Nie parter i nie ostatnie piętro. To kondygnacje, które dziś wygrywają na rynku mieszkań

Nie parter i nie ostatnie piętro. To kondygnacje, które dziś wygrywają na rynku mieszkań

Dodano: 
Parter czy ostatnie piętro? Eksperci rynku nieruchomości wskazują, które kondygnacje w bloku są najbardziej komfortowe i mają najmniej wad
Parter czy ostatnie piętro? Eksperci rynku nieruchomości wskazują, które kondygnacje w bloku są najbardziej komfortowe i mają najmniej wad Źródło: Pexels / Shox art
Wybór piętra w bloku ma większe znaczenie, niż wielu kupujących zakłada. Od poziomu hałasu i bezpieczeństwa po temperaturę latem i koszty ogrzewania zimą – różnice bywają ogromne. Sprawdziłam, które kondygnacje są dziś uznawane za najbardziej komfortowe i dlaczego pośrednie piętra od lat pozostają najbardziej pożądane.

Gdy oglądam mieszkania, zawsze zwracam uwagę nie tylko na układ pomieszczeń i ekspozycję okien, ale też na piętro. Z doświadczenia wiem, że to właśnie ono potrafi po kilku miesiącach zdecydować, czy mieszka się wygodnie, czy człowiek zaczyna żałować zakupu. Widok z ostatniej kondygnacji robi wrażenie, parter kusi ogródkiem, ale codzienność szybko weryfikuje wyobrażenia. I właśnie dlatego eksperci rynku nieruchomości coraz częściej wskazują środkowe piętra jako najbardziej rozsądny wybór na lata.

Parter wydaje się wygodny. Problemy zaczynają się później

Parter ma swoje zalety i trudno temu zaprzeczyć. Łatwo wnieść zakupy, nie trzeba czekać na windę, a w nowych inwestycjach często dochodzi jeszcze niewielki ogródek. Wielu kupujących daje się skusić także niższej cenie. Różnica względem mieszkań na wyższych kondygnacjach potrafi być zauważalna.

Z perspektywy czasu najczęściej wraca jednak temat prywatności. Okna znajdują się bardzo blisko chodnika, parkingu albo wejścia do klatki schodowej. W praktyce oznacza to życie za roletami lub zasłonami. Dochodzi też większy hałas — trzaskające drzwi, domofon, rozmowy pod blokiem czy światła samochodów wpadające nocą do mieszkania.

Nieprzypadkowo mieszkania na parterze są częściej wybierane przez inwestorów pod wynajem krótkoterminowy niż przez osoby szukające spokojnego miejsca do życia na dekady.

W starszym budownictwie pojawia się jeszcze jeden problem: wychładzanie. Lokal położony nad nieogrzewaną piwnicą traci więcej ciepła, co potwierdzają analizy dotyczące strat energii w budynkach wielorodzinnych.

Czytaj też:
Sąsiedzi nagminnie piszą donosy. Działkowcy tracą działki przez „niewinny” bałagan

Ostatnie piętro zachwyca widokiem, ale potrafi być męczące

Przez lata panowało przekonanie, że najwyższe piętro to synonim prestiżu. Faktycznie — brak sąsiadów nad głową daje ogromny komfort akustyczny. W wielu przypadkach mieszkańcy cenią też lepsze doświetlenie i poczucie większej prywatności.

Problem pojawia się latem. W źle zaizolowanych budynkach dach nagrzewa się błyskawicznie, a temperatura wewnątrz mieszkania potrafi być wyższa nawet o kilka stopni niż na środkowych kondygnacjach.

Zimą sytuacja się odwraca. Ciepło szybciej ucieka przez dach i strop, przez co rosną koszty ogrzewania. W starszych blokach mieszkańcy najwyższych pięter częściej zgłaszają też problemy z przeciekami po intensywnych opadach albo podczas gwałtownych roztopów.

