Pracuj ciężko, odpoczywaj godnie. 366 – legendarny fotel Józefa Chierowskiego

Pracuj ciężko, odpoczywaj godnie. 366 – legendarny fotel Józefa Chierowskiego

Dodano: 
Fotel 366, projekt Józef Chierowski
Fotel 366, projekt Józef Chierowski Źródło: serwis prasowy / lata 60-te
Chociaż zaprojektowany na początku lat 60. XX wieku, to do tej pory sprzedaje się jak świeże bułeczki. Podobno to już ponad milion egzemplarzy.

O ten wyjątkowy projekt podpytaliśmy Agatę Tupczyńską i Tomasza Tama z warszawskiego butiku Lata 60 -te. Przez ich ręce przeszła wszak niezliczona liczba „chirków”, i to takich, które pamiętają czasy Władysława Gomułki.

Fotel 366, projekt Józef Chierowski

Najpopularniejszy polski mebel powojennej Polski?

Tomasz: Na pewno fotel „Chierowski”, to zdecydowanie najbardziej popkulturowy mebel epoki PRL. Nie ma drugiego tak rozpoznawalnego i powszechnego mebla z tego okresu jak 366. Miało z nim do czynienia bodaj 99 % populacji Polek i Polaków.

Fotel 366, projekt Józef Chierowski

Czym sobie na to zasłużył?

Agata: Być może ponadczasową i zgrabną bryłą. Na pewno w latach 60. był bardzo nowoczesnym meblem, spełnieniem oczekiwań „ludu pracującego miast i wsi”, parafrazując, słowa, które zapewne nie raz padały na zjazdach KC PZPR.

Tomasz: Prosty w większości przypadków wykonany z litego drewna bukowego, wykończony w oryginale lakierem bezbarwnym, albo czarnym nadawał się do każdego domu. Do oglądania Dziennika Telewizyjnego był wręcz idealny!

Fotel 366, projekt Józef Chierowski

Są rozbieżności odnośnie do daty powstania fotela.

Tomasz: Przyjęło się zakładać, że pierwowzór powstał w 1962 roku, ale są mocne przesłanki, że był już pokazywany publicznie nieco wcześniej, bo w 1959 roku. Są na to niezbite dowody w postaci zdjęć z Targów Poznańskich z tegoż roku, tam fotel Józefa Chierowskiego stoi jak żywy.

Fotel 366, projekt Józef Chierowski

366 spotykano wszędzie?

Agata: Był powszechnie używany w przestrzeniach publicznych, rozgościł się też w kinie Polski Ludowej. Produkowany seryjnie w wielu zakładach do połowy lat 80., doczekał się teraz reedycji (366 Concept).

Józef Chierowski musiał być gwiazdą designu tamtych lat.

Tomasz: Czy twórca dzięki popularności swego projektu stał się bardziej majętny? Nic mi o tym nie wiadomo. Przecież to wszystko było ku chwale socjalistycznej ojczyzny. To powinno wystarczyć. Spotkałem się z podaniami licznych badaczy fenomenu fotela, że został zaprojektowany w kuchni, w bloku gdzie Józef mieszkał, ale są to informacje niesprawdzone i mocno przesycone mitologią tych lat i twórców naszego krajowego wzornictwa.

Józef Chierowski przy pracy

Na rynku jest bardzo wiele foteli 366. Jak rozpoznać autentyk?

Agata: Często proponowano nam odsprzedaż od prywatnych właścicieli Chierowskich, które po przybyciu na miejsce Chierowskimi okazywały się nie być. Tak oto popularność tego fotela sprawiała, że był nim co drugi fotel z PRL-u.

Tomasz: Charakterystyczne pikowania oparcia trzema symetrycznie rozłożonymi guzikami to jeden ze znaków prawdziwego Chierowskiego.

Żona Józefa Chierowskiego siedzi na fotelu 366

Jak na przestrzeni lat zmieniały się tkaniny, którymi tapicerowano fotel 366?

Tomasz: Na początku do tapicerowania używano raczej gładkich, stonowanych w kolorach tkanin z supełkową lub delikatnie jodełkową fakturą. Później obicia stały się odrobinę szalone, już bardziej wzorzyste i krzykliwe materiały, łącznie ze sztucznym, gumowanym pokryciem imitującym skórę.

Agata: Ostatnie kilka lat wszyscy obijali w welury, później tkaniny żakardowe, a teraz klienci często obijają fotel Chierowskiego w boucle (często w jasnym kremowym kolorze).

Skoro jest tak popularny, to musi być wygodny.

Tomasz: Większość osób twierdzi, że jest mega wygodny. W takich kwestiach zdania jak zwykle są podzielone. Ja pozwolę sobie się nie wypowiadać na ten temat.

Fotel 366, projekt Józef ChierowskiCzytaj też:
Wnętrze z perełkami vintage. Projekt MM Architekci
Czytaj też:
Domek Brda: reaktywacja

 0

Czytaj także