Lampa do salonu – rattanowa, wiklinowa i bambusowa. Nowoczesna dekoracja z plecionki

Lampa do salonu – rattanowa, wiklinowa i bambusowa. Nowoczesna dekoracja z plecionki

Dodano: 
Lampa z wyplatanym abażurem
Lampa z wyplatanym abażurem Źródło: TineK / serwis prasowy
Wyplatane lampy – rattanowe, wiklinowe i bambusowe filtrują światło, rozsiewając we wnętrzu rozmigotane refleksy. Dodają mu wdzięku, lekkości i ciepła. Nie tylko w stylu boho!

Popularność stylu boho – lekko nonszalanckiego, inspirowanego podróżami do ciepłych krajów sprawiła, że w aranżacjach wnętrz znów zaczęły się pojawiać plecionki. Szczególnie popularne są lampy wykonane z rattanu, wikliny, bambusa. Czasem jako materiał na abażury wykorzystuje się również włókno jutowe lub trawę morską.

Lampa wisząca pleciona z hiacyntu wodnego, marka Bloomingville

Lampa pleciona, czyli światło w koszyku

Takie lampy ocieplają wnętrze i ogrzewają serce, przypominając o rozkosznych chwilach spędzonych na Bali, w Tulum czy choćby na ganku wiejskiego domu. Pasują do każdego stylu, nie tylko do modnego boho. Klasycznemu dodadzą retro szyku, minimalistyczny złagodzą, z powodzeniem można ich użyć również w aranżacji typu loft, gdzie przez kontrast podkreślą surowość betonu. Bardzo dobrze odnajdują się we wnętrzach urządzonych sentymentalnie – sprzętami z lat 60. i 70. XX wieku. I nic dziwnego, w końcu w PRL lampy tego typu były szalenie popularne, a polskie plecionkarstwo przeżywało boom.

Croco – kulista lampa z frędzlami, projekt Paola Navone dla marki Gervasoni

Lampa rattanowa, czyli jaka?

Rattan ma pochodzenie azjatyckie, wytwarzany jest głównie w Indiach i na Cejlonie. Jest to materiał pozyskiwany z palmy rotangowej, pnącej rośliny nazywanej również trzciną indyjską. W Azji rattan wykorzystywano do produkcji mebli, abażurów i dodatków od wieków, do Europy trafił w XIX wieku, zyskując wielką popularność zwłaszcza w Anglii, a później również we Francji.

Formę nadaje mu się poprzez moczenie lub poddawanie działaniu pary wodnej – witki stają się wówczas plastyczne i gotowe do wyplatania. Po wyschnięciu rattan staje się twardy jak skała – zawdzięcza to głównie temu, że słoje palmy rotangowej rosną pionowo, a nie jak w przypadku większości roślin – poziomo. To dlatego rattan tak trudno złamać!

Lampy rattanowe są, mimo lekkości, bardzo trwałe, nie ma obaw, że z czasem się odkształcą – to inwestycja na lata. Są droższe od wikliny, ponieważ trzeba je sprowadzać z daleka. Abażury rattanowe często spotyka się we wnętrzach zaaranżowanych w stylu skandynawskim, są też popularne w Holandii– wiele tamtejszych marek ma je w ofercie.

Lampa stojąca – światło w kapeluszu
Lampa podłogowa ręcznie wyplatana z naturalnego rattanu to nie tylko źródło światła, ale i niezwykła ozdoba wnętrza! Składa się z dwóch elementów – podstawy w kształcie stożka i abażuru przywołującego na myśl dalekowschodnie kapelusze. Wielką zaletą plecionek jest to, że równie ładnie wyglądają wieczorem i w ciągu dnia – bez podświetlenia. Wadą może być utrzymanie ich w czystości. Uwaga! Rattanu nie wolno moczyć (w przeciwieństwie do wikliny), klosz lampy należy odkurzać na sucho – ręczny odkurzacz jest niezastąpiony! Tradycyjna miotełka może być kłopotliwa, bo jej włókna zaczepiają o rattanowe witki. Na koniec lampę należy przetrzeć wilgotną ściereczką.


