Rośnie za płotem i kosztuje zero złotych. Robię z niej biostymulator zamiast kupować drogie preparaty

Rośnie za płotem i kosztuje zero złotych. Robię z niej biostymulator zamiast kupować drogie preparaty

Dodano: 
Większość traktuje nawłoć jak chwast. Tymczasem odpowiednio przygotowana gnojówka może wspierać odporność roślin podczas wyjątkowo trudnego sezonu
Większość traktuje nawłoć jak chwast. Tymczasem odpowiednio przygotowana gnojówka może wspierać odporność roślin podczas wyjątkowo trudnego sezonu Źródło: Dom WPROST.pl / Magda Grefkowicz
Gnojówka z nawłoci wzmacnia rośliny i wspiera ich naturalną odporność. Sprawdź, jak ją przygotować i dlaczego nie zastąpi Miedzianu, choć w wielu sytuacjach warto ją stosować.

Rośnie przy każdej drodze i zwykle trafia na kompost. Tymczasem wielu ogrodników robi z niej naturalny biostymulator. To lato wystawia ogrody na ciężką próbę. Kilka gorących dni, potem ulewne deszcze, chłodne noce i znowu nagłe ocieplenie. W takich warunkach rośliny nie tylko częściej chorują, ale przede wszystkim gorzej radzą sobie ze stresem. Nic dziwnego, że wielu ogrodników szuka sposobów na ich wzmocnienie, zanim pojawią się pierwsze objawy chorób.

Coraz częściej wraca wtedy temat gnojówki z nawłoci. W Internecie można przeczytać, że jest „lepsza od Miedzianu”. To chwytliwe hasło, ale nie do końca zgodne z faktami. Nawłoć może być bardzo dobrym naturalnym biostymulatorem i preparatem wspierającym odporność roślin, jednak nie zastępuje fungicydów opartych na miedzi. To dwie zupełnie różne grupy preparatów. I właśnie dlatego warto wiedzieć, kiedy naprawdę działa.

Czytaj też:
Po deszczach chwasty wychodzą z każdej szczeliny. Doświadczeni ogrodnicy nie zaczynają od octu

Nie działa jak pestycyd. To jej największa zaleta

Największym błędem jest porównywanie gnojówki z nawłoci do środków ochrony roślin. Miedzian jest fungicydem zawierającym związki miedzi. Jego zadaniem jest ograniczanie rozwoju określonych chorób grzybowych i bakteryjnych. Gnojówka z nawłoci działa inaczej. To przede wszystkim biostymulator, czyli preparat wspierający naturalne procesy zachodzące w roślinie. Nie zabija patogenów tak jak fungicyd, ale może sprawić, że roślina lepiej znosi stres wywołany:

  • chłodnymi nocami,
  • nadmiarem wilgoci,
  • okresowymi upałami,
  • gwałtownymi zmianami pogody.

A właśnie z takim sezonem mamy do czynienia w tym roku.

Co kryje w sobie nawłoć?

Choć większość osób widzi w niej jedynie ekspansywny chwast, nawłoć jest bogata w związki biologicznie czynne. Znajdziemy w niej między innymi:

  • potas,
  • niewielkie ilości azotu,
  • flawonoidy,
  • saponiny,
  • garbniki,
  • kwasy fenolowe,
  • olejki eteryczne.

W literaturze naukowej związki fenolowe i flawonoidy są opisywane jako substancje o właściwościach antyoksydacyjnych i przeciwdrobnoustrojowych. To właśnie one mogą częściowo tłumaczyć obserwowane przez ogrodników działanie wzmacniające wyciągów z nawłoci. Nie oznacza to jednak, że oprysk z gnojówki zatrzyma rozwijającą się zarazę ziemniaczaną czy mączniaka.

Dlaczego właśnie teraz warto po nią sięgnąć?

Biostymulatory najlepiej sprawdzają się wtedy, gdy roślina jeszcze nie choruje. Po serii chłodnych, mokrych dni pomidory, ogórki czy róże często przechodzą fizjologiczny stres. Liście tracą jędrność, wzrost zwalnia, a odporność maleje. To moment, w którym preparaty wzmacniające mogą przynieść największą korzyść. Nie leczą choroby. Pomagają roślinie lepiej sobie z nią poradzić lub ograniczyć skutki niekorzystnych warunków.

Jak przygotować gnojówkę z nawłoci?

Najlepiej zbierać rośliny podczas kwitnienia. Potrzebujesz:

  • około 1 kg świeżej nawłoci,
  • 10 litrów deszczówki lub odstanej wody,
  • plastikowego wiadra albo beczki.

Rośliny drobno posiekaj i zalej wodą. Fermentacja trwa zwykle 2–3 tygodnie. Raz dziennie warto całość przemieszać. Po zakończeniu fermentacji przecedź płyn. Przed użyciem rozcieńcz go w proporcji 1:10.

Czytaj też:
Kilka ząbków i wrzątek. Mrówki szybko wynoszą się z tego miejsca

Podlewać czy opryskiwać?

Obie metody mają sens. Podlewanie wspiera mikroorganizmy glebowe i dostarcza roślinie składników odżywczych. Oprysk działa przede wszystkim profilaktycznie. Najlepiej wykonywać go:

  • wieczorem,
  • w pochmurny dzień,
  • na suche liście,
  • przed spodziewanym okresem podwyższonego ryzyka chorób.

Nie opryskuj roślin tuż przed deszczem. Większość preparatu po prostu spłynie.

Nawłoć świetnie sprawdza się także w kompoście

To dodatkowy powód, by nie traktować jej wyłącznie jako chwastu. Bogata w azot zielona masa przyspiesza rozkład kompostu. Najlepiej mieszać ją z materiałami bogatymi w węgiel:

  • suchymi liśćmi,
  • słomą,
  • rozdrobnionymi gałązkami,
  • kartonem.

Dzięki temu kompost szybciej dojrzewa i ma bardziej zrównoważony skład.


FAQ – gnojówka z nawłoci. Najczęściej zadawane pytania

Czy gnojówka z nawłoci jest lepsza od Miedzianu?

Nie. To dwa preparaty o zupełnie innym działaniu. Miedzian jest fungicydem, natomiast gnojówka z nawłoci działa jako naturalny biostymulator i preparat wzmacniający.


Jak często stosować gnojówkę z nawłoci?

Najczęściej co 2–3 tygodnie po rozcieńczeniu w proporcji 1:10.


Jakie rośliny można podlewać gnojówką z nawłoci?

Między innymi pomidory, ogórki, paprykę, róże, dalie i wiele innych roślin ozdobnych oraz warzywnych.


Czy można wykonywać opryski?

Tak, ale wyłącznie profilaktycznie i najlepiej wieczorem lub w pochmurny dzień.


Kiedy zbierać nawłoć?

Najwięcej składników biologicznie czynnych zawiera podczas kwitnienia, zwykle od sierpnia do początku jesieni.


Czytaj też:
Weź kostkę z lodówki i przygotuj prosty oprysk. Liście pomidorów przestaną żółknąć
Czytaj też:
To jeden z najbardziej znienawidzonych chwastów. W ogrodzie może zamienić się w świetny nawóz