- Zburzyli przybudówkę i odkryli prawdziwe piękno domu z XIX wieku
- Najtrudniejsze zadanie? Uszanować historię, nie zatrzymując czasu
- Wnętrze, które eksponuje to, co najcenniejsze
- Nowoczesna część niemal znika między drzewami
- Szklany łącznik tworzy wyjątkowe doświadczenie przestrzeni
- Architektura, która służy rodzinie
- Dom, który nie jest zabytkiem
Jak odnowić ponad 200-letni dom, nie zamieniając go w muzeum? Architekci z pracowni yh2 znaleźli odpowiedź. Maison Aubé w kanadyjskim Saint-Eustache odzyskał historyczny charakter, a jednocześnie zyskał współczesną część ukrytą wśród drzew. Efekt zachwycił jury Quebec Association of Architects, które przyznało projektowi Award of Excellence in Architecture 2026.
Galeria:
Tak odnowiono 200-letni dom. Efekt zachwycił architektów i jury prestiżowego konkursu
Zburzyli przybudówkę i odkryli prawdziwe piękno domu z XIX wieku
Niektóre budynki są czymś więcej niż architekturą. Stają się kroniką rodzinnych losów, zapisem zmian społecznych i świadectwem kolejnych epok. Tak właśnie jest w przypadku Maison Aubé – domu położonego nad rzeką Rivière des Mille Îles w miejscowości Saint-Eustache w kanadyjskiej prowincji Quebec.
Czytaj też:
Nowoczesna przebudowa domu z lat 60. XX wieku. Piękna przyroda wokół
Historyczna rezydencja powstała w 1811 roku jako typowy Maison des Patriotes. Przez dziesięciolecia pozostawała w rękach tej samej rodziny, a rozległy ogród stopniowo przekształcał się w przestrzeń wielopokoleniowego życia. Z czasem wokół głównego budynku pojawiały się kolejne zabudowania, rozbudowy i adaptacje. Choć odpowiadały bieżącym potrzebom mieszkańców, brakowało im spójnej wizji architektonicznej.
Przełom nastąpił, gdy właściciele zdecydowali się przywrócić domowi jego pierwotny charakter i jednocześnie stworzyć przestrzeń odpowiadającą współczesnemu stylowi życia.
Najtrudniejsze zadanie? Uszanować historię, nie zatrzymując czasu
Za projekt odpowiada renomowana kanadyjska pracownia yh2, założona przez architektów Marie-Claude Hamelin i Loukasa Yiacouvakisa. Ich celem nie było stworzenie efektownej architektonicznej ikony. Znacznie ważniejsze okazało się znalezienie równowagi pomiędzy ochroną dziedzictwa a nowymi funkcjami.
Architekci rozpoczęli od usunięcia późniejszej przybudówki, która przez lata zniekształcała proporcje historycznej bryły. Dzięki temu udało się odzyskać pierwotny kształt domu. Wymieniono również okna, stolarkę i detale architektoniczne, zachowując ich historyczny wygląd. Nowe przeszklenia wyposażono w energooszczędne szyby zespolone, ale podzielono je w sposób nawiązujący do oryginalnych okien sprzed dwóch stuleci.
Czytaj też:
Dom nad jeziorem: z zewnątrz niemal niewidoczny, od środka wypełniony światłem
Przywrócono także tradycyjny dach pokryty gontem cedrowym, rezygnując z później dodanych okien połaciowych.
Wnętrze, które eksponuje to, co najcenniejsze
Największe zmiany zaszły we wnętrzu. Zamiast ukrywać wiek budynku, projektanci postanowili go wyeksponować.
Odsłonięta drewniana konstrukcja stała się jednym z głównych bohaterów aranżacji. Elementy uszkodzone przez czas zostały starannie odrestaurowane, a tam, gdzie konieczne było zastosowanie nowych rozwiązań, architekci świadomie pokazali miejsca styku starego i nowego.
Szczególne znaczenie odzyskał kominek. Umieszczony w nowej przestrzeni o podwójnej wysokości ponownie pełni rolę centrum domu, wokół którego koncentruje się codzienne życie mieszkańców.