Lampka biurkowa – prywatne słońca
Lampki z bambusa mają kształt słońca – już to nastraja pozytywnie! Są dwuwarstwowe, można więc zdecydować, czy chce się mieć model jasny czy przeplatany czernią. Idealne do wnętrz w stylu boho! Sprawdzą się w salonie, sypialni i w pokoju dziecięcym – zwłaszcza podczas układania się do snu.


Abażur lampy gęsto spleciony
Wiklinę, rattan lub bambus można malować – białe plecionki nawiązują do wystroju przedwojennych letnisk i uzdrowisk. Jednak po jakimś czasie farba może odpryskiwać, a renowacja nie jest łatwa. Innym rozwiązaniem jest zwrócenie się w stronę plecionkarskiej nowoczesności, abażur ze sztucznego rattanu będzie równie piękny, a przy tym niezniszczalny. Współczesne tworzywa są trwałe, wytwarzane najczęściej z przetworzonych surowców i doskonale imitują naturalne materiały. Na zdjęciu eklektyczna aranżacja łącząca kilka najmodniejszych trendów – odniesienie do klasyki (stół), contry chic (lampa) i loftowe wewnętrzne przeszklenia. Warto zwrócić uwagę na gęsty splot abażura, dzięki któremu światło kierowane jest do dołu,  a nie rozprasza się na boki.


 

Solarne latarenki – wspomnienie lata!
Małe koszyczki jak korale nanizane na długi sznur (2,5 metra plus 3 metry kabla do zasilacza), a w każdym dioda emitująca ciepłe światło – to pomysł na to, by stylowo oświetlić taras, ogród czy balkon, ale też aby w oczekiwaniu na cieplejsze dni dodać wakacyjnego klimatu wnętrzom. Można zorganizować plażową imprezę w środku zimy! Na zdjęciu latarenki zasilane energią słoneczną.


Lampa grzybek z rodziną
Do wnętrz inspirowanych stylem skandynawskim bardzo dobrze pasują plecionki bambusowe – mają jasny, słomkowy kolor, regularny splot i delikatną formę. Sprawiają wrażenie lekkich jak piórko. Z płaskich paseczków drzewa bambusowego można stworzyć dowolny kształt, na przykład grzyba. Lampa, którą prezentujemy jest niezwykła także z innego powodu. To model Palawan w komplecie z dwiema miniaturkami – ozdobami. Zaprojektowana została przez Good & Mojo, ekologicznie odpowiedzialną pracownię, która część dochodu z każdej zakupionej lampy przekazuje Fundacji WakaWaka – organizacji dostarczającej solarne oświetlenie ludziom, którzy nie mają dostępu do elektryczności.








Lampa w stylu vintage
Popularnym trendem ostatnich lat jest urządzanie tarasów w stylu domowego salonu. W efekcie powstają uniwersalne elementy wyposażenia – do użytku zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. W sezonie zachowujemy stylistyczną spójność obu przestrzeni, a gdy ciepłe dni miną, możemy wzbogacić wystrój salonu na przykład o piękną lampę, światło której rozproszy ciemności zimy w klimacie umiarkowanym. Klosz w kształcie chińskiego kapelusza z luźno splecionego rattanu nawiązuje kształtem abażurów vintage z lat 60. i 70. ubiegłego wieku. To dodatkowy atut, bo stylistyka PRL znów jest bardzo modna!


 

Nowoczesna lampa wisząca z abażurem z rafii
Przytulny minimalizm to jeden z dominujących trendów wnętrzarskich – forma pozostaje prosta i funkcjonalna, ale materiały są naturalne, z miłą dla oka fakturą. Przykładem jest prezentowana lampa wisząca – ma nowoczesny kształt przenikających się cylindrów, ale wykonana jest z rafii, czyli splecionych włókien z liści palmowych. Taki model bardzo dobrze sprawdzi się we wnętrzach urządzonych w stylu skandynawskim i japandi (miks skandynawskiego i japońskiego). Naturalną rafię można czyścić wilgotną ściereczką, jednak nie można jej intensywnie moczyć, bo mogą pojawiać na niej ogniska pleśni.


