- IKEA sprawdziła, jak mieszkają dwudziestolatkowie
- To biurko można po prostu złapać i przenieść
- Materac na plecy? Tutaj to nie żart
- Małe mieszkanie wymusza meble do kilku zadań
- Bez wiercenia w ścianach
- Meble projektowali także ludzie, którzy sami urządzają pierwsze mieszkania
- Ile kosztują nowe meble IKEA KOMPISHÄNG?
Przeprowadzka zwykle oznacza kartony, rozkręcanie mebli i zastanawianie się, co zostawić, bo nie zmieści się do samochodu. Nowa kolekcja IKEA KOMPISHÄNG powstała dokładnie z myślą o takim stylu życia. Są w niej meble, które można składać, przenosić i wykorzystywać na kilka sposobów. Projektanci podpatrywali wcześniej, jak naprawdę mieszkają młodzi ludzie.
Pierwsze wynajmowane mieszkanie rzadko jest tym ostatnim. Zmienia się praca, współlokatorzy, dzielnica, czasem miasto. Problem pojawia się wtedy, gdy razem z nami trzeba przenieść biurko, materac, krzesła, ubrania i wszystkie rzeczy, dzięki którym kolejny wynajęty pokój zaczyna przypominać własny dom.
IKEA postanowiła potraktować przeprowadzkę jako jeden z punktów wyjścia do projektowania mebli. Tak powstała KOMPISHÄNG, nowa kolekcja przeznaczona przede wszystkim do niewielkich mieszkań i wnętrz, których użytkownicy niekoniecznie zamierzają pozostać w nich przez następne kilkanaście lat.
Galeria:
IKEA KOMPISHÄNG
Nie chodzi przy tym o typowe „meble na chwilę”. Projektanci chcieli osiągnąć coś odwrotnego: stworzyć przedmioty wystarczająco mobilne, żeby łatwo zmieniały adres razem z właścicielem, ale wyglądające jak normalne wyposażenie mieszkania.
IKEA sprawdziła, jak mieszkają dwudziestolatkowie
Zanim powstały pierwsze projekty, zespół przyglądał się mieszkaniom młodych ludzi w centrum Londynu. Badanie objęło osoby w wieku 20–28 lat. Projektanci odwiedzali ich w domach, zamiast ograniczać się do rozmów prowadzonych przy biurku.
To istotny szczegół, bo problemy małych wynajmowanych mieszkań bywają bardzo konkretne. Brakuje miejsca do przechowywania, jeden stół musi obsługiwać kilka funkcji, nie zawsze można wiercić w ścianach, a kupiony mebel za rok może trzeba będzie wnieść po schodach do zupełnie innego mieszkania.
![]()
KOMPISHÄNG jest odpowiedzią właśnie na tę mobilność. W kolekcji wykorzystano m.in. lite drewno sosnowe, stal malowaną proszkowo i wytrzymałe tkaniny. Elementy mają być łatwe do spakowania, przeniesienia i ponownego ustawienia po zmianie adresu.
To biurko można po prostu złapać i przenieść
Jednym z najciekawszych projektów jest biurko. Zamiast tworzyć ciężki mebel przeznaczony do ustawienia w jednym miejscu, zaprojektowano drewniany blat na zielonej metalowej konstrukcji z uchwytem pod spodem.
![]()
Dzięki temu biurko można przenieść bez rozbierania go na części. W niewielkim mieszkaniu może też zmieniać funkcję w ciągu dnia – służyć do pracy lub nauki, a później zostać wykorzystane podczas posiłku czy spotkania ze znajomymi.
To dobry przykład zmiany, która zachodzi w projektowaniu wyposażenia do małych mieszkań. Wielofunkcyjność nie musi już oznaczać skomplikowanego systemu zawiasów, prowadnic i mechanizmów. Czasem wystarczy, że przedmiot jest lekki, łatwy do przesunięcia i nie został zaprojektowany wyłącznie do jednej czynności.
![]()
Materac na plecy? Tutaj to nie żart
Jeszcze bardziej dosłownie potraktowano problem przeprowadzki przy projektowaniu materaca.
Wyposażono go w regulowane paski, dzięki którym po złożeniu można nieść go na plecach. Po dotarciu na miejsce wraca do swojej podstawowej funkcji, ale nie tylko. Może służyć jako dodatkowe miejsce do spania dla gości, a umieszczony w pokrowcu zamienia się w siedzisko.
![]()
Podobny sposób myślenia widać w zawieszanym organizerze na ubrania. W mieszkaniu pełni funkcję miękkich półek, natomiast podczas przeprowadzki może zostać przekształcony w torbę. Zamiast przekładać zawartość szafy do osobnego bagażu, można więc zabrać część rzeczy razem z organizerem.
