- Gdynia ponownie stolicą polskiego designu
- Projektowanie z człowiekiem w centrum
- Ekologia przestaje być trendem, staje się standardem
- Tradycja inspiruje współczesnych projektantów
- Design, który uczy odpoczywać
- Młodzi projektanci pokazują kierunek rozwoju wzornictwa
- Gdynia Design Days potwierdza światowe kierunki rozwoju designu
Czy design może zmieniać sposób, w jaki żyjemy, odpoczywamy i budujemy relacje? Tegoroczna edycja Gdynia Design Days udowadnia, że zdecydowanie tak. W programie znalazły się wystawy poświęcone projektowaniu społecznemu, ekologii, dostępności i nowym technologiom, a także realizacje pokazujące, jak współczesne wzornictwo odpowiada na wyzwania codzienności. To jedno z najważniejszych wydarzeń dla miłośników architektury, wnętrz i dobrego designu w Polsce.
Gdynia ponownie stolicą polskiego designu
Do 28 czerwca Gdynia gości projektantów, architektów, badaczy, artystów i miłośników wzornictwa podczas 19. edycji Gdynia Design Days. Festiwal odbywa się pod hasłem „Bliżej”, zachęcając do refleksji nad tym, jak projektowanie może odpowiadać na współczesne potrzeby człowieka i środowiska.
Centrum wydarzeń tradycyjnie stanowi Pomorski Park Naukowo-Technologiczny, jednak część wystaw i wydarzeń odbywa się również w innych punktach miasta. Program obejmuje kilkadziesiąt ekspozycji, debat, warsztatów, spacerów oraz spotkań z twórcami.
Projektowanie z człowiekiem w centrum
Jednym z najmocniejszych wątków tegorocznej edycji jest projektowanie inkluzywne i społeczne. Wystawa „LUKA” Elizy Gawrjołek zwraca uwagę na wciąż niedostatecznie obecny w Polsce temat mody adaptacyjnej. Projekt pokazuje, że odzież powinna odpowiadać na potrzeby osób o różnym stopniu sprawności, a dostępność staje się dziś jednym z najważniejszych wyzwań współczesnego wzornictwa.
Podobną perspektywę prezentuje wystawa „Razem”, przygotowana przez Stowarzyszenie Projektowe SPFP. Pokazuje ona proces powstawania produktów tworzonych we współpracy z ich przyszłymi użytkownikami. Projektanci udowadniają, że najlepsze rozwiązania rodzą się nie przy biurku, lecz podczas rozmów, testów i wspólnego poszukiwania odpowiedzi na realne potrzeby.
Na uwagę zasługuje również inkluzywny projekt „Dotknąć miasta. Gdynia” autorstwa Kuby Święcickiego. Dzięki tekstylnym tyflografikom inspirowanym gdyńską architekturą osoby niewidome i słabowidzące mogą poznawać miejskie detale poprzez dotyk. Dla osób widzących wystawa staje się z kolei okazją do odkrycia elementów architektury, które zwykle pozostają niezauważone.
Ekologia przestaje być trendem, staje się standardem
Wyraźnie widoczny jest również zwrot w stronę zrównoważonego projektowania. Wystawa „Zero Waste Lab” przygotowana przez Mozi Studio prezentuje eksperymentalne meble i lampy wykonane z biodegradowalnych biopolimerów PHA i PHB. To przykład współpracy projektantów z naukowcami, której efektem są rozwiązania ograniczające wpływ produkcji na środowisko.
Równie ciekawie wypada projekt „Formy Żywe: Symbioza”, w którym obiekty użytkowe jednocześnie wspierają miejską bioróżnorodność. Ceramiczne, drewniane i szklane formy pełnią funkcję schronień dla zapylaczy, jeży czy ptaków, pokazując, że architektura i design mogą aktywnie współtworzyć ekosystem miasta.
Tradycja inspiruje współczesnych projektantów
Coraz więcej twórców sięga również do lokalnego dziedzictwa. Wystawa „Pająki” Pawła Błęckiego stanowi współczesną interpretację tradycyjnych ludowych ozdób wykonywanych niegdyś ze słomy i bibuły. Monumentalne konstrukcje z drewna oraz sklejki stają się opowieścią o wspólnym tworzeniu, pamięci i znaczeniu rękodzieła we współczesnej kulturze.
Międzynarodowy charakter ma natomiast ekspozycja „Castceramics”, prezentująca prace dwunastu artystek z sześciu krajów. Powstałe podczas rezydencji artystycznych realizacje pokazują, jak współczesna ceramika łączy eksperyment technologiczny z inspiracjami lokalnymi tradycjami i dziedzictwem kulturowym.
Design, który uczy odpoczywać
Jednym z bardziej nieoczywistych tematów tegorocznego festiwalu jest... nuda. Agata Nowak w wystawie „Robić nic” zachęca do refleksji nad kulturą nieustannej produktywności. Projekt pokazuje, że świadomy odpoczynek i nicnierobienie również mogą być przedmiotem projektowania, jeśli pomagają odzyskać równowagę i dobrostan.
Podobny charakter ma instalacja „Antyaltana” autorstwa Reni Maj. To przestrzeń zachęcająca do zatrzymania się, rozmowy i spojrzenia na otoczenie z nowej perspektywy. Z kolei plenerowa „Błazenada – Statua Radości” Aleksandry Godlewskiej przypomina, że zabawa i spontaniczność są równie ważnymi elementami dobrze zaprojektowanej przestrzeni publicznej jak funkcjonalność.
Młodzi projektanci pokazują kierunek rozwoju wzornictwa
Nowością tegorocznej edycji są otwarte obrony dyplomowe studentów kierunku wzornictwo Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Publiczność może nie tylko obejrzeć gotowe projekty, ale także poznać proces ich powstawania i uczestniczyć w dyskusjach z autorami. To rzadka okazja, by zobaczyć, jakie idee i rozwiązania będą kształtować przyszłość polskiego designu.
Gdynia Design Days potwierdza światowe kierunki rozwoju designu
Program tegorocznego festiwalu dobrze pokazuje, że współczesne projektowanie coraz wyraźniej odchodzi od skupienia wyłącznie na estetyce. W centrum zainteresowania znajdują się dziś człowiek, środowisko oraz odpowiedzialność społeczna. Dostępność, gospodarka cyrkularna, wykorzystanie nowych materiałów, troska o bioróżnorodność i projektowanie partycypacyjne należą obecnie do najważniejszych światowych trendów, które coraz mocniej zaznaczają swoją obecność także w Polsce.
Gdynia Design Days pozostaje jednym z najważniejszych miejsc prezentacji tych zmian. Festiwal pokazuje, że dobry design nie kończy się na atrakcyjnej formie – jego prawdziwą wartością jest zdolność poprawiania jakości życia i budowania bardziej świadomej, otwartej oraz zrównoważonej codzienności.
Czytaj też:
Warszawa „bliżej morza”. Gdynia Design Days przyjeżdża do stolicy z wyjątkową wystawą Czytaj też:
Gdynia Design Days 2026. Wiemy, co się święci