Lampa wisząca nad stół
Wiklina, choć kojarzy się z formami rustykalnymi, może też posłużyć jako materiał do stworzenia lampy o nowoczesnym kształcie, w tym przypadku ażurowego dysku. To bardzo popularny model w czasach PRL (wówczas często spotykało się podobne lampy ze sznurka lub nylonowych żyłek), dziś znów zyskuje na popularności. Dzięki temu, że łączy nowoczesną formę z tradycyjnym materiałem jest uniwersalna - sprawdzi się w każdym wnętrzu. Może z wyjątkiem klasycznego salonu w polskim dworku, ale już w obszernej wiejskiej kuchni będzie idealna! 

Lampy wiklinowe – ależ naturalnie!

Wiklina to nic innego jak młode pędy wierzby, odpowiednio spreparowane. Jest to materiał znany od starożytności, można by rzec – biblijny, wszak trzymiesięczny Mojżesz uratował się w właśnie w wiklinowym koszyku! Dziś do wyplatania mebli, lamp i dekoracji wykorzystuje się najczęściej wierzbę purpurową, choć są i inne gatunki.

Ciekawostka – na naszych terenach oprócz wierzbowych witek wykorzystywano i inne materiały, na przykład sitowie, pędy derenia, cienkie korzenie roślin iglastych, a nawet słomę (popularne na Mazowszu przepiękne kosze do przechowywania zboża można zobaczyć w warszawskim Muzeum Etnograficznym). Wróćmy jednak do wikliny!

Lampy w kształcie kapeluszy, kolekcja DOU marki Ferm Living

Plecionkarstwo wiklinowe to sztuka i rzemiosło w jednym. Zanim pędy wierzby zostaną pozbawione kory, muszą przez kilka tygodni leżakować w potoku lub w płytkim stawie (ta metoda nazywa się moczarkowaniem). Innym sposobem jest pędzenie – witki przez dłuższy czas leżakują w podgrzewanej do 25 stopni Celsjusza wodzie. Można je też przygotować do korowania przez warzenie (gotowanie) w specjalnej wannie lub parowanie pod ciśnieniem. Potem gałązki są suszone i dopiero wtedy można przystąpić do wyplatania. To żmudna robota! Odbywa się ręcznie, co gwarantuje, że każdy abażur jest niepowtarzalny.

Czytaj też:
Jak urządzić wnętrza w bieli, żeby nie miały klimatu laboratorium?

Naturalna wiklina ma ciepłą, niejednorodną barwę, która z czasem lekko ciemnieje. Jest mniej wytrzymała od rattanu, bardziej łamliwa, ale w przypadku abażurów nie jest to tak istotne. Niewątpliwą zaletą są ceny – lampę wiszącą w kształcie kuli o średnicy 45 cm można kupić za około 100 zł (bez kabla i obsadki do żarówki).

Lampa z wyplatanym abażurem

Lampa boho – bambusowa

Modne żyrandole boho najczęściej wykonane są z bambusa, który podobnie jak rattan ma azjatyckie pochodzenie – głównie z Wietnamu. Drewno bambusowe jest tanie, głównie ze względu na tempo wzrostu i łatwe w obróbce. Można je wykorzystywać w całości lub pocięte na cieniutkie płaskie paski i to one najczęściej służą jako materiał plecionkarski. Lampy z bambusa są delikatniejsze od rattanowych i wiklinowych, są też bardziej różnorodne w formach – mogą mieć kształty organiczne, ale też mocno zgeometryzowane. Bambusowa lampa do salonu – nowoczesna, ale z tradycyjnego materiału to doskonały sposób na ocieplenie wnętrza!

Czytaj też:
Styl boho we wnętrzach – mapa trendu
Czytaj też:
Styl japandi w aranżacji wnętrz. Na czym polega modny trend?