Czy dom może jednocześnie wyglądać jak dawne wiejskie zabudowania, np. stodoła i odpowiadać na potrzeby współczesnej rodziny? Projekt studia KLAR udowadnia, że tak. Dwie drewniane bryły połączone wspólną kuchnią tworzą komfortową przestrzeń dla dwóch pokoleń, a prosta forma sprawia, że budowa pozostaje rozsądna finansowo. To przykład architektury, która nie próbuje dominować nad krajobrazem – lecz staje się jego naturalną częścią.
![]()
Nowoczesna stodoła, która nie udaje luksusu
Moda na domy typu nowoczesna stodoła nie słabnie. Powód jest prosty – taka architektura łączy oszczędną formę z ponadczasową estetyką, a przy tym pozwala ograniczyć koszty budowy i późniejszej eksploatacji. Projekt czeskiego studia KLAR jest tego znakomitym przykładem.
![]()
Dom powstał we wsi Rybí w kraju morawsko-śląskim. Na ponad dwutysięcznej działce architekci zaprojektowali dwa drewniane budynki przypominające tradycyjne stodoły. Z zewnątrz wyglądają niezwykle skromnie – ciemne, postarzone drewno sprawia wrażenie, jakby zabudowania stały tu od dziesięcioleci. Dopiero po wejściu na posesję okazuje się, że to nowoczesny dom zaprojektowany z dużą świadomością potrzeb mieszkańców.
Galeria:
Nowoczesna stodoła, projekt studio KLAR
Dwa domy zamiast jednego. Pomysł idealny dla rodziny wielopokoleniowej
Inwestorzy od początku wiedzieli, że pod jednym adresem zamieszkają dwie rodziny – młodzi rodzice z dziećmi oraz dziadkowie. Zamiast dużego domu architekci zaproponowali dwa niezależne skrzydła połączone wspólną strefą z kuchnią.
![]()
Takie rozwiązanie pozwala zachować prywatność, a jednocześnie ułatwia codzienne życie. Mieszkańcy mogą odwiedzać się bez wychodzenia na zewnątrz, choć równie chętnie korzystają z szerokiego tarasu biegnącego pod okapem obu budynków. To właśnie on staje się latem naturalnym przedłużeniem salonu.
![]()
Architektura, która szanuje krajobraz
Największą siłą projektu jest jego relacja z otoczeniem. Od strony ogrodu budynki rozchodzą się pod kątem 45 stopni, tworząc zaciszny dziedziniec otwarty na las i łąki. Dom stoi na skraju miejscowości, a z okien rozciąga się widok na pastwiska, drzewa i niewielki potok.
![]()
Mniejszy budynek posadowiono na klasycznym fundamencie żelbetowym, większy natomiast oparto na smukłych stalowych palach. Dzięki temu ograniczono ingerencję w grunt i optycznie zmniejszono skalę zabudowy.
Czytaj też:
Stara leśna chata, która zaskakuje wnętrzem. Tak odrodziła się perełka wśród gór
To przykład projektowania, w którym architektura nie konkuruje z naturą, lecz dyskretnie wpisuje się w istniejący krajobraz.
Naturalne materiały zamiast efektownych dekoracji
Dom wykonano w konstrukcji drewnianej, ocieplonej wełną mineralną i usztywnionej płytami OSB. We wnętrzach dominują trzywarstwowe płyty z litego drewna świerkowego oraz białe ściany z płyt gipsowo-kartonowych. W sypialniach zastosowano podłogi dębowe, natomiast w komunikacji i łazienkach – proste płytki ceramiczne.
![]()
Elewację wykończono opalanymi deskami świerkowymi, dach pokryto malowaną blachą aluminiową, a okna i drzwi wykonano z naturalnego drewna świerkowego. Całość jest powściągliwa, trwała i pozbawiona zbędnych ozdobników.
Salon otwarty aż po kalenicę zmienia proporcje domu
Choć oba budynki mają łącznie około 120 m² powierzchni, wnętrza wydają się znacznie większe. Wszystko dzięki decyzji o rezygnacji z poddasza użytkowego na rzecz wysokiej przestrzeni dziennej otwartej aż do kalenicy.
Czytaj też:
Dom nad strumieniem, który uspokaja już od wejścia
W jednym pomieszczeniu mieszczą się salon, jadalnia i kuchnia. Charakterystycznym elementem jest szeroki parapet przy dużym oknie – ulubione miejsce starszej córki gospodarzy, która może czytać książki, pozostając jednocześnie blisko rodzinnego życia.
Kuchnię zaprojektowano zgodnie z zasadą „mniej znaczy więcej". Jest funkcjonalna, wyposażona w dużą lodówkę i długi blat roboczy, bo codziennie gotuje się tu dla sześciu osób.
![]()
Projektowanie z szacunkiem dla miejsca
Pracownię studio KLAR założyli w 2017 roku w Kopřivnicy Václav Kocián i Zdeněk Liška. Jak podkreślają architekci:
„Cenimy miejsca, w których dorastaliśmy, i staramy się odzwierciedlać tę relację w naszej pracy. Architektura jest dla nas złożoną dyscypliną obejmującą funkcjonalność, estetykę oraz związki z kontekstem”.
Projekt z Rybí pokazuje, że współczesny dom nie musi imponować rozmiarem ani kosztownymi rozwiązaniami. Znacznie ważniejsze okazują się proporcje, funkcjonalność oraz umiejętność stworzenia przestrzeni, która będzie dobrze służyć mieszkańcom przez długie lata.
Czytaj też:
W starej stodole postawili drugi dom. Architekci mówią o dialogu dwóch epok Czytaj też:
Mieli sprzedać ruinę po pradziadkach. Dziś ten dom zachwyca architektów z całej Europy
