Sierpień daje kompostownikowi coś, czego zimą trudno mu zapewnić: ciepło. W ogrodzie nie brakuje też świeżej trawy, chwastów, resztek warzyw i innych materiałów bogatych w azot. Wystarczy połączyć je z suchymi liśćmi, słomą czy rozdrobnionymi gałązkami i stworzyć warunki, w których mikroorganizmy zaczną pracować naprawdę intensywnie.
Kompost na gorąco ma jeszcze jedną przewagę. Jeśli masa osiągnie odpowiednio wysoką temperaturę, można ograniczyć żywotność wielu nasion chwastów i części patogenów. Nie oznacza to jednak, że każda pryzma automatycznie „wypali” wszystko, co niepożądane. Temperatura musi być odpowiednia, a materiał trzeba regularnie mieszać.
Czytaj też:
Kompost się przegrzewa? Poznaj proste sposoby na obniżenie temperatury w kompostowniku
Najważniejsze są proporcje, nie trzy równe warstwy
Tu warto skorygować popularny przepis. Nie trzeba wrzucać dokładnie po jednej trzeciej materiałów brązowych, zielonych i obornika. Liczy się przede wszystkim odpowiedni stosunek węgla do azotu. Dla szybkiego kompostowania dobrym punktem wyjścia jest około 25–30 części węgla na jedną część azotu.
Do materiałów „brązowych” należą m.in. suche liście, słoma, rozdrobnione gałęzie i tektura. Zielone to świeża trawa, młode chwasty oraz resztki warzyw i owoców. Obornik może być świetnym dodatkiem bogatym w azot, ale nie jest obowiązkowym składnikiem kompostu na gorąco. Warto też rozdrobnić większe kawałki. Im większa powierzchnia materiału dostępna dla mikroorganizmów, tym sprawniej przebiega rozkład.
Jak zrobić kompost na gorąco krok po kroku?
Najpierw wymieszaj wszystkie składniki i ułóż je w jednej większej pryzmie. To ważne: kompost na gorąco potrzebuje odpowiedniej masy, żeby zatrzymać ciepło. Zbyt mała kupka może po prostu nie osiągnąć temperatury potrzebnej do intensywnego rozkładu.
Czytaj też:
Psikam dwa razy i mokra trawa nie zapycha już mojej kosiarki
Materiał powinien być wilgotny, ale nie mokry. Najprostszy test? Ściśnij garść kompostu w dłoni. Powinien być wyraźnie wilgotny, lecz nie ociekać wodą. Nadmiar wody wypiera tlen i może spowolnić proces zamiast go przyspieszyć. Optymalna wilgotność aktywnie kompostującej masy wynosi mniej więcej 50–60 proc. Po kilku dniach temperatura wewnątrz pryzmy powinna wyraźnie wzrosnąć. W dobrze przygotowanym kompoście może przekroczyć 55°C, a nawet dojść do około 65°C. Termometr kompostowy jest tu bardzo przydatny – pozwala sprawdzić, czy rzeczywiście zachodzi kompostowanie na gorąco. Przeczytaj też: Jak zabezpieczyć kompost na jesień i zimę? Poradnik ogrodnika.
Przerzucaj, zamiast tylko czekać
To właśnie tutaj zaczyna się różnica między zwykłym kompostem a metodą intensywną. Mikroorganizmy potrzebują tlenu, dlatego rozgrzaną masę trzeba regularnie przerzucać, mieszając zewnętrzne warstwy z tymi znajdującymi się w środku. W popularnych szybkich metodach przerzucanie wykonuje się nawet co 2–3 dni. Trzy tygodnie są możliwe w bardzo dobrze przygotowanej pryzmie, ale nie traktowałabym tego jako gwarantowanego terminu. Tempo zależy od składu, wielkości pryzmy, temperatury, wilgotności i napowietrzania. Gotowy kompost powinien być ciemny, kruchy i mieć przyjemny, ziemisty zapach. Jeśli nadal pachnie amoniakiem, siarkowodorem albo wyraźnie widać nierozłożone składniki, potrzebuje jeszcze czasu.
Tego nie wrzucaj do kompostu na gorąco
Jeżeli chcesz wykorzystać wysoką temperaturę do ograniczenia chorób, nie zakładaj, że każdy chory materiał automatycznie stanie się bezpieczny. Porażone rośliny można kompostować tylko wtedy, gdy masz pewność, że pryzma osiąga odpowiednią temperaturę i jest prawidłowo prowadzona. Przy zimnym lub źle napowietrzonym kompoście patogeny mogą przetrwać. Dlatego jeśli masz niewielki kompostownik, w którym masa ledwie się nagrzewa, chore rośliny lepiej zagospodarować zgodnie z lokalnymi zasadami dotyczącymi odpadów zielonych.
FAQ – kompost na gorąco. Najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi
Ile czasu powstaje kompost na gorąco?
Przy bardzo dobrze prowadzonym procesie pierwsza faza intensywnego rozkładu może trwać około trzech tygodni. Nie każdy kompost będzie jednak gotowy tak szybko. Po zakończeniu fazy gorącej warto pozwolić mu jeszcze dojrzeć.
Jaką temperaturę powinien osiągnąć kompost?
W szybkiej metodzie temperatura powinna przekroczyć około 55°C. Zakres około 55–65°C sprzyja intensywnemu rozkładowi i pomaga ograniczać część nasion chwastów oraz patogenów.
Czy do kompostu na gorąco trzeba dodawać obornik?
Nie. Obornik jest dobrym źródłem azotu, ale można go zastąpić innymi materiałami bogatymi w azot, np. świeżą trawą czy młodymi resztkami roślinnymi.
Dlaczego kompost na gorąco nie chce się nagrzewać?
Najczęstsze przyczyny to zbyt mała masa, niewłaściwe proporcje węgla i azotu, przesuszenie albo brak tlenu. Pomaga dodanie odpowiednich materiałów, korekta wilgotności i dokładne przerzucenie pryzmy.
Czy trzeba przerzucać kompost co dwa dni?
Nie ma jednej sztywnej częstotliwości dla każdej pryzmy. W szybkiej metodzie częste przerzucanie pomaga jednak dostarczać tlen i równomiernie rozprowadzać wilgoć oraz ciepło. Najlepiej kierować się temperaturą i stanem materiału.
Czy kompost na gorąco można zrobić w sierpniu?
Tak. To jeden z lepszych momentów, ponieważ ciepła pogoda sprzyja aktywności mikroorganizmów, a ogród dostarcza dużej ilości świeżej materii roślinnej.
Czytaj też:
Wyrwałam go z rabaty i już nie wyrzucam. To jedna z najlepszych letnich gnojówek Czytaj też:
Z jednej pelargonii zrobisz kilka nowych. To najlepszy moment na darmowe sadzonki
