Rozkrusz, dodaj cukier i zalej wodą. Dopiero wtedy podlej pomidory

Rozkrusz, dodaj cukier i zalej wodą. Dopiero wtedy podlej pomidory

Dodano: 
Fermentowane drożdże nie zastępują nawozu. Najlepiej sprawdzają się jako naturalny biostymulator wspierający glebę i korzenie pomidorów po okresach pogodowego stresu
Fermentowane drożdże nie zastępują nawozu. Najlepiej sprawdzają się jako naturalny biostymulator wspierający glebę i korzenie pomidorów po okresach pogodowego stresu Źródło: Dom WPROST.pl / Ewa Jagalska
Fermentowana odżywka z drożdży może wspierać kondycję pomidorów i innych warzyw. Sprawdź, jak ją przygotować, kiedy stosować i dlaczego nie zastąpi nawożenia.

Drożdże od dawna mają swoich zwolenników w ogrodnictwie. Jedni rozpuszczają kostkę w wodzie i od razu podlewają pomidory. Inni czekają kilka dni, aż mieszanka przejdzie fermentację. To właśnie druga metoda zyskuje coraz większą popularność. Powód jest prosty. Fermentacja zmienia skład roztworu i sprawia, że staje się on bogatszy w produkty przemiany materii drożdży. Nie oznacza to, że powstaje cudowny nawóz. Fermentowana odżywka działa raczej jak biostymulator – wspiera życie biologiczne gleby i pomaga roślinom lepiej radzić sobie ze stresem.

W tym sezonie ma to szczególne znaczenie. Po falach upałów coraz częściej pojawiają się chłodniejsze dni i burze. Takie gwałtowne zmiany pogody mocno obciążają pomidory, paprykę czy ogórki.

Czytaj też:
Podlewasz pomidory po liściach? To dlatego owoce czernieją mimo nawożenia

Co dzieje się podczas fermentacji?

Świeże drożdże piekarskie (Saccharomyces cerevisiae) zawierają między innymi witaminy z grupy B, aminokwasy, białka oraz związki biologicznie aktywne. Po dodaniu cukru i pozostawieniu mieszaniny w ciepłym miejscu drożdże zaczynają intensywnie fermentować. W tym czasie powstają między innymi dwutlenek węgla, niewielkie ilości alkoholu oraz liczne metabolity, które mogą stymulować aktywność mikroorganizmów żyjących wokół korzeni. To właśnie dlatego wielu specjalistów określa drożdże mianem biostymulatora, a nie nawozu. Nie dostarczają dużych ilości azotu, fosforu ani potasu, ale mogą poprawiać funkcjonowanie gleby.

Jak przygotować fermentowaną odżywkę?

Potrzebujesz:

  • 100 g świeżych drożdży,
  • 1 szklanki cukru,
  • 10 litrów letniej wody.

Rozkrusz drożdże, dodaj cukier i zalej wodą. Całość odstaw na około 7 dni w ciepłe, zacienione miejsce. Podczas fermentacji warto raz dziennie delikatnie wymieszać zawartość. Po tygodniu odżywka jest gotowa do użycia.

Jak stosować?

To bardzo ważne. Fermentowanej mieszanki nie należy wylewać pod rośliny bez rozcieńczenia. Najczęściej stosuje się proporcję:

  • 1 szklanka odżywki na 10 litrów wody.

Tak przygotowanym roztworem podlewa się glebę wokół roślin. Zwykle wystarczy jeden zabieg co dwa lub trzy tygodnie.

Które warzywa najbardziej skorzystają?

Fermentowaną odżywkę najczęściej stosuje się przy:

  • pomidorach,
  • papryce,
  • ogórkach,
  • bakłażanach,
  • cukiniach,
  • dyniach,
  • fasoli.

Może być wykorzystywana również przy wielu roślinach ozdobnych oraz balkonowych.

Czytaj też:
Pokrusz kostkę, zalej wodą i podlej róże. Efekty widać po tygodniu

Kiedy ma największy sens?

Najlepszy moment przypada wtedy, gdy rośliny próbują odbudować siły po stresie. Może to być:

  • fala upałów,
  • nagłe ochłodzenie,
  • intensywne opady,
  • przesadzanie,
  • uszkodzenia mechaniczne,
  • okres intensywnego kwitnienia i zawiązywania owoców.

To właśnie wtedy dobrze funkcjonujący mikrobiom gleby pomaga korzeniom sprawniej pobierać wodę i składniki pokarmowe.

Drożdże nie zastąpią nawozu

To jeden z najczęściej powielanych mitów. Drożdże nie dostarczają warzywom odpowiednich ilości makroelementów potrzebnych do wzrostu i owocowania. Nie zastąpią nawożenia potasem, fosforem czy wapniem. Jeżeli pomidor cierpi na niedobór wapnia, fermentowana odżywka nie zapobiegnie suchej zgniliźnie wierzchołkowej. Jeżeli brakuje potasu, nie poprawi jakości owoców. Najlepiej traktować ją jako uzupełnienie dobrze prowadzonej uprawy.

Jest jeszcze jeden warunek

Fermentowana odżywka najlepiej działa w żywej glebie. Jeżeli podłoże jest mocno przesuszone, zbite albo niemal pozbawione materii organicznej, efekt może być znacznie słabszy. Dlatego doświadczeni ogrodnicy łączą stosowanie drożdży z:

  • kompostem,
  • ściółkowaniem,
  • regularnym podlewaniem,
  • umiarkowanym nawożeniem.

To właśnie takie połączenie pozwala utrzymać aktywny mikrobiom gleby przez cały sezon.

Nie stosuj jej na chore rośliny

To kolejna ważna zasada. Fermentowana odżywka z drożdży nie leczy zarazy ziemniaczanej, mączniaka ani alternariozy. Jeżeli na liściach pojawiły się wyraźne objawy choroby, potrzebne są inne metody ochrony. Drożdże najlepiej sprawdzają się wcześniej – zanim problemy zdążą się rozwinąć lub wtedy, gdy rośliny regenerują się po niekorzystnych warunkach pogodowych.


FAQ – Fermentowana odżywka z drożdży do pomidorów. Najczęściej zadawane pytania

Czy fermentowane drożdże są lepsze od zwykłych?

Fermentacja zmienia skład roztworu i zwiększa ilość produktów przemiany materii drożdży. Dlatego wielu ogrodników wybiera właśnie tę metodę jako biostymulator gleby.


Jak często podlewać pomidory odżywką z drożdży?

Najczęściej wystarczy jeden zabieg co dwa–trzy tygodnie.


Czy drożdże zastąpią nawóz?

Nie. To biostymulator wspierający mikroorganizmy glebowe, a nie pełnowartościowy nawóz dostarczający wszystkich niezbędnych składników pokarmowych.


Czy odżywkę można stosować na ogórki?

Tak. Wykorzystuje się ją również przy ogórkach, papryce, bakłażanach, cukiniach, dyniach i wielu innych warzywach.


Kiedy najlepiej stosować fermentowane drożdże?

Po upałach, intensywnych opadach, przesadzaniu oraz w okresie silnego wzrostu i owocowania, gdy rośliny są narażone na stres.


Czytaj też:
Miniaturowe cukinie żółkną i odpadają? Ogrodnik pokazał mi prosty sposób z jednym kwiatem
Czytaj też:
Masz pełno jeżyn, ale są kwaśne? Jeden błąd odbiera im całą słodycz