Luksus bez zbytku. Zobaczcie przepiękny apartament projektu polskiego architekta

Luksus bez zbytku. Zobaczcie przepiękny apartament projektu polskiego architekta

Dodano: 
Luksusowy apartament w Warszawie, projekt Roland Stańczyk
Luksusowy apartament w Warszawie, projekt Roland Stańczyk Źródło:Piotr Gęsicki / stylizacja Aldona Bejnarowicz
Luksus nie lubi ostentacji. Drogie wnętrza urządza się dziś w stylu quiet luxury – są stonowane, eleganckie i bardzo komfortowe. Taki jest właśnie apartament projektu Rolanda Stańczyka.

Oto wykwintne pied-à-terre dla pary, którą sprawy osobiste i pasje kulturalne regularnie sprowadzają do Warszawy. Autor projektu – architekt Roland Stańczyk z pracowni RS Studio – umiejętnie połączył wątki dawniejsze i nowsze, klasykę i awangardę. Ważne miejsce zajmie tu też sztuka. Realizację uhonorowano A'design Award 2024.

Nowoczesne wnętrza z elementami retro

Mieszkanie mieści się w budynku od dewelopera z widokiem na zwarty zespół kamienic z początków XX wieku. Widać je z okien i 120-metrowego tarasu. To sprawiło, że właściciele i architekt Roland Stańczyk chcieli, by wnętrza były nowoczesne, ale nawiązywały do historii miejsca.

Luksusowy apartament w Warszawie, projekt Roland Stańczyk

Nad stołem stanął na gzymsie obraz Jerzego Mierzejewskiego. Przy stylizowanym stole stoją włoskie krzesła SevenSedie

Już od progu mieszkania wzrok pada na rzeźbę Tomasza Górnickiego pt. „Fortune” od marszanda Roberta Swaczyńskiego. Sofy i fotele marki Desire

Hol z zabudowami meblowymi, ktorych zaokrąglone narożniki łagodnie wyznaczają kierunek. Dzienne światło wpada tu z salonu przez przeszklenia umieszczone nad nadprożami. Lampa Masiero

Sypialnie pana domu urządzono w ciemnym brązie. Tapety o strukturze tkaniny dodają jej przytulności

Łóżka w obu sypialniach zaprojektował Roland Stańczyk

W łazience jest tapicerowana ławeczka – bankieta, obok niej stylizowany grzejnik Devon&Devon

Stylowa łazienka z tapetą nad glazurowaną lamperią

Kolory do sypialni – stonowane beże i różowy sufit

Łazienka w stylu retro

Architekt wykorzystał więc motywy znamienne dla warszawskich mieszkań XIX i XX wieku, harmonijnie zestawiając je ze współczesnymi. – Łączenie elementów nowoczesnych z dawnymi zawsze jest wyzwaniem. Jednak studiowanie dziejów tego miejsca i poszukiwanie właściwych obiektów sprawiało, że proces projektowy był zarówno trudniejszy, jak i ciekawszy – mówi architekt. Efektem jego pracy jest wystrój apartamentu spójny z charakterem budynku, a szerzej – całości założenia architektonicznego, zrewitalizowanego z dbałością o detale historyczne.

Jak doświetlić ciemny korytarz?

Roland Stańczyk przeprojektował układ wnętrz. Przesunięcia ścian pozwoliły m.in. połączyć część dzienną z reprezentacyjnym holem – z marmurową posadzką w pasy. Obie przestrzenie otwierają się na siebie nawzajem dwuskrzydłowymi przeszklonymi drzwiami. Aby dodatkowo doświetlić strefę wejścia, architekt zdecydował się na podniesienie nadproży. W podwyższonych otworach drzwi pojawiły się eleganckie przeszklenia.

Eleganckie kolory do wnętrza

Światło wydobywa spójną, ale daleką od monotonii gamę kolorystyczną wnętrz. Elegancki chłód szarości równoważą cieplejsze beże i odcienie drewna. W sypialni pani domu pojawia się róż na suficie, w pokoju pana – duet indygo oraz ciemnego brązu. Dużą łazienką zawładnęły błękity, a toaletą ikoniczny duet czerni i bieli.

Zabudowy meblowe z zaokrąglonymi narożnikami

Przemyślany układ ścian to też szkielet dla licznych zabudów meblowych o zróżnicowanej funkcji, starannie rozrysowanych przez Rolanda Stańczyka. To nie tylko szafy, szafki, witryny czy biblioteczki, ale boazerie. – Płycinowymi frontami podkreślają dawne, XIX-wieczne odniesienia, wysnute z okolicy. Miękko zaokrąglonymi narożami wyznaczają osie ruchu w mieszkaniu. A zarazem torują drogę tym obłościom, które czerpią już z estetyki międzywojennej – objaśnia architekt.

O tym, z jak wielką uwagą architekt tworzył te szczegóły, wyraźnie mówi półwysep kuchenny. Kończy się zaokrągleniem, któremu odpowiada nie tylko wyprofilowany gzyms blatu, ale też wzór dwubarwnej kamiennej posadzki. Perfekcyjne wykonanie to zasługa użycia piły wodnej. Analogiczne rozwiązania są w łazience, gdzie zabudowa z drewna i kamienia gięto-łamanymi liniami opisuje występ umywalki, owal wanny i blaty przy bankietce.

Galeria:
Luksusowy apartament w Warszawie, projekt Roland Stańczyk

Cichy luksus – naturalne materiały i ręczna robota

Luksus nie musi epatować, może być cichy (poznajecie gorący trend quiet luxury). Przypominają o tym naturalne materiały użyte do wykonania zabudów stolarskich. I to nie tylko w partiach fornirowanych orzechem (w salonie) czy rzadkim eukaliptusem (w sypialni), ale nawet w częściach lakierowanych, łącznie z korpusami. Ponadczasową klasę ma także jodełka francuska z patynowanego dębu, dopasowana kolorystycznie do mebli. Prawdziwy szyk – nie na pokaz – mają ponadto płytki z włoskiego terazzo w głównej łazience, połączone z białym marmurem i indywidualnie przygotowywaną tapetą.

Czytaj też:
Hamptons na ostatnim piętrze. Apartament w amerykańskim stylu
Czytaj też:
Takie luksusy tylko w Dubaju! Zaglądamy do domu urządzonego z przepychem