia. Materiały i detale nie dominują – współtworzą tło dla codziennych rytuałów.
Sypialnia, widoczna przez przeszklone drzwi, zachowuje spójność z resztą apartamentu. Jasna kolorystyka została przełamana wyrazistym akcentem w postaci tapicerowanego łóżka w głębokim odcieniu bordo. Zabudowy garderobiane i dodatki meblowe dopełniają całości, nie zaburzając harmonii kompozycji.
Galeria:
Wysmakowany apartament w poznańskiej kamienicy, projekt Maria Jachalska
Wnętrze zakorzenione w miejscu
Apartament przy Matejki 51 nie próbuje naśladować przeszłości. Zamiast tego prowadzi z nią dialog – oparty na szacunku, uważności i świadomych wyborach projektowych. To wnętrze, w którym secesyjna historia kamienicy została przefiltrowana przez współczesną wrażliwość, tworząc przestrzeń ponadczasową, spójną i głęboko osadzoną w kontekście miejsca.
