Kalina ma jeszcze czerwone „korale”. Zrób to jeszcze przed zimą

Kalina ma jeszcze czerwone „korale”. Zrób to jeszcze przed zimą

Dodano: 
Kalina koralowa (Viburnum opulus) pod koniec września. Czerwone owoce zdobią krzew, a część liści zaczyna naturalnie przebarwiać się i zasychać
Kalina koralowa (Viburnum opulus) pod koniec września. Czerwone owoce zdobią krzew, a część liści zaczyna naturalnie przebarwiać się i zasychać Źródło: Dom WPROST.pl / Magda Grefkowicz
Kalina koralowa we wrześniu wymaga odpowiedniej pielęgnacji. Sprawdź, co zrobić z brązowiejącymi liśćmi, kiedy podlewać i dlaczego nie warto jej teraz mocno przycinać.

Pod koniec września nie potrzebuje już intensywnego nawożenia ani mocnego cięcia. To moment na uporządkowanie krzewu, ocenę liści i zadbanie o wilgotność podłoża.

Kalina koralowa jest jednym z najbardziej charakterystycznych rodzimych krzewów. Późnym latem i jesienią przyciąga wzrok czerwonymi owocami, które mogą utrzymywać się na pędach przez wiele miesięcy. We wrześniu roślina zaczyna jednak przygotowywać się do spoczynku. Liście stopniowo zmieniają kolor, część z nich może mieć brązowe plamy lub zasychające brzegi. Nie zawsze oznacza to chorobę.

Kalina koralowa (Viburnum opulus) pod koniec września. Czerwone owoce zdobią krzew, a część liści zaczyna naturalnie przebarwiać się i zasychać

Co zrobić z kaliną pod koniec września?

Najważniejsze jest teraz dokładne obejrzenie liści i pędów. Na pokazanym krzewie część blaszek liściowych ma przebarwienia, nekrotyczne plamy i zaschnięte fragmenty. Mogą one być skutkiem kończącego się sezonu wegetacyjnego, stresu wodnego albo wcześniejszego porażenia przez szkodniki lub choroby liści. Sama fotografia nie pozwala jednoznacznie wskazać jednej przyczyny.

Kalina koralowa dobrze rośnie na glebach żyznych i wilgotnych, dlatego podczas suchej jesieni nie należy dopuścić do przesuszenia bryły korzeniowej. Podlewanie powinno być jednak dostosowane do pogody. Jeśli wrzesień jest deszczowy, dodatkowe nawadnianie nie jest potrzebne. Jeżeli podłoże jest wyraźnie suche, warto podlać krzew obficie, kierując wodę bezpośrednio na ziemię wokół korzeni. Kalina nie lubi również długotrwałego zalewania.

Czytaj też:
Pokrusz i zmieszaj z kawą. Po deszczu rozsyp wokół roślin, pomrowy tego nienawidzą

Nie przycinaj jej teraz radykalnie

To jeden z ważniejszych zabiegów, którego nie warto wykonywać pod koniec września. Kalina koralowa nie wymaga regularnego silnego cięcia. Jeśli trzeba ją odmłodzić albo ograniczyć jej rozmiary, właściwszym terminem jest okres po kwitnieniu. Późniejsze cięcie może również pozbawić krzew części dekoracyjnych owoców.

We wrześniu można natomiast usunąć pojedyncze pędy wyraźnie chore, połamane lub martwe. Nie ma potrzeby skracania zdrowych gałęzi tylko dlatego, że krzew wygląda mniej schludnie.

Czytaj też:
Najpierw obsypuje się białymi kwiatami, potem czerwonymi owocami. Prostsza w uprawie od hortensji

Zgrab opadłe liście spod krzewu

Jeżeli na liściach występują liczne plamy, warto dokładnie uprzątnąć te, które opadną pod kalinę. Jest to prosty zabieg higieniczny, który ogranicza pozostawianie materiału roślinnego mogącego sprzyjać przetrwaniu części patogenów.

