- 1. Najpierw projekt szafy, potem liczenie ubrań? Odwrotnie
- 2. Garderoba kończy się wysoko nad naszymi głowami
- 3. Głębokie półki obiecują dużo miejsca, ale łatwo robi się na nich bałagan
- 4. Jeden długi drążek nie załatwi sprawy
- 5. Największy bałagan robią najmniejsze rzeczy
- 6. Szafa wypełniona do ostatniego centymetra jest źle zaplanowana
- 7. Dobra garderoba powinna dać się zmienić
Można mieć garderobę zajmującą pół pokoju i nadal codziennie szukać paska, a swetry wyciągać spod skłębionego stosu. Można też zmieścić ubrania na znacznie mniejszej powierzchni i widzieć niemal wszystko od pierwszego spojrzenia – uporządkowane. Różnica nie zawsze tkwi w metrażu. Częściej w tym, czy szafę zaprojektowano pod rzeczy i codzienne nawyki jej właściciela.
– Najczęstszym błędem jest zaczynanie od samej garderoby, a nie od osoby, która będzie z niej korzystać. Najpierw musimy wiedzieć, co trzeba przechowywać i jak dana osoba korzysta ze swoich ubrań. Wtedy możemy stworzyć rozwiązanie – mówi Frida Swanson, ekspertka ds. przechowywania w Elfa. I właśnie od tego warto zacząć.
1. Najpierw projekt szafy, potem liczenie ubrań? Odwrotnie
Ładny rysunek z półkami niewiele daje, jeśli dopiero po montażu odkryjemy, że sukienki nie mieszczą się na drążku, a dla 20 par butów przewidzieliśmy dwie półki.
Przed planowaniem warto zrobić prosty remanent. Policzmy rzeczy wymagające wieszaków, ubrania przechowywane w stosach, buty, dodatki oraz rzeczy sezonowe. Nie chodzi o pomiar co do sztuki, lecz poznanie proporcji. Garderoba osoby noszącej głównie koszule będzie wyglądała inaczej niż szafa miłośniczki długich sukienek i dzianin.
Czytaj też:
Brąz wrócił, ale nie taki, jaki pamiętamy. Czekoladowe wnętrza mają inny smak
2. Garderoba kończy się wysoko nad naszymi głowami
Przy planowaniu szafy łatwo myśleć przede wszystkim o jej szerokości. Tymczasem sporo niewykorzystanego miejsca zostaje nad górną półką.
Najwyższe partie warto przeznaczyć na walizki, zapasową pościel i rzeczy sezonowe. To, po co sięgamy codziennie, powinno znaleźć się niżej, w łatwo dostępnej strefie. Prosta zasada brzmi: częstotliwość używania powinna decydować o wysokości przechowywania.
3. Głębokie półki obiecują dużo miejsca, ale łatwo robi się na nich bałagan
Więcej centymetrów nie zawsze oznacza więcej użytecznej przestrzeni. Na bardzo głębokiej półce szybko powstają dwa rzędy rzeczy. Te z tyłu znikają z pola widzenia, więc żeby wyjąć jedną, trzeba przestawić kilka innych.
Głębokie półki lepiej pozostawić na większe przedmioty. Przy ubraniach i dodatkach wygodniejsze bywają rozwiązania wysuwane, które pozwalają zobaczyć zawartość bez przekładania połowy szafy.
4. Jeden długi drążek nie załatwi sprawy
Koszula, płaszcz, długa sukienka i sweter mają zupełnie inne wymagania. Jeśli wszystkie potraktujemy jednakowo, część przestrzeni będzie niewykorzystana.
Długie ubrania potrzebują odpowiedniej wysokości, przy krótszych można wykorzystać przestrzeń pod nimi. Dzianiny zwykle lepiej przechowywać złożone, ponieważ długotrwałe wiszenie może je odkształcać. Garderoba powinna więc mieć kilka rodzajów przechowywania zamiast jednego rozwiązania powielonego od ściany do ściany.
5. Największy bałagan robią najmniejsze rzeczy
Paski, biżuteria, krawaty, skarpetki czy bielizna zajmują niewiele miejsca, dopóki nie dostaną do dyspozycji całej szuflady albo nie zaczną krążyć po półkach.
– Drobne rzeczy potrzebują małych miejsc. Jeśli dziesięciu paskom damy całą półkę, marnujemy miejsce. Jeśli w ogóle nie damy im miejsca, będą wszędzie. Dobre planowanie garderoby w dużej mierze polega na znalezieniu odpowiedniego miejsca dla odpowiedniej rzeczy – zauważa Frida Swanson. Dlatego przegródki, niewielkie pojemniki i wyznaczone miejsca na dodatki warto przewidzieć już na etapie projektu.
Czytaj też:
Taka łazienka będzie hitem w 2027. Tych 7 rzeczy warto mieć na oku
6. Szafa wypełniona do ostatniego centymetra jest źle zaplanowana
Pusta przestrzeń w garderobie może drażnić tuż po jej urządzeniu. Warto jednak oprzeć się pokusie natychmiastowego wykorzystania każdego centymetra.
Szafa potrzebuje trochę luzu, żeby można było swobodnie wyjąć ubranie i odłożyć je na miejsce. Rezerwa przydaje się również wtedy, gdy pojawią się nowe rzeczy. Projektowanie garderoby na dokładnie 100 proc. aktualnego stanu oznacza, że przestanie wystarczać wraz z pierwszym większym zakupem.
7. Dobra garderoba powinna dać się zmienić
Dziś potrzebujemy miejsca na garnitury, za kilka lat być może na odzież sportową albo większą liczbę butów. Zawartość szafy zmienia się szybciej niż sama zabudowa.
Dlatego przy planowaniu warto pomyśleć nie tylko o tym, co mamy, lecz także o możliwości przesuwania półek, drążków czy pojemników. Elastyczny układ nie wymaga przewidywania przyszłości. Pozwala po prostu zareagować, kiedy ona nadejdzie.
FAQ – jak dobrze zaplanować garderobę? Najczęściej zadawane pytania
Od czego zacząć planowanie garderoby?
Od inwentaryzacji rzeczy. Trzeba ustalić, ile ubrań będzie wisiało, ile leżało na półkach, ile miejsca wymagają buty, dodatki i rzeczy sezonowe.
Jak wykorzystać miejsce pod sufitem w garderobie?
Najwyższe półki najlepiej przeznaczyć na rzeczy używane rzadko: walizki, ubrania sezonowe czy zapasową pościel.
Czy głębokie półki w szafie są praktyczne?
Nie zawsze. Przy ubraniach rzeczy ustawione z tyłu stają się trudno dostępne. Głębokie półki lepiej sprawdzają się przy większych przedmiotach.
Czy warto zostawić puste miejsce w garderobie?
Tak. Wolna przestrzeń ułatwia wyjmowanie i odkładanie rzeczy oraz pozwala dostosować szafę do przyszłych potrzeb.
Co lepiej wieszać, a co składać?
Na wieszakach dobrze przechowywać m.in. koszule, sukienki, marynarki i płaszcze. Dzianiny zwykle lepiej składać, aby ograniczyć ryzyko odkształcenia.
Czytaj też:
Komoda nie musi stać pod ścianą. Ta kolekcja zmienia sposób aranżacji wnętrza Czytaj też:
Połysk wraca do wnętrz. Jeden detal wystarczy, żeby ożywić cały pokój
