Zwalczam mszyce babcinymi metodami. I dobrze na tym wychodzę

Zwalczam mszyce babcinymi metodami. I dobrze na tym wychodzę

Dodano: 
Kolonie mszyc potrafią w ciągu kilku dni opanować młode pędy roślin. W walce z nimi często skuteczniejsze od chemii okazują się naturalni wrogowie i ograniczanie aktywności mrówek
Kolonie mszyc potrafią w ciągu kilku dni opanować młode pędy roślin. W walce z nimi często skuteczniejsze od chemii okazują się naturalni wrogowie i ograniczanie aktywności mrówek Źródło: Dom WPROST.pl / Magda Grefkowicz

Gdy na młodych pędach róż, bobu czy jabłoni pojawiają się pierwsze kolonie mszyc, wielu ogrodników odruchowo sięga po środki owadobójcze. Ja coraz częściej wybieram inne rozwiązanie. Po latach obserwacji własnego ogrodu doszedłem do wniosku, że najskuteczniejsza walka z mszycami nie polega na ich całkowitym wytruciu, lecz na przywróceniu biologicznej równowagi. Nie wszystkie popularne babcine metody działają jednak równie dobrze. Warto wiedzieć, które z nich mają naukowe uzasadnienie, a które należy traktować raczej jako ciekawostkę.

Ocet, zmieszany z wodą i mydłem, jest skutecznym środkiem w walce z mszycami w ogrodzie



Oprysk z czosnku i cebuli

Kolejnym naturalnym sposobem na mszyce jest oprysk z czosnku lub z cebuli. Potrzebne nam będzie 200 g łusek cebuli, które zalejemy 10 litrami wody. Po 3-4 dniach odcedzamy łuski i oprysk będzie gotowy. Do wykonania oprysku z czosnku bierzemy 250 g czosnku. Czosnek mielimy i zalewamy 10 litrami wody. Mieszamy kilkukrotnie, po 15 minutach odcedzamy. Preparat rozcieńczamy wodą w proporcji 1:1.

Oprysk z szarego mydła
Oprysk z mydła to najpopularniejszy sposób zwalczania mszyc. Jest skuteczny i kosztuje grosze. By zrobić oprysk, rozpuszczamy 10-30 g szarego mydła w litrze miękkiej wody. Tak, więc jeśli mamy wiadro o pojemności 10 litrów rozpuszczamy w nim kostkę. By mydło łatwiej się rozpuściło, warto je zetrzeć na tarce. Po  zrobieniu roztworu można już przeprowadzać oprysk. Najskuteczniejszy będzie oprysk silnym strumieniem, skierowanym bezpośrednio na mszyce.

Spryskaj mszyce popularnym napojem gazowanym
Być może będzie to dla was zaskakujące, lecz mszyce łatwo można zwalczyć z pomocą Coca-Coli. Wystarczy zrobić z niej oprysk. W napoju tym znajduje się kofeina, która jest szkodliwa dla mszyc (pisaliśmy o tym przy okazji oprysków z fusów kawy). Kwas fosforowy zawarty w Coca-Coli rozkłada ciało mszyc. Natomiast cukier w napoju przyciąga mszyce, dzięki czemu można skutecznie je zwalczyć. Sposób ten nie będzie skuteczny w przypadku poważnego i zmasowanego ataku szkodników.

Oprysk z mniszka lekarskiego

400 g świeżych liści mniszka lekarskiego zalewamy 10 litrami wody w temperaturze 40 stopni Celsjusza. Po dwóch godzinach można płyn odcedzić. Istotne jest, by preparat stosować tego samego dnia.

By zniechęcić mszyce do żerowania, można posmarować łodygi roślin wazeliną

Pasta do zębów na mszyce
Żeby zwalczyć mszyce pastą do zębów, należy zmieszać ją z wodą w stosunku 3 porcje wody na 1 porcję pasty. Najlepiej to robić w butelce – wstrząsając zamkniętym pojemnikiem, łatwiej wymieszać składniki. Następny krok to regularne spryskiwanie zaatakowanych przez mszyce roślin (co kilka dni). Po kilku godzinach od aplikacji roztwór z pasty należy spłukać z roślin czystą wodą. Ważne, by pasta była biała, bez dodatków smakowych i zapachowych.

