Gotujesz na obiad ziemniaki? Przy okazji pobudź trzykrotkę do wzrostu. Moja mama tak robi i zobaczcie!

Gotujesz na obiad ziemniaki? Przy okazji pobudź trzykrotkę do wzrostu. Moja mama tak robi i zobaczcie!

Dodano: 
Trzykrotka
Trzykrotka Źródło: Dom WPROST.pl / Magda Grefkowicz
Ta trzykrotka jeszcze pół roku temu była sadzonką pędową. Dowiedzcie się, czym podlewała ją moja mama. To nie do uwierzenia, jak zadziałała ta ekologiczna i darmowa odżywka!

Trzykrotka, która rośnie jak szalona? T jest możliwe! Pół roku temu moja mama wzięła od koleżanki szczepkę trzykrotki. Lubi bardzo tę nieco zapomnianą roślinkę, która najpopularniejsza była w czasach PRL-u. Można było ją spotkać w prawie każdym domu, urzędzie i na każdym szkolnym parapecie. Nic w tym dziwnego, bo to praktycznie roślina bezobsługowa, która do zdrowego rozwoju potrzebuje właściwie tylko jasnego stanowiska z rozproszonym światłem i regularnego podlewania.

Niewielki fragment pędu trzykrotki (około 5 cm) mama umieściła w wodzie i odczekała kilka tygodni, aż sadzonka zaczęła wypuszczać korzonki. Wówczas umieściła ją w żyznym przepuszczalnym podłożu (wcześniej zadbała o warstwę drenażową na dnie doniczki) i praktycznie od razu zaczęła ją podlewać tajemniczą domową odżywką, którą przygotowywała przy okazji robienia obiadu. Sprawiła ona, że trzykrotka błyskawicznie się ukorzeniła w nowym podłożu. Po posadzeniu zastosowała także domowy ukorzeniacz do roślin doniczkowych.

Domowa (i darmowa) odżywka, która pobudza trzykrotkę do wzrostu – woda po gotowaniu warzyw

Spośród bardzo wielu domowych odżywek przygotowanych z kuchennych odpadów, jedna jest szczególnie polecana do trzykrotki. Ta urocza roślinka może być naprawdę główną ozdobą wnętrza, pod warunkiem, że jest bujna i duża. Niestety, dość często zdarza się, że trzykrotki są rachityczne i wolno rosną. Dzieje się tak przede wszystkim z powodu złej pielęgnacji (mało światła, zbyt obfite lub za rzadkie podlewanie). Moja mama od lat ma sposób na podlewanie swoich roślin doniczkowych. I od lat sposób ten się sprawdza.Mama do zasilania roślin wykorzystuje wodę po gotowaniu ziemniaków (a czasem także innych warzyw, na przykład marchewek). Woda po gotowaniu ziemniaków zawiera bardzo wiele substancji odżywczych. Uwalniają się one podczas gotowania warzyw. Najważniejsze z nich to: potas, żelazo, magnez, fosfor, skrobię (stymuluje wzrost korzeni), jak również witaminy A, B i E.

Jak przygotować odżywkę z wody po gotowaniu ziemniaków

Przygotowanie tej odżywki jest bardzo proste. Robi się ją przy okazji obiadu. Po prostu gotujemy ziemniaki. Najważniejszą rzeczą jest to, by nie solić wody. Woda po odcedzeniu ziemniaków powinna oczywiście ostygnąć. Nie powinniśmy jej raczej przechowywać. Do podlewania roślin wykorzystujemy ją na bieżąco raz w tygodniu. Woda po gotowaniu warzyw (w tym ziemniaków) nadaje się również do podlewania innych roślin doniczkowych (na przykład monstery) oraz do odżywiania kwiatów na ogrodowych rabatach.

Czytaj też:
Zalej gorącą wodą kuchenny odpad i odczekaj, a trzykrotka obsypie się nowymi listkami
Czytaj też:
Odżywka z owocowych obierków, która zachęci egzotyczną strelicję do kwitnienia