- Wejście, które przygotowuje na spotkanie z naturą
- Wyspa, przy której toczy się życie
- Spiżarnia jak targ. Mały pomysł, wielka wygoda
- Światło, które szanuje noc
- Jeden kamień spaja całe wnętrze
- Granica między domem a krajobrazem znika
- Dotyk był równie ważny jak wygląd
- Patyna zamiast perfekcji
- Kamień nie kończy się na salonie
- Bureau Tempo
- Thom Fougere Studio
Trudno byłoby wyobrazić sobie ten dom w innym miejscu niż skalista wyspa pośrodku zatoki Georgian Bay. To właśnie otaczający krajobraz podpowiedział projektantom wybór materiałów. Zamiast dekoracji pojawiają się wyraźnie usłojone drewno, ręcznie kute żelazo i płomieniowany kamień, które przywołują faktury skał oraz lasów północnego Ontario. Dzięki temu wnętrza odbiera się nie tylko wzrokiem, ale również dotykiem.
![]()
Wejście, które przygotowuje na spotkanie z naturą
Wejście do domu również buduje tę opowieść. Dębowa klamka przypominająca otoczak prowadzi do kameralnego holu, z którego przestrzeń stopniowo otwiera się na część dzienną. Posadzka łagodnie opada zgodnie z naturalnym ukształtowaniem wyspy, a kolejne pomieszczenia wypełnia coraz więcej światła. Projekt wnętrz autorstwa Bureau Tempo i Thom Fougere Studio pokazuje, że prawdziwy luksus nie polega na nadmiarze, lecz na umiejętnym wykorzystaniu naturalnych materiałów, światła i faktur.
Wyspa, przy której toczy się życie
Najważniejszym miejscem domu Pine Island Cottage jest kuchnia. To właśnie tutaj projektanci zrezygnowali z typowej, lekkiej wyspy na rzecz monumentalnego bloku z kamienia polnego. – Proces projektowania był równie piękny jak jego końcowy efekt. Wspólnie z inwestorami odkrywaliśmy rozwiązania wynikające z charakteru miejsca. Jednym z nich okazała się wyspa kuchenna jako rytualne miejsce spotkań. Stała się nie tylko eksperymentem materiałowym, lecz także niezwykle funkcjonalnym elementem kuchni – mówi architekt Thom Fougere. Całą zabudowę wykonano na zamówienie z białego dębu, orzecha oraz wapienia. Nawet wyposażenie – ceramika, sztućce, naczynia i tekstylia – dobrano jako część spójnej koncepcji wnętrza.
![]()
Spiżarnia jak targ. Mały pomysł, wielka wygoda
Na uwagę zasługuje również spiżarnia. Zamiast ukrytego zaplecza przypomina niewielki targ z produktami wyeksponowanymi na otwartych półkach. Specjalne tace pozwalają wygodnie przenosić składniki, kawę czy napoje między spiżarnią, kuchnią i barem, pokazując, że funkcjonalność może iść w parze z estetyką.
![]()
Światło, które szanuje noc
Równie ważnym elementem projektu okazało się światło. Projektanci od początku zakładali, że wnętrza mają współgrać z ciemnością otaczającą wyspę, a nie próbować ją pokonać. – Oświetlenie bardzo często było punktem wyjścia dla naszych decyzji projektowych. Nie chcieliśmy zakłócać wyjątkowej ciemności panującej na wyspie, dlatego sposób, w jaki materiały zachowują się przy bardzo delikatnym świetle, miał kluczowe znaczenie przy ich wyborze – podkreśla Adam Robinson z Bureau Tempo.
Jeden kamień spaja całe wnętrze
Z kuchni płynnie przechodzi się do jadalni z masywnym stołem i ławą wykonanymi z litego drewna. Stąd rozciąga się widok na obniżony salon, którego centralnym punktem jest dwustronny kominek obudowany tym samym kamieniem polnym, z którego wykonano kuchenną wyspę. To jeden z najbardziej konsekwentnych zabiegów zastosowanych przez projektantów. Powtarzający się materiał nie tylko porządkuje przestrzeń, lecz także buduje wrażenie, że wnętrza wyrastają wprost z granitowych skał wyspy. Kamienna ściana przy kominku staje się naturalnym przedłużeniem krajobrazu, a jednocześnie wyznacza serce domu – miejsce spotkań, odpoczynku i wspólnego spędzania czasu.