Mszyce są groźniejsze, niż wydaje się na pierwszy rzut oka

Mszyce należą do najważniejszych szkodników roślin uprawnych i ozdobnych. Nakłuwają tkanki roślin i wysysają soki, przez co liście zaczynają się zwijać, młode przyrosty deformują się, a roślina stopniowo słabnie.

Zwijanie liści, zahamowanie wzrostu pędów i czarny nalot należą do najczęstszych objawów silnego ataku mszyc na rośliny ogrodowe

Problem nie kończy się jednak na samym żerowaniu. Mszyce przenoszą także liczne choroby wirusowe, które mogą prowadzić do znacznie poważniejszych strat niż uszkodzenia mechaniczne. Dodatkowo wydzielają spadź – lepką substancję stanowiącą idealne środowisko dla rozwoju grzybów sadzakowych.

W praktyce oznacza to, że nawet niewielka kolonia pozostawiona bez kontroli może w krótkim czasie opanować znaczną część ogrodu.

Silnie zdeformowane liście i młode pędy zaatakowane przez mszyce. Szkodniki wysysają soki roślinne, powodując zwijanie i zamieranie najmłodszych przyrostów

Najważniejszy sojusznik mszyc? Nie inna mszyca, lecz mrówka

Jednym z najbardziej niedocenianych elementów walki z mszycami jest ograniczanie aktywności mrówek.

To zależność dobrze opisana przez entomologów. Mrówki żywią się słodką spadzią produkowaną przez mszyce, a w zamian chronią je przed drapieżnikami. Potrafią nawet przenosić mszyce na nowe pędy i aktywnie odpędzać biedronki czy larwy złotooków.

Czytaj też:
Wygląda jak szkodnik, a ratuje rośliny. Ta larwa zjada setki mszyc

Dlatego gdy widzę na drzewie owocowym intensywny ruch mrówek, traktuję to jako sygnał alarmowy. W wielu przypadkach założenie opasek lepowych na pniach ogranicza problem skuteczniej niż kolejny oprysk.

Fusy z kawy – skuteczne, ale bez przesady

Wśród najczęściej polecanych domowych metod pojawiają się fusy po kawie. Faktycznie zawierają kofeinę i inne związki biologicznie czynne, które mogą działać odstraszająco na niektóre owady.

Trzeba jednak zachować zdrowy sceptycyzm. Skuteczność takich preparatów zależy od stężenia kofeiny, rodzaju kawy i sposobu przygotowania wyciągu. W warunkach ogrodowych efekty bywają bardzo różne.

Groźnie wygląda, ale jest sprzymierzeńcem ogrodnika. Larwa biedronki skutecznie ogranicza populację mszyc

Jeżeli chcę wykorzystać fusy, stosuję je przede wszystkim jako dodatek do kompostu lub lekką ściółkę pod roślinami. Oprysk traktuję raczej jako wsparcie innych działań niż samodzielną metodę zwalczania dużych kolonii mszyc.

Naturalni zabójcy mszyc pracują za darmo

Największą zmianę w moim podejściu do ochrony roślin przyniosło zrozumienie roli pożytecznych owadów.

Larwa biedronki może w ciągu swojego rozwoju zjeść setki mszyc. Podobnie działają larwy złotooków oraz bzygów. Gdy ich populacje są liczne, problem mszyc często stabilizuje się samoczynnie.

Czytaj też:
Myślałam, że to żart. Teraz zamawiam je do ogrodu, gdy tylko pojawiają się mszyce

Dlatego zamiast sterylnego ogrodu wolę ogród pełen życia. Sadzę lawendę, koper, ogórecznik, krwawnik i nagietki. Takie rośliny dostarczają pyłku oraz nektaru, dzięki czemu przyciągają naturalnych sprzymierzeńców.

Zwalczając mszyce, należy uważać, by nie zatruć innych owadów

W efekcie równowaga biologiczna działa przez cały sezon, a nie tylko przez kilka dni po wykonaniu oprysku.

