Wybudzamy pelargonie po zimowaniu. Przycinanie, przesadzanie, nawożenie

Wybudzamy pelargonie po zimowaniu. Przycinanie, przesadzanie, nawożenie

Dodano: 
Pelargonie
Pelargonie Źródło: Pelargonium For Europe
Wybudzanie pelargonii po zimie nie jest kłopotliwe. Przeczytaj, jak przyciąć rośliny, czym je nawozić i jak podlewać. Jeśli zastosujesz się do naszych zaleceń, już w maju twój balkon utonie w kwiatach.

Wybudzanie pelargonii po zimie – tym się dziś zajmiemy. Bo to temat istotny. Jeśli wybudzimy pelargonie zgodnie ze sztuką, będą w sezonie cieszyły nas długim i bujnym kwitnieniem w kolejnym sezonie. I już nigdy nie potraktujemy tych popularnych roślin, jak roślin jednorocznych i nie będziemy każdej wiosny kupować nowych.

Pamiętajmy, że pelargonie przy odpowiedniej pielęgnacji mogą zostać z nami przez wiele lat. Najważniejsze jest to, by nie narazić ich na przemarznięcie. Dlatego tak istotne jest ich zimowanie w chłodnym (niezimnym) inspekcie, w którym temperatura nie spada poniżej 5 stopni Celsjusza.

Pelargonie po zimowaniu – przycinanie i przesadzanie

Już od lutego na naszych zimowanych pelargoniach zaczęły pojawiać się nowe przyrosty. To sygnał, że rośliny podjęły wegetację po zimowym uśpieniu. Wyjdźmy im więc naprzeciw. Pojawienie się nowych, zielonych listków to sygnał, że roślinki czas przenieść w jaśniejsze i cieplejsze miejsce oraz by rozpocząć ich intensywniejsze podlewanie, oraz nawożenie.

Czytaj też:
Jak przycinać pelargonie, by pięknie kwitły przez całe wakacje, a nawet dłużej

Pelargonie przechowujemy zazwyczaj w tych samych skrzynkach i donicach, w których uprawiamy je na balkonie. Jednak pamiętajmy, że po zimowaniu konieczne będzie wymienienie podłoża na nowe i żyzne. Możemy to zrobić teraz lub przy na początku maja, gdy będziemy wynosić pelargonie na zewnątrz.

Jeśli chcemy, by nasze pelargonie miały zwarty pokrój, konieczne będzie także przycięcie ich pędów. Robimy to odkażonym i ostrym narzędziem (najwygodniejszy będzie niewielki, poręczny sekator). Na początku pozbywamy się wszystkich suchych i uszkodzonych pędów. Następnie bez wahania skracamy wszystkie pędy, najczęściej robi się to nad 3-5 pąkiem. Oczywiście możemy nie przycinać pelargonii tak drastycznie i pozwolić im rosnąć w sposób bardziej swobodny, tak jak pelargonie uprawiane są w Grecji, we Włoszech i w innych krajach śródziemnomorskich.

Wznowienie wegetacji pelargonii – jak podlewać, kiedy nawozić

Wymiana podłoża teraz, bardzo wczesną wiosną zwolni nas z obowiązku nawożenia roślin przez pierwszy miesiąc od przycięcia pelargonii. Jeśli podłoża teraz nie będziemy wymieniać, pelargonie trzeba będzie odżywić delikatnym domowym nawozem albo zastosować pół polecanej dawki nawozu mineralnego. Przy okazji wymiany podłoża na nowe konieczne jest kosmetyczne przycięcie i usunięcie uszkodzonych, podgniłych i suchych korzeni.

Wznawiamy także podlewanie pelargonii. Podłoże w skrzynce lub w doniczce powinno być lekko wilgotne. Uważajmy, by z nawadnianiem roślin nie przesadzić. Zbyt duża wilgotność podłoża może doprowadzić do gnicia korzeni i zniweczyć nasze wysiłki związane z zimowaniem pelargonii.

Czytaj też:
Tym czterem roślinom balkonowym trzeba obrywać przekwitłe kwiatostany

Wybudzanie pelargonii – uwaga na mszyce i inne szkodniki

Przy przycinaniu pelargonii zwróćmy uwagę czy aby wraz z roślinami nie obudziły się szkodniki, na przykład mszyce, które często na nich żerują. Jeśli tak, bezzwłocznie zastosujmy oprysk na mszyce, możemy zastosować jedną z domowych metod lub na przykład kupny środek na bazie oleju rydzowego. Oprysk trzeba będzie powtórzyć po 10 dniach.

Dopiero, gdy zyskamy pewność, że na pelargoniach nie ma już szkodników, możemy przenieść je do cieplejszego i jaśniejszego miejsca, na przykład na parapet południowy w mieszkaniu, na zabudowaną werandę lub do zielonego ogrodu.

Jak widzicie, wybudzenie pelargonii po zimie nie jest kłopotliwe, co jest kolejnym argumentem za tym, by traktować je jako rośliny wieloletnie i nie wyrzucać ich po sezonie, a bezpiecznie przezimować.

Czytaj też:
Nie wyrzucaj kwiatów balkonowych! Przechowywanie roślin na kolejny sezon