Architektka wnętrz, specjalistka w dziedzinie architektury światła, wykładowczyni Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i ambasadorka marki Kontakt-Simon. Mariola Kowalska opowiada o tym, dlaczego dobry projekt zaczyna się od światła, jak zmieniły się oczekiwania klientów oraz dlaczego ponadczasowość zawsze wygrywa z chwilowymi trendami.
Czy światło może być materiałem budowlanym? Dla Marioli Kowalskiej – architektki wnętrz i ekspertki w dziedzinie architektury światła – właśnie od niego zaczyna się każdy projekt. W rozmowie opowiada o pracy nad luksusowymi rezydencjami i hotelami, rosnącej roli technologii oraz detalach, które decydują o jakości przestrzeni. Wyjaśnia także, dlaczego projektowanie wnętrz wymaga jednocześnie inżynierskiej precyzji i artystycznej wrażliwości oraz czemu prawdziwie ponadczasowe wnętrza nie podążają ślepo za modą.
![]()
Jak dziś definiujesz rolę architekta wnętrz i co w tym procesie jest najważniejsze?
Rola architekta jest dziś niezwykle złożona. Dla mnie to unikalny zawód, w którym ścisły, techniczny umysł musi płynnie łączyć się z artystyczną wrażliwością. Te dwa światy współgrają zarówno w mojej pracy, jak i w przygotowaniu do niej.
Czytaj też:
Szymon Wojciechowski: „Dobra architektura nie zależy od tego, ile się buduje”
W samym procesie projektowym kluczowe są dwie rzeczy: wykreowanie wyjątkowej wizji, a następnie umiejętne przekucie jej w rzeczywistość. Zbudowałam zespół specjalistów, z którymi nie idziemy na kompromisy. Zdarza się, że nad detalem wykończenia jednego elementu pracujemy tygodniami. Projektując wielkopowierzchniowe rezydencje, hotele czy restauracje, naszym zadaniem jest połączenie artystycznej wizji z zaawansowaną technologią – inteligentnymi systemami, klimatyzacją czy nowoczesnymi instalacjami.
![]()
Jak zmieniło się projektowanie wnętrz w ostatnich latach pod wpływem stylu życia klientów?
Droga, którą przeszłam, doprowadziła mnie do miejsca, w którym wraz z zespołem realizujemy niezwykle złożone i nieszablonowe projekty – od prywatnych stref SPA i basenów po obiekty hotelowe. Zmienił się nie tylko świat, ale również skala wyzwań, z jakimi się mierzymy.
Klienci są dziś znacznie bardziej świadomi swoich potrzeb. Bardzo wzrosło znaczenie prywatności. Oczekują absolutnej dyskrecji i rozwiązań tworzonych w stu procentach pod ich styl życia. Nie interesują ich gotowe schematy. Coraz częściej projektujemy przestrzenie całkowicie indywidualne, dopracowane rzemieślniczo w każdym detalu i dające poczucie, że dom został stworzony wyłącznie dla nich.
![]()
Jest Pani ambasadorką marki Kontakt-Simon. W którym momencie projektowania wnętrza pojawia się temat gniazdek, łączników i rozwiązań smart home? Czy są one jedynie funkcjonalnym dodatkiem, czy pełnoprawnym elementem koncepcji wnętrza?
Decyzja o tym, czy dom będzie oparty na systemach inteligentnych, czy standardowych, musi zapaść już na samym początku procesu projektowego. Często powtarzam, że dobrze zaprojektowany dom jest jak zdrowy ludzki organizm. Wszystkie jego ukryte instalacje muszą być precyzyjnie zintegrowane i działać bez zarzutu. To wymaga bardzo wczesnej koordynacji wszystkich branż.
Czytaj też:
Warszawski „Mordor” przechodzi do historii. To jedna z największych przemian w stolicy
Sam wybór konkretnej serii osprzętu czy jego kolorystyki następuje później – na etapie wizualizacji. Wówczas dopasowujemy te elementy do charakteru wnętrza. W swojej pracowni korzystam z serii Simon 100 i robię to z dużą przyjemnością. To świetnie zaprojektowany produkt – minimalistyczny, ale jednocześnie wyrazisty. Jest funkcjonalny i estetyczny, dzięki czemu naturalnie wpisuje się w całą koncepcję przestrzeni.
![]()
Czy w Pani praktyce projektowej trendy są narzędziem pozwalającym być na bieżąco, czy raczej zjawiskiem, wobec którego należy zachować dystans?
Regularnie uczestniczę w najważniejszych międzynarodowych wydarzeniach branżowych, takich jak Salone del Mobile w Mediolanie czy Biennale. Trzymanie ręki na pulsie jest ważne, ale w codziennej pracy podchodzę do trendów z dużym dystansem.
Nowoczesny dom nie jest dla mnie wnętrzem pomalowanym na kolor sezonu. Modne barwy świetnie sprawdzają się w modzie – można kupić płaszcz czy torebkę. W architekturze szukam materiałów ponadczasowych, takich, które zachwycały już przed wiekami i do dziś nie utraciły swojej wartości.
![]()
Bycie na bieżąco oznacza dla mnie przede wszystkim śledzenie rozwoju technologii, inteligentnych systemów zarządzania domem oraz nowych możliwości wykonawczych i materiałowych. To właśnie w tych obszarach widzę prawdziwy postęp.
W Pani projektach detal odgrywa istotną rolę. Jakie elementy, często niedostrzegalne na pierwszy rzut oka, decydują o tym, że wnętrze jest spójne i dopracowane?
Jestem specjalistką w zakresie architektury światła i to właśnie światło uważam za absolutny fundament projektowania. Trudno nazwać je zwykłym detalem. To nie jest jedynie „wisienka na torcie”, ale element, który decyduje o odbiorze całej przestrzeni.
Światło buduje nastrój, wydobywa faktury materiałów, podkreśla architekturę i wpływa na nasze samopoczucie. Dlatego zawsze powtarzam, że jest pierwszym materiałem, z którym pracuję. Dopiero później pojawiają się meble, tkaniny czy dodatki. Jeśli światło jest dobrze zaprojektowane, wnętrze nabiera głębi i charakteru, a wszystkie pozostałe elementy zaczynają ze sobą harmonijnie współgrać.
Czytaj też:
Polska projektantka znów zachwyca. Jej najnowszy projekt może wyznaczyć nowy trend Czytaj też:
W Hotelu Nobu Warsaw otwarto niezwykłą wystawę. Pokazuje to, czego nie widać z widowni

