Bariery architektoniczne mogą odbierać ludziom samodzielność i wykluczać ich z codziennego życia. Jak zmieniło się podejście do dostępności w Polsce i dlaczego o architekturze powinniśmy uczyć się wszyscy? Prof. Ewa Kuryłowicz, architektka i współzałożycielka pracowni Kuryłowicz & Associates, opowiada o doświadczeniach z czasów PRL-u, wpływie prof. Haliny Skibniewskiej oraz odpowiedzialności projektantów. W rozmowie z Agnieszką Kalinowską-Sołtys porusza także temat edukacji architektonicznej i wspierania młodych twórców.
Jak poznawano światową architekturę w czasach PRL-u?
W ósmym odcinku podcastu „Rozmowy o architekturze” Archisens prof. Ewa Kuryłowicz zaprasza Agnieszkę Kalinowską-Sołtys do swojego domu w Kazimierzu Dolnym, którego projekt w dużej mierze opracowała samodzielnie. Miejsce to jest związane również z działalnością Fundacji im. Stefana Kuryłowicza i konkursem TEORIA. Podczas dwóch poprzednich edycji odbywały się tu spotkania, dyskusje i praca twórcza.
![]()
Architektka wraca do czasów studenckich, gdy poznawanie zagranicznych realizacji wymagało cierpliwości i inicjatywy. Bez internetu i przy ograniczonych możliwościach podróżowania wiedzę o światowych trendach czerpano przede wszystkim z książek, albumów przywożonych z zagranicy oraz relacji osób, które miały okazję zobaczyć inne kraje.
„Z marzeń. Głównie z marzeń, bo faktycznie byliśmy odcięci od świata. Jak się później okazało, kiedy ten świat się otworzył, nie był on aż tak wspaniały, jak można się było domyślać, ale głód wiedzy dotyczący tego, jak tam naprawdę jest, był bardzo duży” – wspomina prof. Ewa Kuryłowicz.
Ważne były także jej własne doświadczenia. Już na drugim roku studiów wyjechała do Anglii do pracy i przywiozła stamtąd książki poszerzające jej wiedzę. Kolejnym przełomem okazała się wymiana studencka ze Stanami Zjednoczonymi, która pozwoliła jej poznać inną rzeczywistość społeczną i architektoniczną.
![]()
„Byłam uczestnikiem jedynej wymiany studenckiej, która odbyła się między WA PW a Iowa State University, dzięki profesorowi Karolowi Kocimskiemu, przedwojennemu emigrantowi z Polski, który w 1938 roku pojechał do Stanów Zjednoczonych. […] Czuliśmy, że jesteśmy w innej rzeczywistości, innym świecie” – opowiada architektka.
Prof. Ewa Kuryłowicz jest architektką, wykładowczynią akademicką i współzałożycielką pracowni Kuryłowicz & Associates. Od 1990 roku pracuje w niej jako główna projektantka. W latach 2011–2022 pełniła funkcję generalnej projektantki i wiceprezeski, a obecnie jest prokurentką. Założyła także Fundację im. Stefana Kuryłowicza i przewodniczy jej Radzie. Od 2011 roku fundacja wspiera młodych architektów w rozwijaniu autorskich idei i poszukiwaniu nowych perspektyw dla współczesnej architektury.
Dostępność architektury zaczyna się od projektu
Ważnym wątkiem rozmowy jest zmiana podejścia do projektowania z myślą o osobach z niepełnosprawnościami. Istotny wpływ na rozwój tej perspektywy w Polsce miała prof. Halina Skibniewska, architektka, urbanistka i działaczka społeczna. Prof. Ewa Kuryłowicz współpracowała z nią przy projekcie dyplomowym oraz doktoracie.
„Poszłam robić u niej projekt mieszkaniowy, no, w zasadzie nie wiedząc, kim jest. Nie znałam jej. Wiedziałam, że jest socjologiem i architektem. Prędko okazało się, że te zajęcia są fantastyczne. Ona tak ciekawie opowiadała” – wspomina.
Dzięki tej współpracy młoda architektka dostrzegła problemy osób, których potrzeby przez długi czas pozostawały na marginesie dyskusji o projektowaniu. Bariery architektoniczne ograniczały ich samodzielność i utrudniały uczestnictwo w życiu społecznym.
„Mnie to uderzyło, bo jak to? Są i nie mogą wyjść?” – mówi prof. Ewa Kuryłowicz.
Przykładem wczesnego uwzględniania dostępności był jej projekt dyplomowy osiedla mieszkaniowego w Białołęce Dworskiej, przygotowany pod kierunkiem prof. Haliny Skibniewskiej i obroniony w 1977 roku na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Zakładał dostosowanie przestrzeni do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, między innymi przez odpowiednią szerokość korytarzy i przejść, przemyślane rozmieszczenie mieszkań oraz zapewnienie wind niezależnie od liczby kondygnacji.
