W czasach, gdy coraz więcej osób poszukuje równowagi między intensywnym życiem zawodowym a potrzebą odpoczynku, lokalizacja staje się równie ważna jak sam projekt domu. Dom Przenikający powstał w wyjątkowym miejscu – w otoczeniu wysokich sosen, kameralnej zabudowy jednorodzinnej i terenów graniczących z Kampinoskim Parkiem Narodowym.
Galeria:
Dom Przenikający autorstwa Exterio Architektura
Choć od centrum Warszawy dzieli go zaledwie około trzydziestu minut jazdy, atmosfera tego miejsca wydaje się należeć do zupełnie innego świata. Cisza, zapach lasu i wszechobecna zieleń stały się punktem wyjścia dla projektu przygotowanego przez pracownię Exterio Architektura.
Czytaj też:
„Przyszłość potrzebuje decyzji”. Relacja z gali UP!Awards 2026 tygodnika Wprost
Dwie bryły, jeden spójny pomysł
Najbardziej charakterystycznym elementem budynku jest jego forma. Architekci zdecydowali się na zestawienie dwóch przenikających się brył przykrytych skośnymi dachami. Jedna z nich została uniesiona ponad drugą i przesunięta względem niej, dzięki czemu powstały głębokie podcienie nad wejściem oraz strefą tarasu.
To rozwiązanie nie pełni wyłącznie funkcji estetycznej. Powstałe przestrzenie pośrednie łagodnie łączą dom z ogrodem i sprawiają, że budynek wydaje się lżejszy, mimo wyrazistej geometrii.
Równie przemyślana jest kompozycja materiałów. Dolna część domu została wykończona ciemnym naturalnym drewnem ułożonym pionowo, co nawiązuje do pni otaczających sosen. Górna bryła otrzymała jasną okładzinę elewacyjną w układzie poziomym. Kontrast kolorów i faktur dodatkowo podkreśla ideę wzajemnego przenikania się form.
Najważniejszym materiałem okazało się światło
W projekcie Marcina Klukowskiego i zespołu Exterio Architektura światło pełni rolę równie istotną jak beton, drewno czy szkło. Dom został otwarty na trzy strony świata, aby naturalne oświetlenie mogło zmieniać charakter wnętrz od świtu do zmierzchu.
Szerokie przeszklenia horyzontalne oraz wysokie pionowe okna kadrują widoki na las i wprowadzają krajobraz do wnętrza. Dzięki temu mieszkańcy pozostają w stałym kontakcie z naturą niezależnie od pory roku.
Centralnym punktem domu jest salon o podwójnej wysokości. Monumentalne przeszklenia wychodzące na ogród można całkowicie otworzyć za pomocą jednego przycisku, płynnie łącząc wnętrze z zadaszonym tarasem. W efekcie salon staje się przedłużeniem ogrodu, a codzienne życie toczy się w rytmie wyznaczanym przez światło i zmieniający się krajobraz.
Komfort zaprojektowany na lata
Współczesna architektura coraz częściej uwzględnia nie tylko aktualne potrzeby mieszkańców, lecz także ich przyszłość. W Domu Przenikającym parter przeznaczono na funkcje wspólne, natomiast piętro mieści prywatne strefy domowników. Obie kondygnacje łączy reprezentacyjny salon i efektownie doświetlona klatka schodowa.
Na uwagę zasługuje również nietypowe rozwiązanie – winda. Choć budynek ma tylko dwa poziomy, architekci potraktowali ją jako element projektowania długowiecznego. To odpowiedź na zmieniające się potrzeby mieszkańców i przykład myślenia o domu w perspektywie wielu dekad.
Czytaj też:
Polacy marzą o takim domu. Widok na zieleń działa lepiej niż weekend w spa
Architektura, która nie musi krzyczeć
Dom Przenikający pokazuje, że najbardziej efektowne realizacje nie zawsze opierają się na spektakularnych formach. Siła tego projektu tkwi w proporcjach, świetle i umiejętnym wykorzystaniu walorów działki.
Jak podkreślają autorzy projektu z pracowni Exterio Architektura, celem było stworzenie miejsca pozwalającego mieszkańcom doświadczać natury wszystkimi zmysłami. Efektem jest dom, który nie odcina się od otoczenia, lecz staje się jego integralną częścią. W czasach rosnącego zainteresowania architekturą biophilic design i dobrostanem mieszkańców to kierunek, który coraz wyraźniej definiuje przyszłość nowoczesnego mieszkalnictwa.
Czytaj też:
Nowoczesny dom na wąskiej działce w modnej dzielnicy WarszawyCzytaj też:
Kupili XVIII-wieczne gospodarstwo. Dziś goście przyjeżdżają tu dla wnętrz równie często jak dla widoków

