Kuna na strychu – jak się pozbyć niechcianego lokatora?

Kuna na strychu – jak się pozbyć niechcianego lokatora?

Dodano: 1
Kuna domowa, jej cecha rozpoznawcza to rozwidlony biały krawat
Kuna domowa, jej cecha rozpoznawcza to rozwidlony biały krawat Źródło: Unsplash / Zdeněk Macháček
Miłe stworzenie, ale okropnie tupie, a co gorsza niszczy kable i izolację. Jak pozbyć się kuny domowej, nie robiąc jej krzywdy? Uwaga – kuna jest pod ochroną!
Grasuje w ogrodzie, hałasuje na strychu, buszuje w piwnicy, altanie, spiżarni. Niszczy materiały izolacyjne, przegryza kable, zjada owoce, poluje na ptactwo domowe i małe zwierzęta hodowlane, podkrada jaja z kurnika. A na dodatek w bardzo nieprzyjemny sposób znaczy teren. Kuna domowa potrafi narobić nie lada szkód!

Zanim podpowiemy, jak ją wyprosić z domu i obejścia, trzeba doprecyzować – kuna kunie nierówna.

Jak wygląda kuna domowa (Martes foina)?

To ssak z rodziny łasicowatych o wydłużonym ciele (do około 50 cm plus około 20 cm ogona) i krótkich nogach. Ma puszyste, brązowe futerko – ciemniejsze na grzbiecie, ogonie i łapkach, jaśniejsze na brzuchu. Cechą charakterystyczną kuny domowej jest biała krawatka przypominająca kształtem befkę pastora – rozwidlającą się ku łapkom. Uszy kuny są krótkie i zaokrąglone.

Kuna domowa, jej cecha rozpoznawcza to rozwidlony biały krawat

Kuna leśna (Martes martes)

To krewniak kuny domowej. Kuna leśna wygląda podobnie do kuny domowej, ale ma dłuższe łapy, jest ciemniejsza, jednak najbardziej rzucającą się w oczy różnicą jest kształt i kolor krawatki. U kuny leśnej ma ona formę zwartej plamki (bez rozwidlenia), jest mniejsza i nie biały, a żółta, czasem nawet pomarańczowa.

Kuna leśna nie lubi opuszczać swojego naturalnego środowiska, raczej więc nie zadomowi się w pobliżu ludzkich siedzib. Woli dziuplę w drzewie rosnącym w głębi gęstego lasu.

Tryb życia kuny domowej

To nocny drapieżnik. Kuna ma znakomity węch, jest ciekawska i ruchliwa. Nie potrzebuje rynny czy piorunochronu, żeby wspiąć się na dach – ma silne łapy i potrafi chodzić po chropowatej ścianie, drewnianych drzwiach, framugach itp. Wysoko skacze – do trzech metrów!

Kuna domowa to z reguły samotnik (oprócz okresu godowego w lipcu i sierpniu), co przynosi pewną ulgę – raczej nie sprowadzi kolegów. Ale jej solowe występy są wystarczająco uciążliwe, a żyje długo, do około 10 lat. Poza tym samica może założyć gniazdo i powić młode.

Co jedzą kuny?

W ich menu są owady, nornice, szczury i myszy. Można by więc uznać, że skoro kuny polują na szkodniki ogrodowe, są naturalnymi sprzymierzeńcami człowieka, gdyby nie fakt, że latem i jesienią porzucają polowanie na rzecz diety wegetariańskiej i w tym czasie żywią się głównie owocami.

Lubią winogrona, śliwki, morele, czereśnie, gruszki, jabłka, morwy, jarzębinę, porzeczki, maliny, borówki. Z tym też można byłoby się pogodzić, ostatecznie jedna kuna nie zje wszystkich owoców.

Gorzej, gdy dobierze się do kurnika (obecność łatwej zdobyczy może skusić kunę o każdej porze roku) lub spiżarni.

A najgorzej – i tu już naprawdę nie ma żartów – gdy zacznie podgryzać kable instalacji elektrycznej oraz izolację budynku (w efekcie może dojść do utraty 30 proc. energii cieplnej).

