Święta w okresie PRL-u. Jak wyglądały świąteczne porządki? Czym ubieraliśmy choinki? I co robił karp w wannie? Zobaczcie zdjęcia sprzed lat

Święta w okresie PRL-u. Jak wyglądały świąteczne porządki? Czym ubieraliśmy choinki? I co robił karp w wannie? Zobaczcie zdjęcia sprzed lat

Dodano: 
Święta Bożego Narodzenia w w okresie PRL-u
Święta Bożego Narodzenia w w okresie PRL-u Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Wspominamy święta z czasów PRL-u. Dla starszych będzie to pretekst do westchnień typu „kiedyś to było”. Młodsze pokolenie czeka z kolei ekscytująca podróż w nieznane.

Boże Narodzenie w czasach PRL-u to były zupełnie inne święta. I wbrew pozorom nie były wcale szare i byle jakie. Część z nas była wówczas dziećmi lub młodymi ludźmi u progu dorosłości. Nic więc dziwnego, że nasze wspomnienia są pełne nostalgii i tęsknoty za czasami niewinnej beztroski.

Święta kilkadziesiąt lat temu nie były szare, bo... były białe. Odśnieżanie „maluchów”, ciąganie się na sankach, bitwy na śnieżki, orły na śniegu i bałwan co krok – tak było na podwórkach. A w domach?

Przygotowania do świąt w PRL-u – karp w wannie, choinka na balkonie

W minionym okresie przygotowania do świąt zaczynały się dużo wcześniej niż współcześnie. Przyczyna była prosta: wszystko (żywność, środki czystości, prezenty) trzeba było zdobyć, „odstać w ogonku”, jak mawiał mój dziadek. Tak więc „karp żywy” wystany w Centrali Rybnej pływał w wannie nawet kilka dni, zanim wylądował na wigilijnym stole. Tak na marginesie, śmierć przyjaciela z łazienki za każdym razem była traumatycznym przeżyciem dla dzieciaków.

Nie do pomyślenia było także dekorowanie drzewka wcześniej niż w wigilię. Dlatego na każdym balkonie stała choinka, czekając na wniesienie do mieszkania. Na balkonach przechowywano również żywność, ponieważ (to informacja dla młodszego pokolenia) lodówki były dużo, dużo mniejsze niż dziś.

Żywy ogień na plastikowej choince w czasach PRL-u nie był specjalnym problemem

Choinka z folii trudnozapalnej

Bardzo wiele dekoracji choinkowych dzieci robiły samodzielnie podczas lekcji ZPT

Bombki zdobione były ręcznie

Bombki vintage – każda z nich miała swoją symbolikę

Stary typ lampek choinkowych

Święta w PRL-u. Dziadek Mróz wpadał do przedszkoli, szkół oraz żłobków i robił sobie zdjęcie z każdym dzieci. Spotkanie z przebierańcem generowało wielki stres

Świąteczne porządki – Trybuna Ludu i wyścigi na suknach

Porządki świąteczne traktowane były ze śmiertelną powagą. Mróz nie stanowił przeszkody, by umyć okna (octem i Trybuną Ludu). Trybuna Ludu miała także inne zastosowanie w gospodarstwie domowym – wykładano nią kubeł na śmiecie, reklamówki były na wagę złota. Boże Narodzenie pachniało pastą do podłóg „Buwi”. Wiązało się to z terroryzowaniem domowników. Zamiast iść na podwórko, trzeba było froterować, czyli jeździć na suknach.

Jak dekorowano dom na święta w czasach Gierka?

Za Gierka panował dobrobyt, ale dekoracje świąteczne były o wiele skromniejsze niż dziś. Wigilijny stół zdobił co prawda wieniec adwentowy, ale nie było ani światełek w oknach, ani okolicznościowych poduszek, nie mówiąc już o figurkach i girlandach. Gwiazdy betlejemskie były, ale należały do rzadkości. O wiele częściej niż poinsecjami, dekorowano dom jemiołą, którą wieszano nad drzwiami wejściowymi.

Choinka w Polsce Ludowej

Choinka była najważniejsza. Zwykle cięta, umieszczana w specjalnym metalowym stojaku, który cały rok czekał na swój czas na pawlaczu lub w piwnicy. W bardziej postępowych rodzinach były choinki sztuczne – praktyczne i estetyczne. Nie gubiły igieł, starczały na długo.

Asortyment bombek co roku był ten sam. Dzieci znały każdą z nich na pamięć (grzybki, krasnale, szyszki). Każda ozdoba miała swoją symbolikę. Ponieważ bombki były szklane, zdarzały się i tragedie. Z choinkami trzeba było uważać także ze względu na świeczki, które umieszczano na gałązkach. Z lampkami był zawsze kłopot. Gdy przepaliła się jedna żaróweczka, cały sznur gasł. Wówczas należało sprawdzić każdą z nich.

Na choince wieszano również anielskie włosy (ze srebrnego celofanu) i łańcuchy z kolorowego papieru. Normą było układanie kłaczków waty na gałązkach. Tak na marginesie, wyglądała ohydnie.

Czytaj też:
Trudno w to uwierzyć, ale choinka nie zawsze była w Polsce symbolem świąt
Czytaj też:
Nie tylko choinka i jemioła – rośliny, którymi dekorujemy dom na gwiazdkę i Nowy Rok