Na warszawskich Bulwarach Wiślanych pojawiły się nietypowe ławki, które bardziej przypominają współczesne rzeźby niż klasyczne elementy miejskiej małej architektury. Ich organiczne formy mają zachęcać do odpoczynku, ruchu i spontanicznych spotkań. Jedna z konstrukcji została dodatkowo wyposażona w ściankę wspinaczkową i zjeżdżalnię dla dzieci.
Ławki jak rzeźby – nowa atrakcja nad Wisłą
Od początku tegorocznych wakacji mieszkańcy Warszawy i odwiedzający Bulwary Wiślane mogą korzystać z dwóch nietypowych konstrukcji do siedzenia. Ich forma wyraźnie różni się od tradycyjnych miejskich ławek. Drewniane obiekty mają organiczne, płynne kształty i zostały zaprojektowane tak, aby można było korzystać z nich na wiele sposobów.
![]()
Pierwsza konstrukcja stanęła pomiędzy Centrum Nauki Kopernik a Pawilonem Tańca. Druga, większa i nieco wyższa, znajduje się kilkadziesiąt metrów dalej, w pobliżu bulwarowej plaży, którą opiekują się Warszawscy Plażowi z Zarządu Zieleni m.st. Warszawy.
Nie są to więc wyłącznie kolejne miejsca do siedzenia. Ich forma została pomyślana jako zaproszenie do interakcji z przestrzenią i innymi użytkownikami.
Miejski mebel, który zachęca do ruchu
Organiczne siedziska wpisują się w ideę tzw. aktywnego designu. Chodzi o takie projektowanie przestrzeni publicznych, które nie ogranicza się do zapewnienia podstawowej funkcji, ale zachęca mieszkańców do ruchu, spotkań i wspólnego spędzania czasu.
– Nowe siedziska są przykładem tzw. aktywnego designu – projektowania miejskiego naturalnie inspirującego mieszkańców do ruchu, spontanicznych interakcji społecznych, integracji międzypokoleniowej oraz spędzania czasu wolnego na powietrzu, blisko natury. Z kolei dobór materiałów odpornych na rozmaite warunki atmosferyczne odpowiada miejskiej polityce adaptacji do zmian klimatycznych i podnoszenia komfortu w przestrzeniach rekreacyjnych – mówi Jan Piotrowski, pełnomocnik prezydenta m.st. Warszawy ds. Wisły.
Kształt nowych obiektów inspirowany jest strukturą DNA. Zakrzywione linie i przestrzenna forma sprawiają, że można na nich nie tylko usiąść. Siedziska pozwalają również odpoczywać w różnych pozycjach, opalać się, obserwować rzekę czy rozmawiać z innymi osobami.
Czytaj też:
Bartosz Trzop: „Polska architektura nie ma już kompleksów”
To przykład podejścia, w którym mała architektura przestaje być neutralnym wyposażeniem przestrzeni. Staje się jej charakterystycznym punktem i może wpływać na sposób, w jaki mieszkańcy korzystają z miejskiego otoczenia.
Sztuka, której można dotknąć
Obie konstrukcje powstały w duchu filozofii moveartu, łączącej sztukę użytkową z funkcjonalnością. Ważnym elementem tej koncepcji jest idea „Do Touch Art”, czyli sztuki przeznaczonej nie tylko do oglądania, ale również do fizycznego kontaktu.
W przypadku warszawskich instalacji jest to szczególnie istotne. Ich przeznaczeniem nie jest stanie w charakterze dekoracji. Można na nich usiąść, położyć się, wspinać, bawić i korzystać z nich na własny sposób.
Czytaj też:
Polscy architekci mają szansę na 10 tys. Euro. Ruszył prestiżowy międzynarodowy konkurs
Podobne rozwiązania pojawiały się już w przestrzeniach publicznych m.in. w Australii, Stanach Zjednoczonych, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Hiszpanii. W Warszawie wykorzystano je w miejscu, w którym kontakt z rzeką i terenami rekreacyjnymi jest jednym z najważniejszych elementów miejskiego krajobrazu.
Jedna z ławek ma zjeżdżalnię i ściankę wspinaczkową
Większa z dwóch konstrukcji została zaprojektowana również z myślą o najmłodszych. Wyposażono ją w miniściankę wspinaczkową oraz zjeżdżalnię. Dzięki temu obiekt łączy funkcję miejsca odpoczynku z elementami aktywnej zabawy.
To rozwiązanie dobrze wpisuje się w charakter Bulwarów Wiślanych, które od lat są przestrzenią rekreacji dla różnych grup użytkowników. Dorośli mogą odpoczywać i korzystać z widoku na rzekę, podczas gdy dzieci mają możliwość ruchu i zabawy.
Jak podkreślają organizatorzy, zastosowane elementy konstrukcyjne posiadają certyfikaty bezpieczeństwa.
Czytaj też:
Koniec z jelonkami i ciężkim drewnem. Ten hotel pokazuje nowy trend w górskich wnętrzach
Drewno, które ma sprawdzić się w miejskich warunkach
Istotną częścią projektu jest również materiał. Do wykonania elementów wykorzystano certyfikowane drewno Accoya, cenione za odporność na działanie czynników atmosferycznych oraz trwałość.
Materiał ma także właściwości, które są szczególnie istotne w przypadku obiektów ustawionych w miejscach silnie nasłonecznionych. Według informacji przekazanych przez organizatorów drewno nie nagrzewa się tak intensywnie jak wiele innych powierzchni, co ma zwiększać komfort korzystania z siedzisk podczas upalnych dni.
Wybór materiału ma znaczenie również z punktu widzenia trwałości miejskiej infrastruktury. Elementy małej architektury są narażone nie tylko na deszcz, mróz i promieniowanie słoneczne, ale również na intensywne użytkowanie.
Ławki zostaną nad Wisłą do końca lata
Nowe „ławkorzeźby” pojawiły się na Bulwarach Wiślanych z inicjatywy Zarządu Zieleni m.st. Warszawy. Konstrukcje zostały bezpłatnie wypożyczone przez firmę Puczyński – Mała Architektura.
Obiekty mają pozostać dostępne dla mieszkańców przynajmniej do końca lata. Ich obecność pokazuje, że nawet tak zwyczajny element miejskiej przestrzeni jak ławka może zostać potraktowany jako część większej koncepcji projektowej.
Zamiast kolejnego standardowego siedziska Warszawa otrzymała obiekt, który jednocześnie pełni funkcję użytkową, rekreacyjną i wizualną. Nad Wisłą można więc nie tylko usiąść i odpocząć. Można też potraktować miejską ławkę jak fragment współczesnej rzeźby – i po prostu wejść z nią w interakcję.
Czytaj też:
Ma blisko 700 m². Za klasyczną fasadą kryje się zaskakująco nowoczesny dom Czytaj też:
Hamak, ścianka wspinaczkowa i fotele do wyciszenia. Ta biblioteka zmieniła się nie do poznania