Czytaj też:
Ta bylina nie boi się suszy i upałów, a ślimaki nawet nie podchodzą

Nie każda „babcina metoda” jest równie skuteczna

W starych poradnikach można znaleźć informacje o sadzeniu ruty zwyczajnej w pobliżu drzew owocowych. Rzeczywiście jest to roślina bogata w substancje biologicznie aktywne, które mogą wpływać na zachowanie niektórych szkodników.

Nie znalazłem jednak mocnych badań terenowych potwierdzających, że sama obecność ruty znacząco ogranicza populacje mszyc na dużą skalę. W mojej ocenie warto traktować ją jako element wspierający bioróżnorodność ogrodu, a nie cudowny środek rozwiązujący problem.

Czytaj też:
Wystarczy plastikowa butelka i jeden składnik z apteki. Mrówki wyniosą się z ogrodu w jedną noc

Jak stosować naturalne opryski, żeby nie zaszkodzić roślinom

Nawet preparaty pochodzenia naturalnego mogą powodować uszkodzenia liści.

Dlatego zawsze przestrzegam kilku zasad:

• wykonuję opryski wieczorem lub bardzo wcześnie rano,

• najpierw testuję preparat na niewielkim fragmencie rośliny,

• unikam zabiegów przed deszczem,

• nie stosuję wysokich stężeń domowych mieszanek,

• obserwuję reakcję roślin przez kolejne 24–48 godzin.

Takie podejście pozwala ograniczyć ryzyko fitotoksyczności i zachować skuteczność zabiegu.

Czytaj też:
Wystarczy łyżka do wody. Stary ogrodniczy trik na mszyce wraca do łask

Najlepsza strategia? Łączyć kilka metod jednocześnie

Po latach pracy w ogrodzie przekonałem się, że nie istnieje jeden cudowny sposób na mszyce. Najlepsze efekty daje połączenie kilku działań: ograniczania aktywności mrówek, wspierania populacji biedronek i złotooków, regularnej kontroli roślin oraz stosowania łagodnych preparatów naturalnych wtedy, gdy jest to rzeczywiście potrzebne.

To podejście wymaga nieco więcej cierpliwości niż użycie silnego insektycydu, ale pozwala utrzymać zdrowy ogród bez niszczenia pożytecznych organizmów, które wykonują ogromną część pracy za nas.


FAQ – zwalczanie mszyc babcinymi metodami

Czy fusy z kawy naprawdę zabijają mszyce?

Mogą działać odstraszająco dzięki zawartości kofeiny, jednak ich skuteczność jest zmienna i zależy od stężenia substancji aktywnych. Nie powinny być jedyną metodą walki z mszycami.


Dlaczego mrówki pojawiają się tam, gdzie są mszyce?

Mrówki żywią się spadzią wydzielaną przez mszyce. W zamian chronią je  przed drapieżnikami i pomagają im kolonizować nowe rośliny.


Jakie owady najlepiej zwalczają mszyce?

Najskuteczniejsze są biedronki, złotooki oraz larwy bzygów. Wszystkie potrafią zjadać duże ilości mszyc każdego dnia.


Kiedy wykonywać opryski przeciw mszycom?

Najlepiej wieczorem lub wcześnie rano, gdy nie latają owady zapylające, a słońce nie powoduje poparzeń liści.


Czy naturalne opryski mogą uszkodzić rośliny?

Tak. Nawet preparaty domowe mogą wywołać fitotoksyczność, dlatego zawsze warto przeprowadzić próbę na niewielkim fragmencie rośliny.


Czy warto stosować chemiczne środki na mszyce?

W silnych infestacjach mogą być konieczne, jednak należy pamiętać, że  często eliminują również pożyteczne owady wspierające naturalną ochronę roślin.


Czytaj też:
Kleszcz gigant dotarł do Polski. Naukowcy wykryli groźne bakterie w każdym zbadanym okazie
Czytaj też:
Posadziłam ją przy tarasie. Kleszcze omijają to miejsce szerokim łukiem

Źródło: Dom WPROST.pl