Żegnamy sansewierie i zamiokulkasy. Mamy nową królową parapetów

Żegnamy sansewierie i zamiokulkasy. Mamy nową królową parapetów

Dodano: 
Peperomia magnolistna
Peperomia magnolistnaŹródło:Dom WPROST.pl / Magda Grefkowicz
Peperomia to roślina doniczkowa, która jest piękna i wyjątkowo odporna. Więc jeśli nie masz ręki do kwiatów, to ona powinna być właśnie twoim wyborem numer jeden.

Peperomia szturmem podbija nasze parapety. Nic w tym dziwnego, bo miały nam się prawo już znudzić zamiokulkasy i sansewierie – rośliny znane ze swojej niebywałej wprost odporności. Peperomie to łatwe w uprawie rośliny, które są idealne dla początkujących miłośników roślin. Są tolerancyjne na różne warunki uprawy, w tym słabe oświetlenie i nieregularne podlewanie.

Zapomnisz o zamiokulkasach, peperomia jest śmiesznie prosta w uprawie

Peperomia to bardzo łatwa w pielęgnacji roślina, która może być ozdobą każdego parapetu. Stosując się do tych prostych wskazówek, możesz zapewnić jej zdrowy wzrost i piękny wygląd. Peperomia preferuje jasne stanowisko bez bezpośredniego nasłonecznienia. Dobrze sprawdzi się parapet okna wschodniego lub zachodniego. Bezpośrednio padające na jej liście promienie słoneczne mogą poparzyć roślinę. Z powodzeniem będzie tolerowała również gorzej oświetlone miejsca w domu. Pamiętać jednak musimy, że szkodzą jej przeciągi oraz suche powietrze z kaloryferów.

Peperomia, podobnie jak zamiokulkasy i sansewierie nie lubi częstego podlewania, nadaje się więc znakomicie do uprawy przez zapracowanych zapominalskich. Jest to roślina, która dużo lepiej zniesie przesuszenie, niż zbyt obfite podlewanie (grozi jej zgnilizna korzeni). W więc: peperomia nie lubi nadmiaru wody. Podlewaj ją dopiero wtedy, gdy wierzchnia warstwa gleby przeschnie. Do podlewania rośliny używamy miękkiej, odstałej wody o temperaturze pokojowej. Peperomia caperata, czyli peperomia kędzierzawa

Zastanawiacie się, jakie podłoże będzie najlepsze dla peperomii? Peperomia preferuje przepuszczalne podłoże o lekko kwaśnym pH (od 5,5 do 6,5). Pamiętajmy, by na dnie doniczki zapewnić roślinie warstwę drenażową, na przykład keramzytu. Doniczka z peperomią musi mieć także otwór drenażowy.

Peoeromia rotundirolia

Peperomia lepiej rośnie i się rozwija, gdy w okresie wegetacyjnym będziemy ją dodatkowo wzmacniać. Możemy w tym celu wykorzystać kupny nawóz do roślin doniczkowych zielonych z dużą zawartością azotu lub wykorzystać jedną z domowych odżywek (na przykład z pokrzywy, mlecza lub ze skórek bananów). Peperomie w okresie wzrostu nawozimy raz w miesiącu. Jesienią i zimą zaprzestajemy nawożenia. Odpowiednio pielęgnowana peperomia rośnie dość szybko, należy więc przesadzać ją do nowej doniczki raz na 2-3 lata.

Jak wygląda peperomia – najpopularniejsze odmiany

Peperomia to rodzaj roślin z rodziny pieprzowatych obejmujący ponad 1000 gatunków. Występują one w różnych formach i rozmiarach, ale wszystkie mają charakterystyczne mięsiste liście i kompaktowy wzrost.

Liście peperomii mogą być okrągłe, owalne, podłużne lub sercowate. Mają różne kolory, oczywiście najczęściej spotykamy zielone, ale zdarzają się także kremowe, czerwone, a nawet fioletowe. Niektóre gatunki peperomii mają liście z pstrokatym wzorem. Najwyższe peperomie osiągają nawet kilkadziesiąt centymetrów. Dobra wiadomość dla kociarzy – peperomie nie są toksyczne dla naszych pupili.

Najpopularniejsze w uprawie doniczkowej są następujące gatunki peperomii:

  • Peperomia obtusifolia (Peperomia zielona) – najpopularniejsza peperomia o zielonych, okrągłych liściach.
  • Peperomia argyreia (Peperomia srebrzysta) – peperomia o srebrzystych liściach z zielonymi żyłkami.
  • Peperomia caperata (Peperomia zmarszczona) – peperomia o liściach pomarszczonych i pofalowanych.
  • Peperomia clusiifolia (Peperomia klusoliścia) – peperomia o liściach grubych i błyszczących, przypominających liście kluski.
  • Peperomia prostrata (Peperomia płożąca) – peperomia o płożącym się pokroju, idealna do uprawy wiszącej.

Czytaj też:
Ma egzotyczny wygląd i niewygórowane wymagania. Jak uprawiać dracenę w doniczce?
Czytaj też:
Asparagus – doniczkowy hit PRL-u znów jest w modzie