Czytaj też:
Wystawiają to przed drzwi i nie wiedzą, że łamią przepisy. Kara dla mieszkańców bloków

Nie mam też wątpliwości, że awaria windy zmienia perspektywę. Dopóki działa, dziesiąte piętro wydaje się świetnym wyborem. Kiedy jednak trzeba kilka razy dziennie pokonać schody z zakupami albo wózkiem dziecięcym, entuzjazm szybko słabnie.

Środkowe piętra wygrywają tam, gdzie liczy się codzienny komfort

Najbardziej uniwersalnym wyborem pozostają mieszkania położone między drugim a czwartym lub piątym piętrem — oczywiście w zależności od wysokości budynku.

To właśnie tam najlepiej widać efekt naturalnej izolacji. Mieszkanie otaczają inne lokale, dzięki czemu zimą wolniej się wychładza, a latem nie nagrzewa tak agresywnie jak ostatnia kondygnacja. W praktyce oznacza to stabilniejszą temperaturę i mniejsze zużycie energii.

Równie ważna okazuje się akustyka. Hałas uliczny jest wyraźnie słabszy niż na parterze, ale jednocześnie nie odczuwa się problemów związanych z dużą wysokością. W razie awarii windy wejście po schodach nadal pozostaje wykonalne.

Zauważyłam też ciekawą zależność na rynku nieruchomości: mieszkania na środkowych piętrach zwykle najszybciej znikają z ofert. Pośrednicy tłumaczą to prostym mechanizmem — są najbardziej „bezpieczne” zakupowo. Rzadziej generują skrajne emocje i łatwiej je później sprzedać.

Czytaj też:
Miał być reliktem socjalizmu. Dziś ten blok pokazuje, jak ratować modernizm

Nie każde piętro będzie dobre w każdym budynku

Tu pojawia się ważny kontrargument. Nie można mechanicznie przyjąć, że każde mieszkanie na trzecim piętrze będzie lepsze od apartamentu na ostatniej kondygnacji. W nowoczesnych budynkach z bardzo dobrą izolacją termiczną, wentylacją i cichobieżnymi windami część problemów praktycznie znika.

Coraz częściej spotykam też inwestycje, w których najwyższe piętra mają dodatkowe systemy chłodzenia, wyższe sufity i tarasy projektowane tak, by ograniczać nagrzewanie. W takich przypadkach różnice są znacznie mniejsze niż w blokach z wielkiej płyty.

Warto więc zachować ostrożność wobec prostych rankingów. Sam numer piętra nie wystarczy. Liczy się również jakość izolacji, ekspozycja okien, otoczenie budynku, natężenie ruchu ulicznego i standard części wspólnych.

Czytaj też:
Wrocławski dizajn w najlepszym wydaniu – nowa definicja miejskiego życia

Które piętra Polacy wybierają najchętniej?

Największym zainteresowaniem od lat cieszą się mieszkania na drugim, trzecim i czwartym piętrze. To właśnie tam mieszkańcy najrzadziej narzekają na hałas, przegrzewanie i problemy z bezpieczeństwem.

Nie oznacza to jednak, że istnieje wybór idealny dla wszystkich. Seniorzy częściej szukają niższych kondygnacji, rodziny z dziećmi zwracają uwagę na windę i układ osiedla, a osoby pracujące zdalnie coraz bardziej cenią ciszę i dostęp światła dziennego.

Gdy dziś ktoś pyta mnie, które piętro wybrałabym dla siebie, odpowiadam bez wahania: środek budynku daje zwykle najwięcej spokoju i najmniej przykrych niespodzianek. A właśnie to po kilku latach okazuje się najcenniejsze.

Czytaj też:
30 metrów, 64 piętra i 85 tysięcy ton. Budują najwyższy apartamentowiec mieszkalny w UE
Czytaj też:
Najlepsze piętra do mieszkania w bloku. Te kondygnacje mają najmniej wad

Źródło: Dom WPROST.pl