![]()
Takie rozwiązania wyprzedzały ówczesną praktykę projektową. Pokazywały, że potrzeby różnych użytkowników można uwzględniać już na etapie tworzenia koncepcji osiedla.
Dostępność nie dotyczy wyłącznie osób poruszających się na wózkach. Obejmuje również seniorów, osoby z czasowymi ograniczeniami sprawności i wszystkich, którzy na różnych etapach życia potrzebują wygodniejszego lub bezpieczniejszego otoczenia.
Czytaj też:
Nie tylko budynki. Tak młodzi architekci opowiadają o mieście i jego mieszkańcach
Jak podkreśla architektka, rozwój standardów dostępności jest procesem rozłożonym na pokolenia. Pierwsze rozwiązania służące osobom z niepełnosprawnościami pojawiły się w Szwecji pod koniec XIX wieku, a konkretne publikacje, zapisy i rekomendacje zaczęto formułować w różnych krajach w latach 60. XX wieku.
„To był i jest proces. […] Ja jestem tylko elementem sztafety, która idzie, i mam nadzieję, że będzie szła” – zaznacza prof. Ewa Kuryłowicz.
Dlaczego edukacja architektoniczna jest potrzebna wszystkim?
Architektura wpływa na codzienne życie każdego z nas, dlatego wiedza o niej nie powinna być zarezerwowana wyłącznie dla specjalistów. Dotyczy mieszkańców, pracowników, użytkowników przestrzeni publicznych i osób odwiedzających budynki.
„Edukacja jest podstawą wszelkich ludzkich działań” – stwierdza prof. Ewa Kuryłowicz.
Świadomość architektoniczna oznacza nie tylko znajomość stylów czy rozpoznawanie znanych budynków, lecz także rozumienie wpływu przestrzeni na samopoczucie, komfort i możliwości działania. Ważny jest bezpośredni kontakt z architekturą. Zdjęcia na ekranie nie pozwalają w pełni doświadczyć skali budynku, światła, materiałów ani relacji między jego elementami.
![]()
Edukacja ułatwia również porozumienie między projektantami a użytkownikami. Osoby świadome swoich potrzeb potrafią precyzyjniej je określić, co pomaga architektom tworzyć rozwiązania odpowiadające rzeczywistym oczekiwaniom. Ma to znaczenie dla dostępności, jakości przestrzeni wspólnych i odpowiedzialnego kształtowania otoczenia.
„Każdy ma prawo wymagać, żeby architektura spełniała jego podstawowe potrzeby. […] Ludzie nie są pasywni, chcą rozumieć świat” – podkreśla architektka.
Fundacja im. Stefana Kuryłowicza wspiera młodych twórców
Edukacja i rozwijanie świadomego podejścia do projektowania są ważną częścią działalności Fundacji im. Stefana Kuryłowicza. Organizacja wspiera młodych architektów poprzez konkursy, wykłady i programy zachęcające do rozwijania własnych koncepcji oraz podejmowania tematów społecznych.
![]()
Jedną z inicjatyw jest konkurs TEORIA, który w 2026 roku odbył się po raz dwunasty. Hasło tegorocznej edycji, „Miasto kurierów”, zachęcało uczestników do spojrzenia na przestrzeń miejską z perspektywy kuriera dostarczającego jedzenie. Chodziło o analizę codziennych doświadczeń tej grupy i dostrzeżenie mniej oczywistych aspektów funkcjonowania miasta.
Konkurs obejmował także warsztaty pisania o architekturze. Uczestnicy rozwijali umiejętność opisywania własnych obserwacji, tworzenia pogłębionych tekstów i formułowania autorskich interpretacji współczesnej przestrzeni. Była to również okazja do wymiany myśli i konfrontowania różnych punktów widzenia.
Działalność fundacji pokazuje, że kształcenie architektów obejmuje nie tylko umiejętności projektowe. Równie istotne są zdolność analizowania otoczenia, świadome formułowanie poglądów i rozumienie społecznych konsekwencji decyzji projektowych.
Ósmy odcinek podcastu „Rozmowy o architekturze”
Rozmowa Agnieszki Kalinowskiej-Sołtys z prof. Ewą Kuryłowicz łączy osobiste wspomnienia z refleksją nad społeczną rolą architektury. Od zdobywania wiedzy w czasach PRL-u, przez rozwój idei dostępności, po edukację użytkowników przestrzeni i wspieranie młodych projektantów – porusza zagadnienia związane z odpowiedzialnością architekta za jakość codziennego życia.
Czytaj też:
Wnętrza Teatru Wielkiego przejdą metamorfozę. Do zdobycia 100 tys. zł i szansa na realizację projektu Czytaj też:
Nowa edycja konkursu TEORIA: architektura jako język kultury i krytycznego myślenia

