Japandi dojrzewa. Już nie trend, lecz sposób projektowania
Styl japandi od kilku lat pozostaje jednym z najmocniejszych kierunków we współczesnych wnętrzach, jednak dziś wyraźnie odchodzi od instagramowej dekoracyjności. Coraz częściej staje się filozofią projektowania opartą na harmonii, jakości materiałów i potrzebie wyciszenia. Właśnie w tym duchu powstał dom pod Warszawą zaprojektowany przez pracownię Decoroom.
Galeria:
Dom w stylu japandi, projekt: Decoroom
Autorzy projektu postawili na konsekwencję i powściągliwość, unikając efekciarstwa. Wnętrze budują ciepłe beże, złamane biele i naturalne drewno, które tworzą neutralne, spokojne tło dla codziennego życia. Kluczową rolę odgrywają tu także światło oraz faktury materiałów — to one nadają przestrzeni głębię i miękkość.
Czytaj też:
Ma tylko 40 m², a wygląda jak apartament z Mediolanu. Ten kolor robi tu całą robotę!
„Punktem wyjścia do stworzenia tego wnętrza był styl japandi, który w naturalny sposób łączy minimalizm z przytulnością i bliskością natury. Zależało nam na tym, by przestrzeń harmonijnie współgrała z otoczeniem domu – zarówno pod względem kolorystyki, jak i doboru materiałów. Inspiracją stały się naturalne faktury, światło oraz organiczne formy, które przełożyliśmy na język współczesnego, uporządkowanego wnętrza” – mówi arch. wnętrz Agnieszka Zaranek z pracowni Decoroom.
To wnętrze dobrze wpisuje się również w najnowsze kierunki projektowania obserwowane w latach 2025–2026. Coraz większe znaczenie mają dziś trwałość rozwiązań, ponadczasowość i lokalne rzemiosło. W tym projekcie ważnym elementem stały się wykonane na wymiar zabudowy stolarskie z pracowni Decoroom oraz drzwi i schody marki Kerno.
Kuchnia, która uspokaja zamiast dominować
W wielu współczesnych domach kuchnia staje się centralną sceną wnętrza. Tu projektanci poszli w przeciwnym kierunku — zamiast spektakularnych kontrastów pojawia się spójność i wizualny spokój.
Otwarta kuchnia płynnie łączy się ze strefą dzienną. Zaoblone zabudowy wykonane w stolarni Decoroom zestawiono z jasnymi blatami z konglomeratu Santamargherita w wykończeniu trawertyn mat. To połączenie forniru i kamiennych powierzchni daje efekt elegancji pozbawionej ostentacji.
Na podłodze zastosowano gres Marazzi Cementum Ash, który dobrze współgra z naturalną paletą materiałów. Centralnym punktem pozostaje wyspa — nie tylko funkcjonalna, ale też porządkująca kompozycję wnętrza. Zintegrowane AGD marki Samsung niemal znika w zabudowie, dzięki czemu całość zachowuje minimalistyczny charakter.
Naturalnym przedłużeniem kuchni jest jadalnia z drewnianym stołem i krzesłami marki Ethnicraft. To właśnie takie elementy sprawiają, że wnętrze nie wydaje się sterylne, lecz autentycznie przyjazne.
Salon oparty na świetle i proporcjach
Salon tworzy jedną, otwartą przestrzeń z kuchnią, jednak zachowuje własny charakter. Bazę aranżacji stanowi dębowa podłoga ocieplająca wnętrze i podkreślająca jego naturalny rytm.
Centralnym punktem strefy wypoczynku jest niska modułowa sofa zestawiona z geometrycznym stolikiem kawowym. Projektanci świadomie ograniczyli liczbę elementów wyposażenia, dzięki czemu przestrzeń oddycha i pozostaje czytelna wizualnie.
Mocnym akcentem jest kominek wykończony kamieniem Taj Mahal. Jego subtelny rysunek i naturalna struktura wprowadzają elegancję bez nadmiernego dekorowania. Ważną rolę odgrywają także drewniane schody marki Kerno, które lekko spinają kondygnacje i wpisują się w organiczny charakter domu.
Czytaj też:
Masz nudną sypialnię? Ten zagłówek rozwiąże problem w jeden dzień
Całość dopełniają farby Flugger utrzymane w neutralnej, stonowanej palecie.
Sypialnia jak prywatny azyl
Najbardziej wyciszoną częścią domu pozostaje sypialnia utrzymana w naturalnych odcieniach drewna i złamanej bieli. Dominują miękkie tekstylia, łagodne linie i światło budujące atmosferę odpoczynku.
Centralnym elementem wnętrza jest łóżko z giętym zagłówkiem zaprojektowane specjalnie dla tej realizacji i wykonane w pracowni tapicerskiej. Minimalistyczne stoliki nocne oraz delikatne oświetlenie ścienne podkreślają spokojny charakter przestrzeni.
Projektanci umiejętnie wykorzystali także trudniejszą przestrzeń pod skosami. Zabudowy stolarskie wykonane na wymiar pozwoliły stworzyć funkcjonalną garderobę i zachować wizualny porządek — kluczowy dla estetyki japandi.
Łazienki inspirowane domowym spa
Minimalizm w tym domu nie oznacza rezygnacji z komfortu. Szczególnie dobrze widać to w łazienkach.
Na parterze znalazła się bardziej oszczędna wizualnie strefa z jasnymi powierzchniami, czarną armaturą i przeszkloną kabiną marki Radaway. Ograniczona liczba materiałów pozwoliła uzyskać efekt uporządkowanej elegancji.
Czytaj też:
Ściana telewizyjna w salonie: 35 pomysłów z polskich wnętrz
Zupełnie inny charakter ma łazienka na piętrze. Dominują tu miękkie formy, naturalne światło i jasny kamień o wyrazistym użyleniu. Centralnym punktem pozostaje wolnostojąca wanna Kaldewei ustawiona pod oknem dachowym. Towarzyszy jej monolityczna umywalka oraz armatura i toaleta myjąca marki Grohe.
To przestrzeń projektowana nie tylko funkcjonalnie, ale także emocjonalnie — jako miejsce regeneracji i wyciszenia.
Minimalizm, który dobrze się starzeje
Projekt domu pod Warszawą pokazuje, że współczesny luksus coraz rzadziej definiowany jest przez nadmiar. Znacznie ważniejsze stają się dziś jakość materiałów, spójność i rozwiązania, które pozostaną aktualne mimo zmieniających się trendów.
Architektki Agnieszka Zaranek i Elżbieta Pietrzak stworzyły wnętrze spokojne, dopracowane i ponadczasowe. To właśnie takie realizacje najlepiej pokazują, dlaczego japandi wciąż pozostaje jednym z najważniejszych kierunków we współczesnym projektowaniu wnętrz.
Czytaj też:
Soft minimalism – trend, który zastąpił styl skandynawskiCzytaj też:
Japandi w Katowicach. Mieszkanie, które ujmuje harmonią i minimalistycznym pięknem
