Młodzi pytają, co to za sprzęt. Starsi wiedzą, że piekł lepiej niż niejeden nowoczesny piekarnik

Młodzi pytają, co to za sprzęt. Starsi wiedzą, że piekł lepiej niż niejeden nowoczesny piekarnik

Dodano: 
Prodiż był jednym z najbardziej charakterystycznych urządzeń kuchennych w PRL. Dziś wraca do łask, bo pozwala upiec wiele potraw bez rozgrzewania dużego piekarnika
Prodiż był jednym z najbardziej charakterystycznych urządzeń kuchennych w PRL. Dziś wraca do łask, bo pozwala upiec wiele potraw bez rozgrzewania dużego piekarnika Źródło: Wikimedia Commons / Wikimądrala
Prodiż był jednym z najbardziej charakterystycznych urządzeń kuchennych w PRL. Dziś znów wraca do łask – jest prosty, oszczędny i niezwykle wszechstronny.

Stał w niemal każdej kuchni. Dziś przeżywa drugą młodość. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu trudno było znaleźć polski dom, w którym nie było prodiża. Dla wielu rodzin był podstawowym urządzeniem do pieczenia – zwłaszcza tam, gdzie piekarnik był niewielki albo nie było go wcale. Przygotowywano w nim obiady, wypiekano ciasta, a na działkach często zastępował tradycyjny piekarnik. Z czasem został wyparty przez nowoczesne AGD. Dziś jednak coraz więcej osób ponownie odkrywa jego zalety. W czasach wysokich cen energii i mody na proste rozwiązania prodiż znów trafia na kuchenne blaty.

Czytaj też:
Urządzenia kuchenne z czasów PRL-u. Sprawdź, czy je jeszcze pamiętasz

Na czym polega jego fenomen?

Prodiż ma bardzo prostą konstrukcję. Składa się z aluminiowego naczynia, podstawy oraz pokrywy z wbudowaną grzałką. Po podłączeniu do prądu ciepło rozchodzi się od góry, a aluminiowa misa równomiernie rozprowadza je po całym wnętrzu. Większość modeli pracuje w temperaturze około 160–180°C. Nie ma elektronicznego panelu, programów ani możliwości precyzyjnej regulacji temperatury. Paradoksalnie właśnie ta prostota sprawia, że urządzenie od dziesięcioleci cieszy się opinią niezawodnego.

Dlaczego wiele osób wraca do prodiża?

To nie tylko sentyment. Prodiż ma kilka praktycznych zalet, które nadal trudno podważyć:

  • przy przygotowywaniu niewielkich porcji zwykle zużywa mniej energii niż nagrzewanie dużego piekarnika,
  • szybko osiąga temperaturę pracy,
  • zajmuje niewiele miejsca,
  • sprawdza się w małych mieszkaniach, na działkach i w domkach letniskowych,
  • jest prosty w obsłudze i ma niewiele elementów podatnych na awarie.

Właśnie dlatego wiele osób, które zachowały sprawny egzemplarz sprzed lat, nadal z niego korzysta.

Co można w nim przygotować?

Choć najczęściej kojarzy się z pieczonym kurczakiem, możliwości prodiża są znacznie większe. Świetnie sprawdza się do przygotowania:

  • pieczonych mięs,
  • zapiekanek,
  • ziemniaków,
  • warzyw,
  • domowego chleba,
  • drożdżowych wypieków,
  • serników,
  • babek,
  • pizzy,
  • a także wielu dań jednogarnkowych.

Dzięki zamkniętej konstrukcji potrawy zachowują wilgoć, dlatego mięso często pozostaje soczyste, a ciasta równomiernie się dopiekają.

Czytaj też:
Ten patent z papierem do pieczenia zasługuje na Nobla. Wystarczy woda i problem znika

Czy prodiż ma wady?

Jak każde urządzenie – tak. Nie zastąpi nowoczesnego piekarnika we wszystkich zastosowaniach. Nie pozwala precyzyjnie ustawić temperatury ani piec kilku potraw jednocześnie. Ze względu na swoje rozmiary najlepiej sprawdza się przy przygotowywaniu posiłków dla jednej lub kilku osób. Nie zmienia to faktu, że dla wielu użytkowników pozostaje praktycznym uzupełnieniem kuchni, a nie tylko pamiątką z czasów PRL.

Dlaczego stare prodiże wciąż działają?

To zasługa bardzo prostej konstrukcji. Urządzenia produkowane kilkadziesiąt lat temu projektowano przede wszystkim z myślą o trwałości. Mniej skomplikowanych elementów oznaczało mniej potencjalnych awarii. Dlatego wiele prodiży działa do dziś i przechodzi z pokolenia na pokolenie. Jeżeli jednak korzystamy z urządzenia mającego kilkadziesiąt lat, warto dokładnie sprawdzić stan przewodu zasilającego, wtyczki i elementów grzewczych. W razie wątpliwości bezpieczniej jest zlecić ich kontrolę lub wymienić urządzenie na nowe.


FAQ – czy warto dziś używać prodiża? Najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi

Czy prodiż nadal można kupić?

Tak. Na rynku są dostępne współczesne urządzenia działające na tej samej zasadzie co klasyczne modele.


Czy prodiż zużywa mniej prądu niż piekarnik?

Przy pieczeniu niewielkich porcji zazwyczaj pobiera mniej energii niż rozgrzewanie pełnowymiarowego piekarnika. Rzeczywiste zużycie zależy jednak od mocy urządzenia i czasu pieczenia.


Co najlepiej wychodzi w prodiżu?

Użytkownicy szczególnie cenią go za pieczone mięsa, zapiekanki, domowy chleb oraz ciasta.


Czy można bezpiecznie używać starego prodiża z PRL?

Tak, pod warunkiem że jest sprawny technicznie. Przed pierwszym użyciem warto skontrolować przewód zasilający, wtyczkę i element grzewczy, ponieważ wieloletnia eksploatacja może wpłynąć na ich stan.


Czytaj też:
Toster stoi w tysiącach kuchni. Elektrycy od lat ostrzegają przed tym nawykiem
Czytaj też:
Zrób to raz w miesiącu z lodówką. Pobiera mniej prądu