Oczywiście kuna nie je materiałów izolacyjnych, chce się tylko dostać do środka – najczęściej na ciche, ciepłe i nie używane przez ludzi poddasze. A jest w tym zaskakująco dobra. Jej ostre zęby i pazury poradzą sobie z miękką wełną mineralną, plastikiem, cienką siatką drucianą itp. Co ciekawe – kuna nie przepada za styropianem, zwłaszcza typu XPS i płytami z pianki poliuretanowej.

Szkody wyrządzone przez kunę domową są poważne, a naprawa zniszczeń – kosztowna i skomplikowana, często wiąże się z kuciem ścian i zdejmowaniem dachu.

Styl życia kuny

Żeruje nocą i bardzo przy tym hałasuje: tupie, przewraca drobne sprzęty, bawi się nimi (tak, zwierzęta też mają swoje rozrywki), a jeśli pojawi się drugi osobnik szukający dla siebie domu – kuny walczą ze sobą, robiąc okropny rwetes i przeraźliwie sycząc.

Niestety, gdy kuna uzna dom i obejście za własne, znakuje terytorium, zostawiając obfite kopczyki odchodów. Mocz kuny ma bardzo nieprzyjemny zapach – o wiele ostrzejszy niż koci.

Kuna to zwierzę płochliwe, unika ludzi, odstręcza je sam zapach ludzkiego ciała. Ryzyko, że zaatakuje człowieka jest niewielkie, ale nie należy do niej podchodzić ani jej dotykać, również dlatego, że jak każde dzikie zwierzę, kuna może przenosić choroby, w tym wściekliznę!

Nie lubi też nowych obiektów w swoim otoczeniu (co okaże się ważną informacją, gdy będziemy omawiali sposoby na pozbycie się niechcianego lokatora).

Czy kuna jest pod ochroną?

Tak, prawo do odstrzału kun domowych i leśnych mają wyłącznie myśliwi i to z ograniczeniami. A to oznacza, że kunę trzeba albo wypłoszyć, albo schwytać i wywieźć do lasu – i to daleko, bo może wrócić (5 km to dla niej spacer, dystans 20 km powinien wystarczyć). Zanim jednak podejmiemy walkę, trzeba wytropić wroga.

Ślady kuny domowej

Pierwszym znakiem, że kuna zadomowiła się na strychu lub w piwnicy są hałasy, o których już wspominaliśmy. Drugim – ślady jej bytowania. A zostawia ich wiele, wśród nich są:

  • zniszczona izolacja cieplna;
  • przegryzione kable;
  • poprzewracane drobne przedmioty;
  • drobne przedmioty (np. skarpetka) znikające w niewyjaśniony sposób i pojawiające się po jakimś czasie w innym miejscu. To nie duch, to kuna;
  • resztki pożywienia – truchło ptaków, nietoperzy itp.;
  • odchody pozostawione wokół domu i wewnątrz;
  • zabite kury, kaczki, a ich jaja porozbijane;
  • ślady pazurków na rynnach, drewnianej stolarce, narożnikach domu;
  • ostry zapach moczu.

Jak odstraszyć kunę?

To trudne i czasochłonne zadanie, ale jest kilka sposobów na odstraszenie kuny domowej:

  • jej naturalnymi wrogami są wilk, lis, borsuk i pies. Dzikich drapieżników nie zaprosimy do domu, zostaje pies. Nie trzeba od razu posiadać własnego. Ponieważ kuny mają znakomity węch, wystarczy co jakiś czas zaprosić znajomych z czworonogiem i pozwolić mu na podniesienie nogi w ogrodzie i przy ścianie domu. Coś za coś.

    Na marginesie – na forach internetowych krążą porady dotyczące zbawiennego działania... ludzkiego moczu. Skoro kuna unika ludzi, stroniąc nawet od zapachu człowieka, oznaczenie własnego terenu wydaje się uzasadnione. Nie sprawdzaliśmy, zostawiamy jako ciekawostkę.

