Mieszkanie jak tawerna – zamiast stołu jest bar, a sypialnia ma wyjście ewakuacyjne

Mieszkanie jak tawerna – zamiast stołu jest bar, a sypialnia ma wyjście ewakuacyjne

Dodano: 
Salon urządzono jak salę barową, projekt MU Architecture
Salon urządzono jak salę barową, projekt MU Architecture Źródło: Ulysse Lemerise Bouchard / v2com
Mieszkanie wzorowane na knajpie? Dlaczego nie! Zwiedźcie z nami niesamowite wnętrze o mrocznej, ale kojącej atmosferze. Chcielibyście w nim zamieszkać lub choćby przenocować?

To mieszkanie jest fascynujące z kilku powodów. Po pierwsze ma niezwykłą historię – mieści się w... dawnej tawernie przy słynnej rue de la Commune w Montrealu, zwróconej frontem ku rzece Świętego Wawrzyńca. W połowie XIX wieku był tu lokal słynnego Joe Beefa, którego goście – marynarze i robotnicy nazywali Synem Ludu. Po drugie aranżacja wnętrz autorstwa architektów ze studia MU Architecture bezpośrednio nawiązują do przeszłości – salon przypomina publiczny lokal. Są tu długi bar z wysokimi stołkami, wiele siedzisk, luźno rozlokowanych w całym wnętrzu i wieczny półmrok. Wreszcie niezwykły jest układ apartamentu. Przypomina labirynt z mnóstwem tajemnych przejść, zaskakujących skrótów i nieoczekiwanych pomieszczeń.

Salon przy ruchliwej ulicy – zaciemniane okna zapewniają intymność

Strefę dzienną urządzono na wzór głównej sali barowej z długą ladą, przy której siada się na wysokich stołkach (jadalni tu nie ma). Kuchnia jest otwarta, ale tak urządzona, że trudno dostrzec jej wyposażenie – sprzęty są czarne, część z nich ukryto w szafach. W salonie, zamiast tradycyjnej kanapy ze stolikiem, jest mnóstwo mniejszych sof, foteli i siedzisk ustawionych jak w knajpie – zajmują niemal całą przestrzeń. Z każdego miejsca roztacza się widok na ruchliwą ulicę i malowniczy zabytkowy port. Wydawać by się mogło, że mieszkanie w witrynie (dosłownie!) może być krępujące, ale szyby okienne pokryte są folią polaryzacyjną, wystarczy wcisnąć przycisk, by stała nieprzezroczysta.

Galeria:
Mieszkanie w czerni, projekt MU Architecture

Plan mieszkania przypomina labirynt

Część ścian to tradycyjne dla tej dzielnicy mury gruzowe, inne wyłożono czarnymi panelami z dębiny. Dla równowagi sufit jest z drewna w naturalnym kolorze. Panele kryją szafy i tajemne przejścia prowadzące wgłąb mieszkania. Kto nie jest wtajemniczony w jego rozkład, nie znajdzie drogi.

Ukryte SPA

Jedno z tajemnych przejść prowadzi do strefy relaksu. Są tu sauna, łaźnia parowa, prysznic i łóżko do odpoczynku. Wnętrza przywodzą na myśl jaskinię – światło jest pośrednie, a ceramiczne okładziny ścian i podłóg przypominają ciemny kamień. Panele z przydymionego szkła i akcenty z drewna iroko tworzą kojącą atmosferę.

Sypialnia z wyjściem awaryjnym

Przechodząc przez kolejne ukryte wejście, trafiamy do garderoby, a z niej przez zamaskowane lustrem drzwi, do głównej sypialni. Pokój wyłożony jest drewnianymi panelami, za częścią z nich są schowki i szafy, a także... dyskretne wyjście awaryjne (pamiętajmy, że jesteśmy w dawnej knajpie). Do sypialni przylega luksusowa łazienka. Korzystając ze skrótu, można stąd trafić bezpośrednio do salonu.

Czytaj też:
Loft dla faceta. Mój chłopak też chce tak mieszkać
Czytaj też:
Bar w Warszawie jednym z dziesięciu najpiękniejszych lokali na świecie. Byliście już?