Na warszawskiej Pradze-Południe rozpoczyna się kolejny etap historii miejsca, które przez dekady było związane z przemysłowym obliczem stolicy. Teren dawnej Fabryki Perun przy ul. Grochowskiej zostanie przekształcony w nową część miasta, ale bez wymazywania jego przeszłości. Najważniejszym elementem inwestycji będzie zachowanie czterech historycznych hal i nadanie im nowych funkcji. We wrześniu 2026 roku mają rozpocząć się prace zabezpieczające, a później kompleksowa renowacja zabytkowej zabudowy.
![]()
Fabryka, która była ważna dla Warszawy
Historia Peruna sięga początku XX wieku. W 1913 roku w Warszawie uruchomiono produkcję tlenu w firmie „Perun”. Trzy lata później, z inicjatywy inżyniera Alfreda Sznerra, przedstawicielstwo L’Air Liquide połączyło się ze Spółką Akcyjną „Perun”. Powstałe Towarzystwo Akcyjne „Perun” rozpoczęło przy ul. Grochowskiej produkcję sprzętu i materiałów spawalniczych.
![]()
Po I wojnie światowej zakłady szybko się rozwijały. Od 1919 roku przedsiębiorstwem kierował Alfred Sznerr, który pozostał jego dyrektorem aż do 1944 roku. Fabryka produkowała m.in. tlen, urządzenia do cięcia oraz materiały wykorzystywane w spawaniu gazowym i elektrycznym.
Czytaj też:
Belgijski deweloper wkracza do Warszawy. Rewitalizuje starą fabrykę i buduje setki mieszkań
Perun miał jednak znaczenie wykraczające poza sam przemysł. W okresie międzywojennym rozwijał zastosowanie tlenu w medycynie, lecznictwie i ratownictwie. Powstawała tu aparatura do tlenoterapii, a także lampy wykorzystywane przez straż pożarną i ratownicze służby kolejowe.
![]()
Firma zapisała się również w historii warszawskiej architektury. Na przełomie lat 20. i 30. XX wieku wykonała spawaną konstrukcję gmachu PKO. Ważący 700 ton stalowy szkielet był wówczas największą tego typu konstrukcją budowlaną w Europie.
Cztery hale dostaną drugie życie
Dziś po przemysłowej historii Peruna pozostały m.in. cztery hale, które zostaną zachowane w ramach nowej inwestycji. Za projekt odpowiada pracownia WWAA, założona przez Natalię Paszkowską i Marcina Mostafę. Nowa zabudowa mieszkaniowa ma sąsiadować z historycznymi obiektami, zamiast je zasłaniać czy wypierać.
Czytaj też:
To będzie niezwykły apartamentowiec. Konieczny obsadził fasadę 140 tysiącami roślin
Prace przy halach będą wymagające. Planowane jest m.in. zdjęcie istniejących dachów, przewiezienie ich elementów do konserwacji, przywrócenie wtórnie zamurowanych okien oraz kompleksowa renowacja obiektów. Po zakończeniu prac dawne hale otrzymają funkcje usługowe.
![]()
„Proces będzie wymagał pogodzenia dwóch pozornie przeciwstawnych założeń: zachowania autentyczności miejsca i jednoczesnego przygotowania dawnych obiektów do zupełnie nowego sposobu użytkowania. Chcemy, by elementy stanowiące o charakterze dawnej fabryki pozostały ważną częścią architektury całego założenia”- mówi architekt Marcin Mostafa z WWAA.
Nowe mieszkania wokół starej fabryki
Inwestorem przedsięwzięcia jest Alides Polska, który rozwija projekt zgodnie ze swoją strategią Real Estate Upcycling – zakładającą nadawanie nowych funkcji istniejącym obiektom i terenom.
![]()
W ramach inwestycji powstaną 242 mieszkania oraz lokale usługowe. Nowa architektura ma nawiązywać do przemysłowej przeszłości miejsca poprzez rozczłonkowane bryły, beton, siatki i tynki. Ważnym elementem projektu są również osie widokowe. Mają one sprawić, że ceglane hale pozostaną widoczne i będą nadal odgrywać istotną rolę w przestrzeni.
„Perun to dla nas projekt z charakterem – nie zaczynamy od zera – wchodzimy na teren z gotową, ponad stuletnią historią. Rozpoczęcie prac budowlanych oznacza wejście w najbardziej fascynujący etap tego procesu i moment, w którym możemy zacząć przywracać historycznym halom dawną świetność. Zachowane obiekty nie staną się zamkniętym reliktem przeszłości ani dekoracyjnym elementem osiedla. Zależy nam, by po zakończeniu inwestycji historia Peruna była wciąż obecna i naturalnie splatała się ze współczesnym życiem tego miejsca” – dodaje Luiza Grunwald, CO – Director Alides Polska.
Historia ma być częścią codziennego życia
Projekt nie zakłada zamknięcia nowego osiedla za ogrodzeniem. Teren ma być ogólnodostępny, a pomiędzy zabudową mieszkaniową i usługową pojawią się tereny zielone. Zaplanowano także ścieżkę edukacyjną, która będzie opowiadać o historii dawnej fabryki.
![]()
![]()
W ten sposób Perun ma połączyć kilka różnych funkcji: mieszkania, usługi, przestrzenie zielone i zachowane dziedzictwo przemysłowe. To właśnie historyczne hale mają sprawić, że nowe założenie nie będzie kolejnym anonimowym osiedlem.
Czytaj też:
Tu Warszawa otworzy się na Wisłę. Dawne FSO zmienia się w nową dzielnicę
We wrześniu rozpocznie się więc nie tylko budowa nowej części Pragi-Południe. Rozpocznie się również próba przywrócenia życia obiektom, które przez ponad sto lat były świadkami przemian Warszawy. Tym razem dawna Fabryka Perun nie wróci do produkcji. Zamiast tego jej hale mają stać się częścią współczesnej dzielnicy – z zachowaną pamięcią o miejscu, które odegrało ważną rolę w historii polskiego przemysłu.
Czytaj też:
Cegła, kolej i nowoczesność. Tak architekci odczytali charakter warszawskiej Pragi Czytaj też:
Na warszawskiej Pradze powstaje miasto w mieście. Mieszkania, park i wszystko, czego potrzeba na co dzień Czytaj też:
Nie ma tu luster. Jest za to gong, biokominek i sofa, która pozwala być razem i osobno