Kaliny mogą być porażane między innymi przez plamistości liści, a także atakowane przez szkodniki, w tym mszyce i szarynka kalinówka. Nie należy jednak wykonywać oprysku „na wszelki wypadek”. Najpierw trzeba ustalić, czy na roślinie rzeczywiście występują objawy aktywnego żerowania lub infekcji.

Jeżeli liście mają tylko pojedyncze brązowe przebarwienia, a krzew rośnie prawidłowo i obficie owocuje, pod koniec września nie ma powodu do nerwowych zabiegów. Jesienne starzenie się liści jest naturalnym elementem cyklu rośliny.

Ściółka pomoże korzeniom

Dobrym zabiegiem na przełomie września i października jest uzupełnienie warstwy ściółki wokół krzewu. Można wykorzystać dobrze rozłożony kompost albo korę. Ściółkę należy rozłożyć na powierzchni gleby, pozostawiając niewielki odstęp od podstawy pędów.

Czytaj też:
Nie zostawiam pustych grządek we wrześniu. Te warzywa sieję jeszcze przed zimą

Nie warto natomiast teraz mocno zasilać kaliny nawozem azotowym. Późnym latem i jesienią roślina powinna stopniowo kończyć wzrost. Nadmierne pobudzanie jej do wypuszczania młodych przyrostów nie jest dobrym przygotowaniem do zimy.

Czerwone owoce zostaw na krzewie

Na zdjęciu szczególnie efektownie prezentują się czerwone owoce kaliny. Można pozostawić je na pędach, ponieważ stanowią jesienną ozdobę krzewu, a z czasem stają się również elementem ogrodowego ekosystemu. Owoce kaliny dojrzewają w sierpniu i wrześniu i mogą długo utrzymywać się na roślinie.

Czytaj też:
Nie trzeba jej podlewać ani nawozić. Pachnie obłędnie, a jesienią daje czerwone owoce

Pod koniec września kalina potrzebuje przede wszystkim spokoju, odpowiedniej wilgotności gleby i dobrej higieny. Zamiast mocno ją przycinać czy intensywnie nawozić, lepiej usunąć chore i martwe fragmenty, uprzątnąć opadłe liście, sprawdzić, czy podłoże nie jest przesuszone, oraz zabezpieczyć powierzchnię gleby ściółką. Taka pielęgnacja jest znacznie bardziej adekwatna do pory roku niż radykalne zabiegi.


FAQ – najczęstsze pytania o kalinę jesienią

Czy kalinę koralową można przycinać we wrześniu?

We wrześniu lepiej zrezygnować z mocnego cięcia. Można natomiast usunąć pędy martwe, połamane lub wyraźnie chore.


Dlaczego liście kaliny brązowieją?

Jesienią brązowienie i przebarwianie liści może być naturalnym etapem przygotowania rośliny do spoczynku. Przyczyną mogą być również susza, choroby liści lub szkodniki, dlatego warto obejrzeć blaszki liściowe.


Czy kalinę trzeba podlewać pod koniec września?

Tak, jeśli ziemia jest sucha. Kalina lubi wilgotne podłoże, ale nie toleruje długotrwałego zalewania korzeni.


Czy we wrześniu można nawozić kalinę?

Nie ma potrzeby stosowania nawozów azotowych. Pod koniec sezonu rośliny nie powinno się już silnie pobudzać do wzrostu.


Czy usuwać czerwone owoce kaliny?

Nie. Można pozostawić je na krzewie. Są jego naturalną ozdobą i mogą utrzymywać się na pędach przez jesień.


Czy warto ściółkować kalinę przed zimą?

Tak. Warstwa kompostu, kory lub innego materiału organicznego ograniczy przesychanie podłoża i pomoże ustabilizować warunki w obrębie systemu korzeniowego.


Czytaj też:
Garść po garści rozsypuję po trawniku. Ten jesienny trik procentuje wiosną
Czytaj też:
Tulipany sadzę w wytłoczkach po jajkach. Wiosną rabata wygląda jak bukiet