Starannie odrestaurowano także kamienne ściany, eksponując autentyczną materię budynku. W całym wnętrzu zastosowano minimalistyczne podejście do nowych materiałów. Dzięki temu historyczne elementy pozostają na pierwszym planie.
Nowoczesna część niemal znika między drzewami
Jednym z najbardziej interesujących aspektów projektu jest współczesna rozbudowa. Zamiast konkurować z historycznym domem, nowa część została świadomie podporządkowana krajobrazowi.
Czytaj też:
Kompletną ruinę zmienił się w cudowne miejsce letniego wypoczynku
Budynek dosłownie wtapia się w ogród. Jego bryłę dostosowano do istniejących drzew, dzięki czemu architektura zdaje się omijać naturę, a nie ją podporządkowywać. To podejście wpisuje się w jeden z najważniejszych współczesnych trendów projektowych – architekturę krajobrazową opartą na szacunku dla istniejącego ekosystemu.
Elewacje wykończono cedrem barwionym na głęboki, hebanowy kolor. Uzupełniają je czarne drewniane okna oraz dach pokryty rzecznymi otoczakami. Zestawienie materiałów sprawia, że budynek niemal stapia się z otoczeniem.
Szklany łącznik tworzy wyjątkowe doświadczenie przestrzeni
Historyczny dom i nową część spaja przeszklony łącznik. To rozwiązanie ma nie tylko funkcję komunikacyjną.
Z zewnątrz szklana konstrukcja odbija drzewa, niebo i ogród, przez co staje się niemal niewidoczna. Od środka działa jak przestrzeń przejściowa pomiędzy dwoma odmiennymi światami architektonicznymi.
Takie rozwiązania są dziś szczególnie cenione przez konserwatorów i architektów zajmujących się adaptacją obiektów zabytkowych. Pozwalają zachować czytelność historycznej struktury, jednocześnie wprowadzając nowoczesne funkcje.
Architektura, która służy rodzinie
Nowa część mieści sypialnie, gabinet, łazienkę oraz strefę rekreacyjną. Centralny korytarz poprowadzono zgodnie z naturalnym spadkiem terenu, wykorzystując system łagodnych ramp.
Czytaj też:
Tu naturalny kamień „robi robotę”: udany remont bliźniaka
Szczególnie efektowna jest główna sypialnia. Wysunięta nieco względem historycznego budynku, zapewnia prywatność mimo dużych przeszkleń. Widoki na ogród, rzekę i korony drzew stają się integralnym elementem codziennego doświadczenia mieszkańców.
Wnętrza nowej części kontynuują dialog z historią. Odpowiednikiem odsłoniętej drewnianej konstrukcji starego domu są tutaj eksponowane belki stropowe i ciemne drewniane sufity, które nadają przestrzeni rytm i głębię.
Dom, który nie jest zabytkiem
To właśnie ta umiejętność prowadzenia dialogu pomiędzy przeszłością a teraźniejszością przyniosła projektowi Award of Excellence in Architecture 2026 przyznaną przez Quebec Association of Architects.
Maison Aubé pokazuje, że najlepsza architektura nie polega na tworzeniu spektakularnych form. Czasem największym sukcesem jest zachowanie pamięci miejsca i wpisanie jej w potrzeby współczesnego życia.
Dziś trzy budynki współdzielą ten sam ogród, tworząc spójną opowieść o rodzinie, krajobrazie i architekturze. Jak podkreślają autorzy projektu, historyczny dom „zamiast pozostać zamrożonym w czasie, staje się repozytorium pamięci – pamięci miejsca, które jest nieustannie zapisywane, na nowo interpretowane i przekazywane kolejnym pokoleniom”.
Czytaj też:
Sprzedali dwa mieszkania i zbudowali dom marzeń we Włoszech. Efekt zachwyca prostotąCzytaj też:
Kupili XVIII-wieczne gospodarstwo. Dziś goście przyjeżdżają tu dla wnętrz równie często jak dla widoków

