Przycinanie pomidorów. Dowiedz się, dlaczego trzeba obrywać „wilki” i jak to robić

Przycinanie pomidorów. Dowiedz się, dlaczego trzeba obrywać „wilki” i jak to robić

Dodano: 
Pomidory zużywają dużo energii na produkcję owoców, obrywanie liści to sposób, by ją oszczędzić
Pomidory zużywają dużo energii na produkcję owoców, obrywanie liści to sposób, by ją oszczędzić Źródło:Pexels / Sebastian Volkel
Pomidory wymagają sporo uwagi, ale ich pielęgnacja jest prosta. Kluczowym zabiegiem jest przycinanie, a w szczególności obrywanie „wilków”. Żeby mieć obfite plony, trzeba to robić regularnie.

„Wilki” to dzikie pędy pomidora, które wyrastają z rozgałęzienia między pędem głównym, a gałązką. Są wiotkie i kruche, owocują słabiej, często w ogóle nie rodzą owoców, więc ich utrzymywanie nie ma sensu – roślina tylko traci na nią cenną energię. Ponieważ pomidory rosną bardzo szybko, także i „wilki” pojawiają się błyskawicznie. Dlatego co kilka dni warto zrobić przegląd upraw i je usuwać. Należy obcinać też niektóre liście. Jak prawidłowo przycinać pomidory? Wszystko zależy od ich rodzaju.

Niskie pomidory – dlaczego warto obrywać „wilki”?

Pomidory niskie, czyli karłowe, tzw. samokończące (to te, które rosną do pewnej wysokości i potem się zatrzymują) nie wymagają przycinania. Warto im jedynie obrywać dolne listki, żeby nie dotykały ziemi i nie moczyły się w błocie podczas deszczu i podlewania, bo to jedna z przyczyn, z powodu których pomidory chorują. Trzeba to robić na bieżąco od posadzenia pomidorów w gruncie.

Można też, choć nie wszyscy to stosują, przerzedzać krzaki pomidorów, wyłamując tzw. wilki lub dziczki, czyli dzikie pędy wyrastające pomiędzy głównym pędem a gałązką. Ja to robię po to, żeby do wnętrza krzewów docierało światło i powietrze, poza tym „wilki” są słabe i łatwo się łamią.

Pomidory wysokopienne – dlaczego trzeba je przycinać?

Pomidory wysokopienne, czyli takie, które rosną w nieskończoność (to znaczy do końca sezonu) wymagają więcej uwagi i staranniejszego przycinania. Trzeba to robić z kilku powodów:

  • Wysokie odmiany pomidorów wymagają podpory, dlatego muszą być dość lekkie, inaczej trudno się je uprawia – łamią się, wyginają, splątują z sąsiednimi krzewami, wciąż trzeba je podwiązywać, a przy rozrośniętych krzewach jest to kłopotliwe.
  • Pomidory wysokopienne częściej chorują, więc trzeba dbać o ich higienę, zapewniając im przewiew i odpowiednią ilość słońca. Zawsze też trzeba przycinać i utylizować liście i gałązki, które wykazują objawy choroby.
  • Wysokie pomidory owocują przez cały sezon, mają owoce na kilku, nawet 7-8 piętrach. A to oznacza dla roślin duży wysiłek. Nie ma sensu, by traciły energię na produkcję części zielonych. Trzeba zostawić tylko tyle liści, by mogły zachodzić procesy fotosyntezy.

Jak przycinać wysokie pomidory?

Obrywanie listków zaczynamy już podczas sadzenia pomidorów. Sadzonki często są wybujałe (to dlatego, że wyciągają się ku światłu), mają więc wiotkie łodyżki. Dlatego takie pomidory sadzi się głęboko, aż po pierwszą parę prawdziwych liści, które od razu ucinamy. Przeczytaj więcej o tym, jak prawidłowo sadzić pomidory.

  • W miarę upływu czasu pilnujemy pomidory rosnące na podporach, by nie rozrastały się na boki. Ja swoje prowadzę na jeden pęd, można też „puścić” je na dwa pędy. A to oznacza, że trzeba regularnie obrywać tzw. wilki czy dziczki. Tak jak w przypadku pomidorów samokończących, są to pędy, które wyrastają z rozgałęzienia między głównym pędem a gałązką. Przyrastają bardzo szybko, więc trzeba być czujnym. Można je obcinać nożykiem (koniecznie zdezynfekowanym!) lub wyłamywać. To dziecinnie proste – dosłownie, było to moje zadanie, gdy w dzieciństwie pomagałam rodzicom w szklarni – wystarczy ująć „wilka” w palce i lekko przechylić go raz w jedną, raz w drugą stronę i łodyżka odpada.
  • Wysokim pomidorom należy obrywać liście od dołu. Po pierwsze dlatego, żeby nie dotykały mokrej od deszczu lub podlewania ziemi oraz by nie kusiły szkodników, by po nich dostać się wyżej, a po drugie dlatego, że utrzymanie dolnych liści to duży wysiłek dla roślin. Obcinam wszystkie poniżej najniższego grona.
  • Pod koniec sezonu wysokie pomidory należy ogłowić, czyli uciąć im stożki wzrostu, żeby zahamować wzrost. O tej porze krzewy są już słabe i często schorowane, dlatego nie ma sensu, by traciły siły na przyrost pędu i tworzenie nowych kwiatów, które i tak nie zdążyłyby wytworzyć owoców przed przymrozkami. Chłód, krótsze dni i większa wilgotność sprawiają, że owoce dojrzewają dłużej, dlatego trzeba pomóc roślinie, by skończyła produkcję już zawiązanych pomidorów. Można też ogłowić wysokie pomidory wcześniej, jeśli są słabe i wiotkie. Przeczytaj więcej o ogławianiu pomidorów.

Czytaj też:
Jak i kiedy nawozić pomidory? Sprawdzony harmonogram odżywiania – od sadzonek do zbiorów
Czytaj też:
Zdrowe sadzonki pomidorów po przesadzeniu do gruntu zmarniały. Co zrobiłam nie tak?