Małe mieszkanie wymusza meble do kilku zadań
KOMPISHÄNG szczególnie dobrze pokazuje problem znany mieszkańcom kawalerek i niewielkich lokali na wynajem. Na kilkudziesięciu, a czasem kilkunastu metrach kwadratowych trudno pozwolić sobie na osobne meble do każdej czynności.
Stąd w kolekcji znalazły się stołki, które można łączyć i wykorzystywać również jako miejsce do przechowywania, oraz składany stolik dający się niemal całkowicie spłaszczyć.
![]()
Projektant IKEA David Wahl zwraca uwagę, że stolik nie został pomyślany jako przedmiot wyłącznie do pierwszego wynajmowanego mieszkania. Założenie jest takie, żeby mógł zmieniać funkcję wraz z kolejnymi etapami życia właściciela.
To akurat interesujący kierunek również z punktu widzenia trwałości produktu. Mobilny mebel ma sens przede wszystkim wtedy, gdy rzeczywiście można zabrać go do kolejnego mieszkania, zamiast przy każdej przeprowadzce zastępować następnym.
Bez wiercenia w ścianach
Projektanci pomyśleli też o problemie dobrze znanym najemcom: nie każde mieszkanie można dowolnie przerabiać.
Czytaj też:
IKEA wprowadza kolory, które zmieniają nastrój domu. Ten trend zostanie z nami na dłużej
Lustra KOMPISHÄNG mają szczeliny pozwalające umieszczać przy nich fotografie, bilety czy pocztówki bez przytwierdzania kolejnych elementów do ściany. Niewielki detal pozwala personalizować wnętrze bez wykonywania dodatkowych otworów.
Jeszcze prostszym pomysłem jest metalowa podpórka do książek z uchwytem. Można utrzymać książki w pionie nawet bez klasycznego regału, a kiedy są potrzebne gdzie indziej, przenieść je razem z podpórką.
![]()
Jest też trójkątna poducha oparcia. Położona na łóżku pozwala wykorzystać je w ciągu dnia bardziej jak sofę – rozwiązanie banalnie proste, ale przydatne tam, gdzie nie ma miejsca na oba meble.
Meble projektowali także ludzie, którzy sami urządzają pierwsze mieszkania
Przy KOMPISHÄNG ciekawy jest nie tylko sam zestaw produktów, lecz również sposób pracy nad kolekcją. Do zespołu dołączyli Lukas Albrektsson i Constance Thiessoz, uczestnicy płatnego programu stażowego IKEA dla absolwentów szkół wzornictwa.
Młodzi projektanci znaleźli się więc bardzo blisko grupy, dla której powstawały produkty. Jak podkreślała Thiessoz, perspektywę osoby urządzającej pierwsze mieszkanie łatwo stracić, kiedy samemu można już pozwolić sobie na zakup własnego domu czy lokalu.
![]()
Ta obserwacja dobrze tłumaczy, dlaczego w KOMPISHÄNG tak wiele uwagi poświęcono nie efektownym mechanizmom, lecz uchwytom, składaniu, wadze, przechowywaniu i możliwości wykorzystania jednego przedmiotu na kilka sposobów.
Ile kosztują nowe meble IKEA KOMPISHÄNG?
Kolekcja została pomyślana jako dostępna cenowo. Według informacji IKEA zawieszane półki kosztują 34,99 zł, podpórka do książek 24,99 zł, lustro 49,99 zł, stolik 179 zł, zestaw dwóch stołków 199 zł, a biurko 349 zł.
![]()
KOMPISHÄNG debiutuje globalnie w sierpniu 2026 roku. IKEA informuje, że kolekcja powstała dla ludzi żyjących „w ruchu” – mieszkańców wynajmowanych pokoi, współdzielonych mieszkań i niewielkich lokali, dla których przeprowadzka nie jest wydarzeniem raz na kilkanaście lat.
I właśnie to jest w niej najciekawsze. Zamiast próbować przekonać młodych ludzi, że potrzebują kolejnego kompletu mebli do konkretnego wnętrza, projektanci przyjęli do wiadomości, że to wnętrze prawdopodobnie się zmieni. A biurko, stołek czy organizer powinny po prostu odjechać razem z właścicielem.
Czytaj też:
Polska projektantka znów zachwyca. Jej najnowszy projekt może wyznaczyć nowy trend Czytaj też:
Niepoważnie dobry design. Relacja z premiery kolekcji IKEA PS 2026 w Warszawie