    Wróćmy do psów – żeby odstraszyć kunę zaleca się również zostawienie w miejscach jej bytowania i spacerów psiej sierści. To środek na tyle skuteczny, że wchodzi w skład niektórych gotowych preparatów mających odstraszyć kunę;

  • preparaty odstraszające kuny można kupić w sklepach ogrodniczych i w marketach budowlanych. Rozkładając je, należy pamiętać o założeniu jednorazowych rękawiczek. Zapach człowieka to dla kuny sygnał, że jest w niebezpieczeństwie i zamiast wynieść się z domu, zaszyje się w nim jeszcze głębiej. Uwaga – używanie trutek na kuny domowe jest nielegalne!
  • na kunę działa drażniąco nieprzyjemny zapach kostek toaletowych, im intensywniejszy, tym lepiej. Można je rozwiesić w pomieszczeniach, w których zadomowiły się kuny, ale z zastrzeżeniem – nie może być to spiżarnia (kostka toaletowa i żywność nie jest dobrym połączeniem), ani miejsce, do którego mają dostęp dzieci i zwierzęta domowe;
  • ostatnim i najskuteczniejszym sposobem jest zamontowanie elektrycznego pastucha – to dyskretny, prawie niewidoczny drucik umieszczony wzdłuż rynien i okapów. Napięcie nie jest wysokie – nie porazi śmiertelnie zwierzęcia, nie zrani go, a jedynie wystraszy.

Jak złapać kunę?

Służy do tego pułapka żywołowna, nazywana też pułapką żywochwytną lub żywołapką. Kosztuje 100–200 zł i podobnie jak preparaty do odstraszania kun można ją kupić w sklepie ogrodniczym, markecie budowlanym i w sklepach internetowych.

Ważne, by ustawiając pułapkę, nie zostawić na niej ludzkiego zapachu, bo to skutecznie zniechęci kunę. Czym ją zanęcić? Surowym mięsem, rozbitym jajkiem, dojrzałymi owocami (kiełbasa i ser nie podziałają).

Najlepiej w miejscu bytowania kuny lub na trasie jej wycieczek postawić pustą pułapkę i dać zwierzakowi czas na przyzwyczajenie się do nowego obiektu w otoczeniu. Dopiero po kilku dniach należy podłożyć przynętę (ostrożnie i w rękawiczkach).

Potem pozostaje uzbrojenie się w cierpliwość – kuna to stworzenie podejrzliwe, nie od razu sięgnie po smakołyk (trzeba go wymieniać, by zawsze był świeży). Można też spróbować zachęcić ją do wejścia do klatki preparatem do wabienia kun.

Po schwytaniu zwierzęcia, należy je natychmiast wywieźć do lasu oddalonego od domu co najmniej 15–20 km. Ważne, by na czas transportu zabezpieczyć bagażnik grubą folią, bo zestresowany zwierzak prawdopodobnie odda mocz, jeśli wniknie tapicerkę, będzie problem z pozbyciem się nieprzyjemnego zapachu.

Najlepiej ustawić pułapkę z kuną w plastikowej rynience, np. takiej jak do odstawiania mokrych butów.

Gdy problemu nie udaje się rozwiązać własnoręcznie, odstraszanie kun, chwytanie ich, naprawę zniszczeń i zabezpieczenie domu przed kolejnymi wizytami warto powierzyć specjalistom, wystarczy wpisać do przeglądarki hasło „odstraszanie kun”. Ceny ustalane są indywidualnie, w zależności od zakresu usług.

Jak zabezpieczyć dom przed kunami?

Jedynym sposobem jest dokładne uszczelnienie budynku – załatanie wszelkich szpar, naprawienie uszkodzeń, np. w tynku oraz zabezpieczenie otworów.

Nie wszystkie prześwity widać w świetle dziennym, dlatego wizję lokalną warto powtórzyć nocą, dokładnie lustrując otoczenie w silnym świetle latarki – wtedy łatwiej dostrzec np. ubytki w dachówkach.

Strategiczne miejsca to otwory wentylacyjne (trzeba założyć kratki stalowe kratki), okolice rynien, kominki wentylacyjne, przestrzeń wzdłuż szczeliny kalenicowej itp.

Czytaj też:
Robaki w mące. Skuteczne sposoby, by pozbyć się ich raz na zawsze
Czytaj też:
Przytulny wiejski azyl – siedlisko z gościnną stodołą. Projekt Lenka Míková

 1

Czytaj także