Trzymasz ziemniaki i cebulę w jednej skrzynce? Rozdziel je, zanim zapasy zaczną się psuć
Skrzynka ziemniaków, obok worek cebuli, kilka główek czosnku – jesienią taki zestaw ląduje w niejednej piwnicy. Ja swoje zapasy rozdzielam. Nie dlatego, że ziemniak i cebula są „wrogami”, lecz dlatego, że potrzebują innych warunków. To, co pomaga ziemniakom zachować jędrność, cebuli może skrócić trwałość. I odwrotnie.
Ziemniaki i cebulę rozdzielam. Powód jest prostszy niż etylen
W internecie często można przeczytać, że ziemniaki i cebula nie powinny leżeć razem, ponieważ wzajemnie „zagazowują się” etylenem. To zbyt duże uproszczenie. Znacznie ważniejsza jest różnica w optymalnej wilgotności podczas przechowywania. Ziemniaki łatwo tracą wodę i marszczą się, dlatego profesjonalne zalecenia dotyczące długiego przechowywania przewidują dla nich bardzo wysoką wilgotność względną. Cebula wymaga natomiast środowiska znacznie bardziej suchego i dobrej cyrkulacji powietrza (około 65–70 proc. wilgotności względnej). Dlatego nie wkładam ziemniaków i cebuli do jednej skrzynki. Nawet jeśli przechowuję je w tej samej piwnicy, wybieram dla nich oddzielne, możliwie najlepiej dopasowane miejsca. Zobacz też: Jak przechowywać warzywa na zimę, żeby się nie popsuły. Tradycyjne metody.
Ziemniaki mają jeden warunek: musi być ciemno
Po zbiorze wybieram zdrowe, nieuszkodzone bulwy i przechowuję je w miejscu chłodnym, przewiewnym, ale przede wszystkim całkowicie zaciemnionym. Światło powoduje zielenienie ziemniaków i jest związane ze wzrostem zawartości glikoalkaloidów, przede wszystkim α-solaniny i α-chakoniny. Zielony kolor jest dla mnie sygnałem ostrzegawczym i takich ziemniaków nie próbuję ratować na siłę. I jeszcze jedno: nie myję ziemniaków przed schowaniem. Przyklejona sucha ziemia jest mniejszym problemem niż dodatkowa wilgoć w skrzynce.
Cebula chce sucho i przewiewnie
Z cebulą postępuję zupełnie inaczej. Po zbiorze pozwalam jej dobrze doschnąć, aż szyjka i zewnętrzne łuski będą suche. Dopiero wtedy przenoszę ją do miejsca przechowywania. Nie zamykam jej w plastikowym worku ani szczelnym pojemniku. Lepsze będą siatki, ażurowe skrzynki albo kosze, w których powietrze może swobodnie krążyć. Ciepło i wilgoć to kiepskie połączenie: cebula szybciej wypuszcza korzenie i szczypior, a wilgotne warunki sprzyjają gniciu. Podobnie traktuję czosnek – najpierw porządne dosuszenie, później sucho i przewiewnie.
Plastikową torbę zostawiam do czegoś innego
To jeden z najprostszych sposobów na skrócenie życia jesiennych zapasów. W zamkniętym plastiku para wodna ma ograniczoną możliwość ucieczki, a wilgoć utrzymująca się na warzywach sprzyja ich psuciu. Zamiast szczelnych reklamówek wybieram ażurowe skrzynki, kosze, papierowe worki z możliwością wymiany powietrza lub siatki – zależnie od tego, co przechowuję. Nie przesadzam jednak z wentylacją ziemniaków. Silny przepływ bardzo suchego powietrza może przyspieszyć utratę wody i sprawić, że bulwy zaczną wiotczeć.
Lodówka? Z ziemniakami sprawa nie jest już taka prosta
Przez lata powtarzano, że ziemniaków nie wolno przechowywać w lodówce, ponieważ w niskiej temperaturze część skrobi przekształca się w cukry redukujące. Podczas pieczenia i smażenia cukry te mogą zwiększać powstawanie akrylamidu. Warto jednak znać aktualne stanowisko brytyjskiej Food Standards Agency. Na podstawie nowszych dowodów FSA informuje, że przechowywanie ziemniaków w lodówce nie zwiększa istotnie ryzyka powstawania akrylamidu w porównaniu z przechowywaniem ich w chłodnym i ciemnym miejscu. Do przechowywania większych jesiennych zapasów nadal wybieram jednak odpowiednią piwnicę lub chłodną spiżarnię – łatwiej zapewnić tam ciemność, przestrzeń i dobre warunki dla większej ilości bulw. Sprawdź też: Jak przechowywać marchew na zimę, żeby się nie popsuła?
Jabłka odsuwam od skrzynek z ziemniakami
Tutaj etylen rzeczywiście ma znaczenie. Dojrzewające owoce, między innymi jabłka i gruszki, wydzielają ten gaz, który reguluje procesy dojrzewania i starzenia roślin. Dlatego nie ustawiam skrzynki ziemniaków bezpośrednio pod półką pełną jabłek. Przy długim przechowywaniu najlepiej rozdzielić warzywa i owoce, tym bardziej że również ich wymagania dotyczące temperatury i wilgotności nie zawsze są takie same.
Co kilka tygodni robię przegląd zapasów
Nawet najlepiej przygotowana piwnica nie uratuje uszkodzonej cebuli albo ziemniaka, który zaczął gnić. Dlatego zaglądam do skrzynek regularnie. Usuwam sztuki miękkie, gnijące i spleśniałe oraz kontroluję kiełkowanie. Jedno ognisko zgnilizny pozostawione w skrzynce może oznaczać straty także w sąsiednich bulwach. Jesienią robię więc trzy rzeczy: dobrze dosuszam zbiory, odrzucam uszkodzone sztuki i rozdzielam zapasy według ich wymagań.
Ziemniaki dostają ciemność i warunki ograniczające utratę wody. Cebula – suchość i przewiew. Dopiero wtedy jest szansa, że zamiast wyrzucać warzywa w listopadzie, będę korzystać z własnych zapasów jeszcze długo zimą.
FAQ – przechowywanie ziemniaków i cebuli. Pytania i odpowiedzi
Czy można przechowywać ziemniaki razem z cebulą?
Lepiej je rozdzielić. Najważniejszym powodem są odmienne wymagania dotyczące wilgotności i warunków przechowywania.
W czym najlepiej przechowywać ziemniaki?
W przewiewnych pojemnikach chroniących przed światłem, np. odpowiednich skrzynkach lub papierowych workach. Bulwy muszą pozostawać suche na powierzchni.
Jak przechowywać cebulę?
Po dokładnym dosuszeniu należy zapewnić jej suche, chłodne i dobrze wentylowane miejsce. Nie powinna być zamykana w szczelnej plastikowej torbie.
Dlaczego ziemniaki zielenieją?
Zielenienie wywołuje światło. Towarzyszyć mu może zwiększenie stężenia toksycznych glikoalkaloidów, dlatego mocno zazielenionych i gorzkich bulw lepiej nie jeść.
Czy ziemniaki można przechowywać w lodówc
Jest to dopuszczalne. Przy większych zapasach praktyczniejsze jest jednak chłodne, ciemne miejsce zapewniające odpowiednie warunki przechowywania.