![]()
Granica między domem a krajobrazem znika
Dwustronny kominek ogrzewa zarówno salon, jak i zadaszony taras osłonięty siatkami przeciw owadom. Dzięki temu granica między wnętrzem a otoczeniem pozostaje płynna, co jest jedną z najważniejszych cech współczesnej architektury projektowanej w bliskim kontakcie z naturą.
Dotyk był równie ważny jak wygląd
– Podczas jednej z pierwszych wizyt na wyspie spacerowaliśmy z rodziną wzdłuż kamienistego brzegu. Przeniesienie tego doświadczenia do wnętrz w nieoczywisty sposób stało się jednym z głównych celów projektu. Szukaliśmy rozwiązań, w których minimalna ingerencja dawała maksymalny efekt – wyjaśnia Thom Fougere. To podejście widać także w detalach. Rytm wnętrz budują powtarzające się kinkiety odlewane specjalnie dla tego projektu oraz ręcznie wykonane balustrady z kutego żelaza przygotowane przez lokalnego kowala.
![]()
Patyna zamiast perfekcji
Prywatna część domu została oddzielona od strefy dziennej przeszklonym, podwyższonym łącznikiem. Po jednej stronie znajdują się pokoje gościnne i dziecięce z łóżkami piętrowymi, po drugiej – gabinet oraz główna sypialnia z prywatną łazienką. Przechodząc przez kolejne pomieszczenia, można zauważyć subtelną zmianę materiałów. Beton ustępuje drewnu, a następnie lokalnemu kamieniowi Eramosa. Jego powierzchnię poddano płomieniowaniu, dzięki czemu zyskała szorstką fakturę i wygląd naturalnie postarzonego materiału.
Projektanci od początku zakładali, że dom nie powinien pozostać nieskazitelny przez lata. Wręcz przeciwnie – miał pięknie się starzeć. – Już podczas pierwszych rozmów z inwestorami dużo mówiliśmy o patynie i materiałach, które z czasem nabierają szlachetności. To właśnie ten kierunek doprowadził nas do bogatej palety wykończeń i kilku nieoczywistych zestawień materiałowych – mówi Adam Robinson z Bureau Tempo.
![]()
Kamień nie kończy się na salonie
Sypialnię zaprojektowano jako spokojne schronienie. Obszerne szafy wykończono dębem, a część frontów otrzymała tapicerowane okładziny zawieszone na żelaznych ramach. Rozwiązanie nie tylko ociepla wizualnie wnętrze, lecz także poprawia jego akustykę. Za łóżkiem ponownie pojawia się kamień polny – motyw przewijający się przez cały projekt niczym dyskretny podpis autorów.
Podobną atmosferę odnajdziemy w łazience. Kamienna umywalka z dwiema misami, ceramiczna wanna oraz prysznic z posadzką wykonaną z płomieniowanego kamienia tworzą przestrzeń, która bardziej przypomina prywatne domowe spa niż tradycyjną łazienkę.
Bureau Tempo
Pracownia architektoniczna z Montrealu specjalizująca się w projektowaniu domów jednorodzinnych i obiektów hotelowych. Projekty studia łączą funkcjonalność z ponadczasową estetyką oraz dużą wrażliwością na kontekst miejsca i wykorzystanie naturalnych materiałów.
Thom Fougere Studio
Studio prowadzone przez kanadyjskiego projektanta Thoma Fougere, który działa na styku architektury, projektowania wnętrz, mebli i wzornictwa przemysłowego. W swojej pracy koncentruje się na rzemiośle, rzeźbiarskiej formie oraz tworzeniu przedmiotów i przestrzeni, które angażują zmysły i budują trwałą relację z użytkownikiem.
Czytaj też:
W starej stodole postawili drugi dom. Architekci mówią o dialogu dwóch epok Czytaj też:
Czas koloru. Sofa wychodzi z cienia – gorący trend 2026/2027

